GKS Jastrzębie - Naprzód Czyżowice 5:2 (2:1)
Dodane przez akrat dnia Października 09 2010 18:22:27

GKS 1962 Jastrzębie utrzymał pozycję lidera ligi okręgowej. W ramach 10. kolejki spotkań podopieczni Andrzeja Myśliwca wysoko pokonali Naprzód Czyżowice i tym samym wzbogacili swoje konto punktowe o kolejne trzy oczka. Tym razem Gieksa wbiła przeciwnikowi pięć bramek, a zdobyczą solidarnie podzielili się Witold Wawrzyczek, Kamil Michalczyk, Szymon Kiełkowski, Kamil Gorzała i Kamil Jadach.

9 października 2010, Jastrzębie Zdrój, 16:00
GKS 1962 Jastrzębie - Naprzód Czyżowice 5:2 (2:1)
1:0 Witold Wawrzyczek '11 (karny)
1:1 Zbigniew Adamczyk '13
2:1 Kamil Michalczyk '34
3:1 Szymon Kiełkowski '48
4:1 Kamil Gorzała '56
4:2 Rafał Mandera '63
5:2 Kamil Jadach '73

Galeria

Rozszerzona zawartość newsa
GKS 1962 Jastrzębie utrzymał pozycję lidera ligi okręgowej. W ramach 10. kolejki spotkań podopieczni Andrzeja Myśliwca wysoko pokonali Naprzód Czyżowice i tym samym wzbogacili swoje konto punktowe o kolejne trzy oczka. Tym razem Gieksa wbiła przeciwnikowi pięć bramek, a zdobyczą solidarnie podzielili się Witold Wawrzyczek, Kamil Michalczyk, Szymon Kiełkowski, Kamil Gorzała i Kamil Jadach.

Tradycją meczów na Stadionie Miejskim staje się spora liczba strzelonych bramek. Zdecydowana większość z nich pada łupem gospodarzy, ale z uwagi na niefrasobliwość jastrzębskiej linii defensywnej również goście potrafią uszczknąć kawałek z tego tortu. Cieszyć może swoboda, z jaką podopieczni Andrzeja Myśliwca strzelają gole. Martwi brak koncentracji w obronie. To wszystko mieli okazję obserwować kibice, którzy w sobotę postanowili opuścić domowe pielesze i wesprzeć Witolda Wawrzyczka i jego młodszych kolegów. Poza bramkami sympatycy Gieksy mogli przypomnieć sobie, na czym polega praca szkockich drwali, tudzież austriackich rzeźników. Goście, którzy zaprezentowali przyzwoite umiejętności czysto piłkarskie, co udowodnili dwukrotnie pokonując w pomysłowy sposób Marcina Antończyka, pokazali przy Harcerskiej również popis bardzo brutalnej gry. Liczba czterech żółtych kartek to bardzo mocno zaniżony wymiar kary, jaki zadecydował się podyktować arbiter z Katowic. Z kontuzjami z boiska zeszli Tomasz Kocerba i Tomasz Lorenc, a co rusz któryś z zawodników Gieksy leżał na murawie. Sam Witold Wawrzyczek został kilka razy nieczysto "sprowadzony do parteru" i zwijał się z bólu, co jest widokiem nieczęstym.

Mecz z impetem rozpoczęli gospodarze, chcący jak najszybciej napocząć wynik. Jednak to goście jako pierwsi stworzyli dwie wyśmienite sytuacje. Najpierw w 5. minucie Dawid Kubica nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Antończykiem, a po chwili Zbigniew Adamczyk nie trafił z pięciu metrów do bramki. Podopieczni Myśliwca nie namyślali się długo. Szybka akcja, piłka trafia do Błażeja Pawliczka, który wpada w pole karne. Bramkarz Naprzodu zamiast próbować wybić bądź złapać futbolówkę, za cel obrał sobie... Pawliczka. Sędzia nie mógł mieć wątpliwości i wskazał na wapno. Do piłki podszedł "Gitara" i ze stoickim spokojem zdobył swojego dziewiątego gola w tym sezonie. Prowadzenie uśpiło jastrzębian, którzy zapomnieli, że rywale nie mają zamiaru przepraszać za to, że żyją. Dwie minuty później był remis. Samotnym i skutecznym rajdem z piłką po karygodnych błędach naszej defensywy popisał się Zbigniew Adamczyk. Podrażnieni gospodarze przystąpili do oblężenia. Najpierw Wawrzyczek próbował z daleka pokonać Łukasza Janetę. Po chwili Kamil Gorzała uderzał z podobnej odległości, ale gości uratował słupek. Dopiero w 34. minucie po dośrodkowaniu "Gitary" z rzutu wolnego do piłki doskoczył Kamil Michalczyk i strzałem głową wyprowadził Gieksę na 2:1. Po kilku minutach Witold Wawrzyczek po raz kolejny próbował pokonać Janetę z rzutu wolnego, ale ten szczęśliwie wybronił. Do końca pierwszej połowy nic się nie zmieniło. GKS próbował podwyższyć wynik, a Naprzód bił kolejne rekordy w kopaniu po kostkach.

W kilkanaście minut po przerwie jastrzębianie rozstrzygnęli losy spotkania. Najpierw "Gitara" zapisał na swoje konto kolejną asystę, zagrywając na głowę Szymona Kiełkowskiego, który pewnie pokonał Janetę. W 56. minucie podopieczni Myśliwca rozegrali tak piękną akcję, że ręce same składały się do oklasków. Kapitan, admirał, marszałek polowy, generał armii i dowódca kosmodromu Witold Wawrzyczek pięknym, dłuuuuugim, górnym podaniem uruchomił Kamila Jadacha i Kamila Gorzałę. Ci na kilku metrach dosłownie rozklepali defensywę Czyżowic. Ostatecznie piłkę na czystej pozycji miał Gorzała, który zdobył czwartą bramkę dla Gieksy. Siedem minut później Naprzód zmniejszył rozmiary prowadzenia gospodarzy. Bardzo ładną akcją popisał się Rafał Mandera, minął Antończyka i strzałem z niemal zerowego kąta umieścił piłkę w siatce. W 66. minucie na boisku pojawił się grający trener Naprzodu, urodzony w... 1964 roku Antoni Jeleń. Chwilę potem Kiełkowski mógł przywrócić trzybramkową przewagę, ale jego strzał szczęśliwie obronił Janeta. Co się odwlecze... W 73. minucie akcję na miarę swoich możliwości przeprowadził Kamil Jadach. "Carlos" zachował się niczym rutyniarz i pewnie zdobył swojego trzeciego gola w tych rozgrywkach. Pod koniec meczu oba zespoły miały po jednej możliwości zmiany rezultatu. Najpierw grający trener Czyżowic, Antoni Jeleń, trafił w słupek z rzutu wolnego, a w 90. minucie Krzysztof Knesz oddał świetny strzał głową, ale piłka trafiła w poprzeczkę. Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem zawodników GKS 1962 Jastrzębie, którzy mogli cieszyć się z kolejnych trzech punktów. Przy akompaniamencie wspaniałego dopingu, na który składają się obecnie nowe aranżacje tradycyjnych pieśni, a także te cudownie historyczne, śpiewane jeszcze przy Kasztanowej ( "O mój GKS-ie, nie zdradzę cię" ), bez wątpienia chce się grać. Nawet w okręgówce.

9 października 2010, Jastrzębie Zdrój, 16:00
GKS 1962 Jastrzębie - Naprzód Czyżowice 5:2 (2:1)
1:0 Witold Wawrzyczek '11 (karny)
1:1 Zbigniew Adamczyk '13
2:1 Kamil Michalczyk '34
3:1 Szymon Kiełkowski '48
4:1 Kamil Gorzała '56
4:2 Rafał Mandera '63
5:2 Kamil Jadach '73

GKS Jastrzębie: 1. Marcin Antończyk (84. 33. Szymon Prostacki) - 3. Tomasz Kocerba (39. 2. Tomasz Lorenc, 45. 14. Artur Kula), 4. Tomasz Ciemięga, 18. Kamil Michalczyk, 16. Michał Mach - 7. Kamil Gorzała, 23. Witold Wawrzyczek, 9. Szymon Kiełkowski, 17. Arkadiusz Taraszkiewicz - 6. Błażej Pawliczek (75. 10. Krzysztof Knesz), 8. Kamil Jadach. Trener - Andrzej Myśliwiec.

Naprzód Czyżowice: 12. Łukasz Janeta - 3. Artur Sosna, 2. Marek Raszczok (66. 13. Antoni Jeleń), 9. Mateusz Buko, 8. Marcin Węgrzyk - 17. Tomasz Palasz (60. 18. Łukasz Raszczok), 6. Paweł Staniczek, 15. Dawid Kubica (60. 4. Krzysztof Poloczek), 10 Rafał Mandera - 11. Zbigniew Adamczyk, 20. Krzysztof Raszczok. Trener - Antoni Jeleń.

Żółte kartki: Łukasz Janeta, Marcin Węgrzyk, Paweł Staniczek, Mateusz Buko (Naprzód Czyżowice)
Sędzia: Mariusz Cherjan (Katowice).
Widzów: 900.

Galeria