Luniz

GieKSa – Resovia 2:1 (0:1)

W ostatnim meczu sezonu 2020/2021 piłkarze GKS Jastrzębie pokonali Resovię Rzeszów 2:1 (0:1) i tym samym zakończyli rozgrywki na czternastym miejscu w Fortuna I Lidze. Podopieczni Łukasza Włodarka zapewnili sobie wygraną dopiero na trzy minuty przed końcem zawodów, jednakże w przekroju całego spotkania byli zespołem lepszym i komplet punktów zdobyli jak najbardziej zasłużenie.

Niedzielne spotkanie przy Harcerskiej przebiegało pod dyktando GieKSy, jednak w grze utrzymywał ekipę gości świetnie dysponowany bramkarz Paweł Łakota. To właśnie on w 15. minucie zatrzymał strzał Aleksandra Komora, który po rzucie rożnym groźnie uderzał głową. Z kolei w 31. minucie po strzale Szymona Zalewskiego Resovię uratowała poprzeczka. Te okazje zemściły się na jastrzębianach w 36. minucie. Po jednej z nielicznych akcji Resovii piłka wyszła na róg. W trakcie centry rywala w jedenastce sfaulował Farid Ali (dodajmy, że piłka znajdowała się wówczas kilka metrów od obu zawodników), a sędzia bez dyskusji wskazał na “wapno”. Karnego na gola zamienił pewnym strzałem Dawid Kubowicz i tym samym Resovia objęła niezasłużone prowadzenie.

Stracony gol zdopingował GieKSę do jeszcze mocniejszych ataków. Te przyniosły wreszcie skutek w 54. minucie, gdy po dośrodkowaniu Farida Alego piłkę w polu karnym przeciął Marek Mróz i tym zagraniem zmylił Łakotę, doprowadzając do wyrównania. Dziewięć minut później gospodarze powinni byli objąć prowadzenie, ale nasza ofensywa zakiwała się po nieudanym wybiciu piłki przez bramkarza Resovii. Co gorsza, w 73. minucie sędzia ponownie wskazał na “wapno” jastrzębskiej jedenastki, kiedy to szarżującego Maksymiliana Hebla skosił jeden z obrońców. Jednak na szczęście dla naszego zespołu Olivier Podhorin fatalnie przestrzelił z jedenastu metrów. Tego uśmiechu fortuny jastrzębianie już nie zmarnowali w 87. minucie po akcji Daniela Szczepana wynik ustalił wychodzący na czystą pozycję Jakub Apolinarski.

Ostatecznie trzy punkty pozostały przy Harcerskiej, a to oznacza, że GieKSa wykaraskała się nawet z… teoretycznej strefy spadkowej obejmującej trzy najsłabsze drużyny. Krótko mówiąc – podopieczni Łukasza Włodarka pozostali na zapleczu ekstraklasy jak najbardziej zasłużenie. Teraz jednak przed naszym klubem i sztabem trenerskim trudny czas budowy zespołu na kolejny sezon, w którym o utrzymanie się nad kreską będzie znacznie trudniej.

13 czerwca 2021, Jastrzębie-Zdrój, 12:40
GKS Jastrzębie – Resovia Rzeszów 2:1 (0:1)
Bramki: Mróz 54, Apolinarski 87 – Kubowicz 37 (karny)

GKS Jastrzębie: Drazik – Zalewski (46. Mróz), Słodowy (64. Skórecki), Komor, Bondarenko – Niewiadomski, Apolinarski, Zejdler (64. Jadach), Rumin (90. Bojdys), Ali – Szczepan (88. Dzida).

Jesień zacznie się w lipcu

Zaledwie półtora miesiąca dzieliło będzie zakończenie sezonu 2020/2021 od inauguracji rozgrywek 2021/2022 Fortuna I Ligi, w których – za sprawą pokonania GKS Bełchatów – na pewno zobaczymy piłkarzy GKS Jastrzębie. Nie znamy wprawdzie jeszcze listy wszystkich uczestników zmagań (czekają nas baraże w I i II lidze), jednak Polski Związek Piłki Nożnej już teraz poinformował, iż runda jesienna ruszy 31 lipca.

W rozgrywkach weźmie udział osiemnaście drużyn, które rozegrają po trzydzieści cztery mecze. Runda jesienna potrwa od przełomu lipca i sierpnia do pierwszego weekendu grudnia, zaś wiosenna – od końca lutego do 21-22 maja. Również w maju odbędą się baraże o awans do ekstraklasy.

Ramowy terminarz na sezon 2021/2022:

  1. kolejka – 31 lipca / 1 sierpnia
  2. kolejka – 7/8 sierpnia
  3. kolejka – 14/15 sierpnia
  4. kolejka – 18 sierpnia (środa)
  5. kolejka – 21/22 sierpnia
  6. kolejka – 28/29 sierpnia
  7. kolejka – 4/5 września
  8. kolejka – 11/12 września
  9. kolejka – 18/19 września
  10. kolejka – 25/16 września
  11. kolejka – 2/3 października
  12. kolejka – 9/10 października
  13. kolejka – 16/17 października
  14. kolejka – 23/24 października
  15. kolejka – 30/31 października
  16. kolejka – 6/7 listopada
  17. kolejka – 13/14 listopada
  18. kolejka – 20/21 listopada
  19. kolejka – 27/28 listopada
  20. kolejka – 4/5 grudnia
  21. kolejka – 26/27 lutego
  22. kolejka – 5/6 marca
  23. kolejka – 12/13 marca
  24. kolejka – 19/20 marca
  25. kolejka – 26/27 marca
  26. kolejka – 2/3 kwietnia
  27. kolejka – 9/10 kwietnia
  28. kolejka – 16 kwietnia
  29. kolejka – 23/24 kwietnia
  30. kolejka – 27 kwietnia (środa)
  31. kolejka – 30 kwietnia / 1 maja
  32. kolejka – 7/8 maja
  33. kolejka – 14/15 maja
  34. kolejka – 21/22 maja

Mecze barażowe: 25 i 28/29 maja.

Dodajmy, że PZPN – nauczony doświadczeniem z 2020 roku – wyznaczył w całym sezonie zaledwie dwa terminy środowe. Oznacza to, że inne “piłkarskie środy” pełnić będą rolę dni rezerwowych w przypadku konieczności nadrabiania przełożonych spotkań. Ponadto w środku tygodnia odbywać się będą spotkania Pucharu Polski, który dla pierwszoligowców ruszy w drugiej połowie września.

Na ten moment znamy trzech nowych rywali GKS Jastrzębie. Pod względem zainteresowania ze strony kibiców oraz “transportowym” należy uznać te zmiany za korzystne, bowiem z ekstraklasy spadło Podbeskidzie Bielsko-Biała, zaś z II ligi awansował GKS Katowice. Ponadto na drugi szczebel wraca też Górnik Polkowice.

Podziękujmy za trudny sezon

W minioną sobotę piłkarze GKS Jastrzębie za sprawą kluczowego zwycięstwa w Bełchatowie zapewnili sobie utrzymanie w Fortuna I Lidze. Dzięki temu do ostatniego meczu w sezonie 2020/2021 podopieczni Łukasza Włodarka będą mogli podejść… bez noża na gardle. Kończący rozgrywki pojedynek z Resovią Rzeszów odbędzie się na Stadionie Miejskim w niedzielę, 13 czerwca o godz. 12:40.

Klub z Harcerskiej informuje, że ruszyła przedsprzedaż biletów na to spotkanie. Podobnie jak w przypadku poprzednich zawodów, pojedynek w ramach imprezy niemasowej będzie mogło obejrzeć maksymalnie 999 kibiców. Choć mecz z Resovią nie będzie miał już tak istotnego “ciężaru”, warto przyjść na Miejski i podziękować naszej drużynie za utrzymanie ligowego bytu w tym niezwykle trudnym sezonie.

Przypomnijmy, że przed rokiem GieKSa z konieczności przeszła prawdziwą rewolucję kadrową, a ponadto pół sezonu musiała występować na wyjazdach. Mimo to zdołała pozostać na zapleczu ekstraklasy na czwarty kolejny sezon. Dodajmy, że w przypadku zwycięstwa z Resovią oraz korzystnych wyników spotkań Puszczy Niepołomice z GKS Bełchatów oraz Bruk-Betu Nieciecza ze Stomilem Olsztyn jastrzębianie mogą wspiąć się na trzynaste miejsce w tabeli. Jest więc o co grać.

Jak przypomina klub z Harcerskiej, na Stadionie Miejskim siadamy na co czwartym siedzeniu w sektorach D, E, F, G i H. Dystrybucja biletów prowadzona jest przez stronę www.bilety.gksjastrzebie.com oraz w Sklepie Kibica GKS Jastrzębie w małych podziemiach (obok skrzyżowania al. Piłsudskiego z ul. Mazowiecką i Warszawską).

Należy pamiętać, iż w dniu meczu nie będzie możliwości nabycia wejściówek w kasach biletowych naszego stadionu.

GieKSa nadal pierwszoligowa!

Piłkarze GKS Jastrzębie postawili w sobotnie popołudnie “kropkę nad i” w dziele pozostania na zapleczu ekstraklasy, pokonując na wyjeździe w górniczych derbach imiennika z Bełchatowa. Za sprawą trafień Jakuba Niewiadomskiego i Farida Alego podopieczni Łukasza Włodarka nie tylko zdobyli bezcenne punkty, ale zarazem dobili gospodarzy, którzy opuszczają szeregi Fortuna I Ligi.

Mecz w Bełchatowie nie był porywającym widowiskiem. O pierwszej połowie można powiedzieć jedynie tyle, że się odbyła, w związku z czym na emocje trzeba było czekać do drugiej odsłony. W końcu w 62. minucie jastrzębska GieKSa otworzyła wynik, a stało się tak za sprawą strzału Jakuba Niewiadomskiego, który wykorzystał centrę z prawej strony Jakuba Apolinarskiego. W tym momencie bełchatowianie nie mieli już kompletnie nic do stracenia i rzucili się do ataku. Nieco więcej miejsca w ofensywie pozwoliło ekipie z Harcerskiej na rozwinięcie skrzydeł w kontratakach i po jednym z nich piłka trafiła do pozostawionego bez szczelnej opieki Farida Alego, który uderzeniem… głową (to niecodzienny wyczyn dla tego niewysokiego pomocnika) ustalił wynik zawodów.

Po ostatnim gwizdku sędziego piłkarze GKS Jastrzębie nie kryli radości z utrzymania, dziękując licznej grupie naszych kibiców za wsparcie z trybun bełchatowskiego obiektu.

W ostatnim meczu sezonu GieKSa podejmie Resovię Rzeszów i, na szczęście, będzie to już pojedynek o przysłowiową pietruszkę. Warto wspomnieć, że przyszłe rozgrywki będą dla naszego klubu historycznymi z co najmniej jednego powodu – po raz pierwszy w dziejach GKS Jastrzębie zagra na zapleczu ekstraklasy… czwarty sezon z rzędu. Poprzednie przygody z tym szczeblem kończyły się bowiem awansem lub spadkiem już po trzech latach.

5 czerwca 2021, Bełchatów, 16:00
GKS Bełchatów – GKS Jastrzębie 0:2 (0:0)
Bramki: Niewiadomski 62, Ali 81

GKS Jastrzębie: Pawełek – Kulawiak, Komor, Bondarenko, Witkowski – Bielak, Apolinarski (76. Feruga), Mróz (82. Zejdler), Ali, Niewiadomski, Rumin (70. Szczepan).

GieKSa z licencją bez dyskusji

Jeśli piłkarze GKS Jastrzębie utrzymają się w Fortuna I Lidze, to klub z Harcerskiej w kolejnym sezonie na pewno wystąpi na zapleczu ekstraklasy. Polski Związek Piłki Nożnej poinformował, iż GieKSa znalazła się wśród tych ekip, które otrzymały licencję na rozgrywki 2021/2022 już w pierwszym możliwym terminie.

Obok jastrzębian licencję uzyskały też: Bruk-Bet Nieciecza, Miedź Legnica, Korona Kielce, Arka Gdynia, GKS Tychy, Widzew Łódź, Resovia Rzeszów i Zagłębie Sosnowiec. Warto odnotować, że nasz klub nie został objęty nadzorem infrastrukturalnym, a zatem Stadion Miejski spełnia już wszystkie warunki PZPN.

Dodajmy przy tym, że wszystkie kluby Fortuna I Ligi zostały objęte nadzorem finansowym z uwagi na tzw. pandemię koronawirusa.

GieKSa – Sandecja 1:1 (0:1)

W przedostatnim domowym spotkaniu w sezonie 2020/21 piłkarze GKS Jastrzębie podzielili się punktami z Sandecją Nowy Sącz. Biorąc pod uwagę przebieg zawodów, takie rozstrzygnięcie należy uznać zarówno za pożądane, jak i… szczęśliwe. Dość powiedzieć, że na początku drugiej połowy Mariusz Pawełek wybronił dwa rzuty karne, co – jak sam przyznał – przydarzyło mu się pierwszy raz w jego długiej karierze.

Pierwsza połowa rozpoczęła się wprawdzie od kapitalnej okazji Jakuba Apolinarskiego (strzał minimalnie obok słupka), ale potem do głosu doszła Sandecja i to ona dyktowała warunki gry. Potwierdzeniem przewagi gości był gol z 16. minuty Damiana Chmiela, który wykorzystał dośrodkowanie z lewej strony oraz niepewną postawę naszej obrony oraz wspomnianego wyżej Pawełka. W 30. minucie rywale mogli podwyższyć prowadzenie, jednak strzał Michała Walskiego z rzutu wolnego wylądował na poprzeczce.

Początek drugiej połowy był popisem jednego aktora – Mariusza Pawełka. Jeśli punkt wywalczony z Sandecją zadecyduje o utrzymaniu GieKSy, to będzie to zasługa właśnie tego zawodnika. W 51. minucie sędzia po raz pierwszy wskazał na “wapno”, gdy dostrzegł zagranie ręką jednego z naszych obrońców. Do piłki poszedł Michal Piter-Bućko, ale Pawełek wyczuł jego intencje. Sześć minut później po szybkiej kontrze na “szesnastce” sfaulowany został szarżujący napastnik Sandecji. Choć nawet po analizie video nie można rozstrzygnąć, czy przewinienie miało miejsce przed polem karnym, czy też już w jego obrębie, sędzia nie miał wątpliwości. Tym razem do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Damir Sovsić, jednak i on nie znalazł sposobu na bramkarza GieKSy. Pawełek nie tylko wybronił jego uderzenie, ale na dodatek świetnie spisał się przy dobitce.

W ostatnich dwóch kwadransach mecz wyrównał się, a po drugiej żółtej kartce dla Pitera-Bućko z 67. minuty lekką przewagę zyskali podopieczni Łukasza Włodarka. To przyniosło efekt w 76. minucie, gdy po akcji Farida Alego do piłki dopadł Daniel Rumin i strzałem głową doprowadził do remisu. W końcówce jastrzębianie mogli nawet pokusić się o zwycięskiego gola, jednak Szymon Tokarz nie dał się pokonać po raz drugi.

Remis z Sandecją przy jednoczesnym niespodziewanym zwycięstwie GKS Bełchatów w Głogowie oznacza, że w najbliższym meczu w… Bełchatowie jastrzębianie zagrają kolejny najważniejszy mecz w tym sezonie. Każda zdobycz punktowa da naszemu zespołowi utrzymanie bez konieczności walki o życie w ostatnim pojedynku z Resovią.

29 maja, Jastrzębie-Zdrój, 17:00
GKS Jastrzębie – Sandecja Nowy Sącz 1:1 (0:1)
Bramki: Chmiel 16 – Daniel Rumin 76

GKS Jastrzębie: Pawełek – Kulawiak (72. Szczepan), Komor, Szcześniak, Niewiadomski, Bielak, Apolinarski, Mróz, Feruga, Jadach (51. Ali), Rumin.

GieKSa – Sandecja (zapowiedź)

W ostatnią sobotę maja piłkarze GKS Jastrzębie podejmą przy Harcerskiej Sandecję Nowy Sącz. Dwa lata temu nasz zespół rozjechał tego rywala 5:0 i była to najwyższa wygrana GieKSy na szczeblu wyższym niż trzeci od wielu, wielu lat. Teraz taki wynik dałby podopiecznym Łukasza Włodarka utrzymanie w Fortuna I Lidze bez konieczności oglądania się na rywali. Umówmy się jednak, że taka powtórka – choć byłaby mile widziana – jest bardzo mało prawdopodobna.

Aktualnie najbardziej zagrożoną spadkiem ekipą jest GKS Bełchatów, któremu brakuje do bezpiecznej lokaty sześciu punktów. Dlatego faktem jest, że jastrzębianie musieliby się mocno “postarać”, aby spaść do II ligi. Jednak po dotkliwej porażce w Sosnowcu nasi kibice bez wątpienia zasługują na nieco więcej, aniżeli tylko wyliczanie punktów rywalom. Co ciekawe, jastrzębianie mogą być pewni pozostania na zapleczu ekstraklasy już w… połowie starcia z Sandecją, bowiem potrzebujący kompletu punktów “Brunatni” z Bełchatowa rozpoczną swój wyjazdowy mecz w Głogowie o godz. 16:00, a zatem całe sześćdziesiąt minut szybciej niż nasz zespół. Każda strata punktów przez outsidera skaże go na spadek.

Wróćmy jednak na Harcerską. W sobotę na Stadionie Miejskim zamelduje się sensacyjnie spisująca się w drugiej części sezonu Sandecja, która przez długi czas okupowała (zresztą wespół z GieKSą) pozycję ostatnią lub przedostatnią, a następnie po zmianie trenera rozpoczęła marsz w górę tabeli, który mógł zakończyć się nawet w barażach o ekstraklasę. W związku z tym za umiarkowanego faworyta starcia należy uznać gości, w których szeregach zobaczymy zapewne Macieja Małkowskiego – pomocnika rodem z centrum Jastrzębia-Zdroju wychowanego kilkaset metrów od naszego stadionu.

Przypomnijmy, że mecz z Sandecją jest imprezą niemasową, a zatem zobaczy go maksymalnie 999 osób. Kilkaset wejściówek wciąż jest dostępne w serwisie bilety.gksjastrzebie.com oraz w Sklepie Kibica w “małych pasażach”. Warto pamiętać, że w kasach Miejskiego nie można kupić biletów.

999 biletów na mecz GieKSy

Wysoka porażka w Sosnowcu okazała się być dla kibiców GKS Jastrzębie niezwykle gorzką pigułką. Po kilku niezłych spotkaniach przyszło nam obejrzeć mecz, o którym chciałoby się jak najszybciej zapomnieć. Metoda na piłkarskiego kaca może być tylko jedna – zwycięstwo nad Sandecją Nowy Sącz gwarantujące utrzymanie w Fortuna I Lidze.

Wprawdzie jastrzębianie mogą mieć zagwarantowane pozostanie na zapleczu ekstraklasy w przypadku braku zwycięstwa GKS Bełchatów w Głogowie, ale… po fatalnym występie na Stadionie Ludowym zmycie plamy będzie sprawą honorową.

Na ten przedostatni domowy mecz w sezonie już ruszyła przedsprzedaż biletów i warto podkreślić, że jest to jedyna forma ich dystrybucji. Wejściówki można nabywać za pośrednictwem strony www.bilety.gksjastrzebie.com lub stacjonarnie w Sklepie Kibica w tzw. małych podziemiach przy skrzyżowaniu al. Piłsudskiego z ul. Mazowiecką i Warszawską. W dniu meczu kasy biletowe Stadionu Miejskiego będą nieczynne. Ceny wejściówek wynoszą 20 zł (normalny), 10 zł (ulgowy) oraz 6 zł (dziecięcy).

Podobnie, jak to miało miejsce w przypadku starcia ze Stomilem Olsztyn, na trybunach będzie mogło zasiąść maksymalnie 999 kibiców celem zachowania obostrzeń związanych z organizacją imprezy niemasowej. Kibice będą mogli zajmować wyłącznie oznaczone krzesełka na sektorach środkowych oraz dwóch bocznych od strony kas biletowych.

Zagłębie Sosnowiec – GieKSa 3:0 (1:0)

Piłkarze GKS Jastrzębie wciąż jeszcze nie są pewni utrzymania w Fortuna I Lidze. Wprawdzie w piątek GKS Bełchatów przegrał z Radomiakiem, ale podopieczni Łukasza Włodarka nie wykorzystali tej sytuacji do powiększenia przewagi nad ostatnią drużyną. Faktem jest, że aktualnie jastrzębska GieKSa dystansuje bełchatowską o osiem oczek, ale… mimo to mogliśmy spodziewać się lepszego występu przeciw Zagłębiu Sosnowiec. 0:3 na obiekcie przedostatniego zespołu w tabeli chluby nie przynosi.

Wprawdzie początek sobotniego meczu należał do ekipy z Harcerskiej, ale to sosnowiczanie jako pierwsi wyprowadzili zabójczy cios. Już w 10. minucie po szybkiej kontrze gospodarzy śliskiej piłki po dośrodkowaniu z prawej strony nie zdołał opanować Grzegorz Drazik, co błyskawicznie wykorzystał Michał Masłowski. Na drugiego gola czekaliśmy do 53. minuty, kiedy to Szymon Sobczak pewnym strzałem z rzutu karnego nie dał szans naszemu bramkarzowi. Chwilę wcześniej rywala faulował Jakub Niewiadomski, a nasi piłkarze praktycznie nie zaprotestowali przeciw decyzji sędziego. Rezultat ustalił w 77. minucie Maciej Abrosiewicz, który ładnym uderzeniem z dystansu wykończył akcję Zagłębia będącą ponownie efektem naszych błędów w obronie.

Czy słaby mecz w Sosnowcu był efektem rozprężenia po porażce GKS Bełchatów? Trudno powiedzieć. Na pewno jednak trener Łukasz Włodarek będzie miał teraz spory materiał do analizy przed meczami z Sandecją, Resovią i… Bełchatowem. Obyśmy na ten ostatni mecz jechali z zapewnionym utrzymaniem.

Na koniec warto dodać, że pojedynek na Stadionie Ludowym oglądała grupa naszych kibiców, która była świetnie słyszalna w trakcie zawodów. To pierwszy oficjalny wyjazd naszych fanów w tym roku.

22 maja 2021, Sosnowiec, 12:40
Zagłębie Sosnowiec – GKS Jastrzębie 3:0 (1:0)
Bramki: Masłowski 10, Sobczak 53 (karny), Abrosiewicz 77

GKS Jastrzębie: Drazik – Słodowy, Bondarenko, Szcześniak, Witkowski (46. Niewiadomski) – Jadach (61. Apolinarski), Bielak, Zejdler (46. Szczepan), Mróz, Kulawiak (46. Ali) – Rumin.

Zagłębie – GieKSa (zapowiedź)

W najbliższą sobotę o godz. 12:40 piłkarze GKS Jastrzębie zagrają na wyjeździe z Zagłębiem Sosnowiec. Jeśli nasz zespół zdoła zdobyć Stadion Ludowy, to będzie o krok od zapewnienia sobie ligowego bytu na przyszły sezon. W przypadku porażki sytuacja podopiecznych trenera Łukasza Włodarka skomplikuje się o tyle, że wciąż będą oni w zasięgu ostatniego w tabeli GKS Bełchatów, który w piątek zagra z Radomiakiem.

Teraz nie ma już nieważnych meczów. Wprawdzie przebudzenie naszego zespołu po odejściu Pawła Ściebury pozwoliło na oderwanie się od “kreski”, ale w obliczu aż trzech spotkań “o sześć punktów” i starcia ze znakomicie spisującą się wiosną Sandecją Nowy Sącz za gwarancji utrzymania nie można uważać ośmiopunktowej przewagi nad ostatnią drużyną. Na ten moment najważniejsze wydaje się to, aby na kończący sezon pojedynek do Bełchatowa pojechać bez przysłowiowego noża na gardle.

Faworyta sobotniego ligowego klasyku w Sosnowcu trudno wskazać. Wprawdzie Zagłębie przegrało ostatnie cztery mecze, ale z jednobramkowych porażek z Arką Gdynia, Koroną Kielce, Radomiakiem i Chrobrym Głogów trudno wyciągać daleko idące wnioski. Sosnowiczanie mogą być zarówno podłamani takim stanem rzeczy, jak i naładowani chęcią przełamania impasu, który zepchnął ich na przedostatnie miejsce w tabeli. Tajemnicą szatni Zagłębia jest stan psychiczny zespołu w obliczu takiego impasu, a w kwestii konieczności pozostania drużyny na zapleczu ekstraklasy wypowiedział się nawet… prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński.

Dlaczego również dla jastrzębian ten mecz może być bardzo istotny? Ponieważ od niego zależeć będzie nie tylko spokój duszy w czerwcu, ale i w trakcie całego przyszłego półrocza. Ewentualna porażka spowoduje, że następne spotkania będą kolejnymi “najważniejszymi w roku”…

Kibice GKS Jastrzębie nie będą rzecz jasna mogli wejść na Stadion Ludowy, a zatem pozostaje nam jedynie transmisja w serwisie Ipla.tv.