News

GieKSa ponownie w Wodzisławiu

Najbliższy pojedynek piłkarzy GieKSy z Radomiakiem Radom zostanie rozegrany na stadionie przy ul. Bogumińskiej w Wodzisławiu. Jastrzębianie – podobnie jak w przypadku niedawnego spotkania z Arką Gdynia – będą gospodarzami zawodów. Mecz odbędzie się w piątek, 11 września o godz. 16:00 bez udziału kibiców.

Przypomnijmy, że aktualnie podopieczni trenera Pawła Ściebury zmuszeni są grać poza Stadionem Miejskim przy ul. Harcerskiej z powodu montażu na obiekcie elementów podgrzewanej murawy. Inwestycja ma zostać sfinalizowana na początku listopada. Do tego czasu działacze GieKSy muszą liczyć na dobrą wolę rywali, którzy mogą, ale nie muszą zgodzić się na zmianę gospodarza zawodów.

Należy uzupełnić, że Radomiak obecnie także nie ma dostępu do swojego obiektu, na którym również trwa remont. W związku z tym ekipa z Radomia podejmuje rywali w Pruszkowie czy Puławach.

Korona Kielce – GKS Jastrzębie 3:2 (2:1)

Po wysokiej porażce z Arką Gdynia piłkarze GKS Jastrzębie wyruszyli na pojedynek z kolejnym spadkowiczem z ekstraklasy, Koroną Kielce. W sobotnie wczesne popołudnie przekonaliśmy się jednak, że nowa GieKSa pod wodzą trenera Pawła Ściebury wcale nie musi być słabsza od tej, którą oglądaliśmy przed rokiem. Po całkiem niezłym widowisku i sporym pechu w końcówce nasz zespół przegrał wprawdzie na Suzuki Arenie 2:3 (1:2), ale wstydu nie przyniósł i pokazał się z bardzo dobrej strony, doganiając rywali mimo ich dwubramkowego prowadzenia.

Początek zawodów należał do faworyta, który po 21 minutach prowadził już 2:0. Najpierw wynik otworzył strzałem głową Jacek Kiełb, a następnie Paweł Łysiak kapitalnym uderzeniem po kontrze podwyższył prowadzenie “Scyzoryków”. Na szczęście jastrzębianie nie załamali się i sześć minut później zapisali na swoje konto… pierwszego gola z gry na poziomie zaplecza ekstraklasy od czerwca tego roku. Autorem trafienia był Daniel Rumin, który z bliska pokonał Marka Kozioła.

W drugiej odsłonie inicjatywę przejęli nasi piłkarze, jednak na efekty przewagi musieliśmy czekać aż do 82. minuty, kiedy to po świetnym dośrodkowaniu Daniela Ferugi wyrównanie uzyskał Marek Mróz. Niestety, końcówka znów należała do spadkowicza z ekstraklasy. W 89. minucie błąd w polu karnym popełnił Dominik Kulawiak, niepotrzebnie faulując przeciwnika. Jedenastkę na gola pewnie wykorzystał Emile Thiakane, myląc Mariusza Pawełka i zapewniając Koronie cenne trzy punkty.

Teraz przed naszym zespołem “domowy” mecz z Radomiakiem, który niestety nie może odbyć się przy Harcerskiej. Gdzie zostanie rozegrany? Tego oficjalnie jeszcze nie wiemy, ale wiele wskazuje na to, że GieKSa ponownie zmuszona będzie “gospodarzyć” w Wodzisławiu.

5 września 2020, Kielce, 12:40
Korona Kielce – GKS Jastrzębie 3:2 (2:1)
Bramki: Kiełb 2, Łysiak 21, Thiakane 89 (k) – Rumin 27, Mróz 82

GKS Jastrzębie: Pawełek – Słodowy, Szcześniak, Bondarenko, Kulawiak – Skórecki (87. Szczęch), Mróz, Zejdler (65. Jadach), Feruga, Ali – Rumin (65. Szczepan).

GieKSa na… wyrównawczych

Dość niespodziewanie już w dzień po wysokiej porażce z Arką Gdynia piłkarze GKS Jastrzębie rozegrali dodatkowe spotkanie sparingowe, które można uznać za pojedynek “wyrównawczy” dla tych zawodników ekipy Pawła Ściebury, którzy w piątek w Wodzisławiu nie zaliczyli pełnych 90 minut na murawie.

Spotkanie z II-ligowcem zakończyło się wygraną GieKSy 2:1 (1:0) po golach Dominika Szczęcha (30. minuta) i Daniela Szczepana (53. minuta). Goście odpowiedzieli w 69. minucie, pokonując Grzegorza Drazika z rzutu karnego.

Przypomnijmy, że kolejnym rywalem naszego zespołu w rozgrywkach Fortuna I Ligi będzie na wyjeździe Korona Kielce.

29 sierpnia 2020, Moszczenica, 10:30
GKS Jastrzębie – Garbarnia Kraków 2:1 (1:1)
Bramki: Szczęch 30, Szczepan 53 – Marszalik 69 (karny)

GKS Jastrzębie: Drazik – Kulawiak, Szcześniak, Bondarenko, Łaski – Zejdler, Gajda, Mydlarz, Karmański, Szczęch – Szczepan.

GieKSa wpadła pod Arkę…

Choć mogliśmy spodziewać się niełatwej przeprawy piłkarzy GKS Jastrzębie przeciw spadkowiczowi z ekstraklasy, to mimo wszystko wynik 0:4 (0:3) musi boleć. Arka Gdynia wygrała w piątkowe popołudnie w Wodzisławiu zasłużenie i… nieco za wysoko, bowiem poza piłkarskimi umiejętnościami gościom znad morza dopisywało też szczęście.

Początek spotkania przy ul. Bogumińskiej niespodziewanie należał do podopiecznych Pawła Ściebury, którzy najlepszą okazję do otwarcia wyniku mieli w 19. minucie, gdy Adam Wolniewicz pocelował głową obok słupka bramki Daniela Kajzera. Niestety, niebawem nadeszły cztery minuty, które wstrząsnęły nominalnymi gospodarzami. W 26. minucie po dośrodkowaniu z prawego skrzydła nowego kapitana GieKSy Mariusza Pawełka pewnie pokonał strzałem głową bohater dnia Juliusz Letniowski. W 29. minucie fatalnym zagraniem popisał się natomiast Adam Wolniewicz, który, chcąc podać do Pawełka, idealnie obsłużył Kamila Mazka, a ten wykorzystał prezent. W 39. minucie było już 0:3, kiedy wspomnianemu Letniowskiemu wyszedł piękny strzał w samo okno, przy którym Pawełek mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem. Niebawem pod stadion w Wodzisławiu dotarli kibice z Harcerskiej, którzy mimo bardzo niekorzystnego wyniku przez kilkanaście minut (aż do momentu dość spokojnej interwencji policji) mocno wspierali naszych piłkarzy dopingiem.

Jeśli ktoś liczył, że w drugiej połowie sytuacja na murawie ulegnie zmianie, to już pierwsza sytuacja ze strony rywali rozwiała te nadzieje. W 48. minucie kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się bowiem Szymon Drewniak i… na szczęście na tym skończyła się strzelanina ze strony Arki. W kolejnych minutach goście oddali jastrzębianom inicjatywę, ale podopieczni Ściebury w żaden sposób nie potrafili przedrzeć się przez zasieki gdynian. Na uwagę zasługują akcje Daniela Rumina (54. minuta) i Marka Mroza (55. i 73. minuta), ale to by było na tyle. Wynik poszedł w świat, a nam pozostaje nadzieja, że to tylko złe miłego początki…

Uzupełnijmy, iż w pierwszej jedenastce naszego zespołu zadebiutował pozyskany kilkanaście godzin przed meczem z Arką wychowanek Szkółki Piłkarskiej MOSiR Jastrzębie Szymon Zalewski. Swego czasu tworzył on mocny duet rocznika 2000 z Michałem Skórasiem. Z MOSiR-u trafił do Lecha Poznań, a ostatnio reprezentował barwy Pniówka Pawłowice.

Za tydzień GieKSa rozegra kolejne spotkanie ze spadkowiczem z ekstraklasy, przy czym tym razem jastrzębianie zmierzą się na wyjeździe z Koroną Kielce.

28 sierpnia 2020, Wodzisław Śl., 17:00
GKS Jastrzębie – Arka Gdynia 0:4 (0:3)
Bramki: Letniowski 26, 39, Mazek 29, Drewniak 48

GKS Jastrzębie: 81. Pawełek – 3. Słodowy, 93. Wolniewicz, 29. Rutkowski, 4. Zalewski – 7. Skórecki (73. 11. Szczęch), 21. Mróz, 20. Feruga, 8. Jadach (59. 30. Zejdler), 10. Ali – 99. Rumin (55. 15. Szczepan).