GKS Jastrzębie - Widzew Łódź (zapowiedź)
Dodane przez akrat dnia Maja 06 2009 08:01:03
Przed piłkarzami i kibicami jastrzębskiej Gieksy jedno z najciekawszych wydarzeń sezonu. Na Harcerską zawita lider pierwszej ligi, Widzew Łódź. Sobotni rywal naszej drużyny to klub o uznanej, międzynarodowej marce. Największą gwiazdą Widzewa jest obecnie... trener Paweł Janas. Były selekcjoner dyryguje poczynaniami zawodników od stycznia bieżącego roku. W tym czasie jego podopieczni wygrali pieć spotkań i zremisowali cztery.

Widzew pewnie kroczy do ekstraklasy i na Miejski przyjedzie nie tylko po punkty, ale również celem zrewanżowania się z niespodziewaną jesienną porażkę 0:1. Paradoksalnie, statystyki przemawiają na korzyść gospodarzy sobotniego starcia.

Rozszerzona zawartość newsa
Rok założenia: 1922
Barwy: czerwono - biało - czerwone
Liczba mieszkańców miasta: 760.000
Stadion: Widzew (Pojemność: 10.000)
Frekwencja w poprzednim sezonie: 3.500 - 9.500
Największy sukces: Mistrzostwo Polski (1981, 1982, 1996, 1997), Puchar Polski (1985), 1/2 finału PEMK (1983)

Przed piłkarzami i kibicami jastrzębskiej Gieksy jedno z najciekawszych wydarzeń sezonu. Na Harcerską zawita lider pierwszej ligi, Widzew Łódź. Sobotni rywal naszej drużyny to klub o uznanej, międzynarodowej marce. Największą gwiazdą Widzewa jest obecnie... trener Paweł Janas. Były selekcjoner dyryguje poczynaniami zawodników od stycznia bieżącego roku. W tym czasie jego podopieczni wygrali pieć spotkań i zremisowali cztery.

Widzew pewnie kroczy do ekstraklasy i na Miejski przyjedzie nie tylko po punkty, ale również celem zrewanżowania się z niespodziewaną jesienną porażkę 0:1. Paradoksalnie, statystyki przemawiają na korzyść gospodarzy sobotniego starcia. W dotychczasowych trzech spotkaniach pomiędzy GKS Jastrzębie a Widzewem Łódź dwukrotnie wygrywali jastrzębianie, a raz padł bezbramkowy remis. Łodzianie nie zdołali również nigdy pokonać bramkarza naszej drużyny i oby 9 maja ten bilans nie uległ zmianie. Podopieczni Jerzego Wyrobka zdążyli już udowodnić, że potrafią walczyć z najbardziej utytułowanymi rywalami, a na murawę wychodzą z niezmąconą problemami wolą zwycięstwa.

Spotkanie Gieksy z Widzewem może stać się wielkim świętem futbolu, dlatego najbardziej zagorzali sympatycy naszego klubu apelują do wszystkich kibiców o zabranie szalików i zielonych koszulek oraz gorący doping od pierwszej do ostatniej minuty.

Historia Widzewa Łódź

Widzew Łódź został oficjalnie zarejestrowany w roku 1922. Nazwa klubu pochodzi od dzielnicy Łodzi, która do roku 1915 znajdowała się poza granicami miasta. Data widniejąca na herbie Widzewa odnosi się do sportowego stowarzyszenia powstałego jeszcze przed 1. wojną światową. Przez wiele lat Robotnicze Towarzystwo Sportowe było w cieniu Łódzkiego KS, który w 1958 roku świętował pierwsze Mistrzostwo Polski dla miasta włókniarzy. Złote czasy Widzewa przypadają jednak na wczesne lata osiemdziesiąte, gdy w surowym klimacie stanu wojennego pucharowe wyczyny Zbigniewa Bońka i spółki były pociechą dla wielu kibiców piłki nożnej w Polsce. Po kilku latach Widzew ponownie stał się ligowym przeciętniakiem.

Powrót do chlubnych tradycji wiąże się nieodmiennie z osobą dzisiejszego trenera Lecha Poznań, Franciszka Smudy. Urodzony w Lubomii szkoleniowiec zebrał w Łodzi grupę piłkarzy zdolnych do wszystkiego. Między innymi Marka Citkę, który swego czasu był idolem połowy dzieciaków biegających za piłką w naszym kraju. Zwycięstwo z Legią w Warszawie dało możliwość rywalizacji w eliminacjach do Ligi Mistrzów, w której wówczas (zgodnie z nazwą) rzeczywiście rywalizowali tylko mistrzowie poszczególnych państw. Zwycięska rywalizacja z Broendby IF, po niesamowitym meczu w Danii, pozwoliła Widzewowi zagościć na europejskich salonach. Losowanie nie było szczęśliwe. RTS trafił na późniejszego triumfatora Borussię Dortmund z Sammerem, Moellerem i Chapuisatem w składzie oraz Atletico Madryt. Remis w Łodzi z podopiecznymi Ottmara Hitzfelda oraz pewne zwycięstwo ze Steauą Bukareszt nie mogły dać awansu do ćwierćfinału. Pocieszeniem i pamiątką po tamtej edycji Ligi Mistrzów był gol wspomnianego Citki, strzelony bramkarzowi Atletico Jose Molinie z połowy boiska. Od czasów Widzewa żadna polska drużyna nie zagościła w tych elitarnych rozgrywkach.

Gdy w kolejnym sezonie Widzew po niesamowitym meczu w stolicy ponownie pokonał Legię (trzy bramki strzelone w ostatnich pięciu minutach) wydawało się, że powrót do tradycji z początku lat osiemdziesiątych staje się coraz bardziej realny. Kłótnie pomiędzy właścicielami klubu i coraz silniejsi rywale spowodowali, że łódzka maszyna rozsypała się. Ostatnim akordem było zwycięstwo z Litexem Łowecz pod wodzą Grzegorza Lato. Później było już tylko gorzej, łącznie z możliwością rozwiązania klubu z powodu długów. Do dziś wiele kwestii z okresu degrengolady nie zostało wyjaśnionych, czego efektem stała się karna degradacja do nowej I ligi. Poza tym niedawna pozaboiskowa walka z Polonią Bytom o miejsce w ekstraklasie również nie przysporzyła Widzewowi popularności wśród kibiców innych drużyn. Obecnie drużyna z Łodzi zajmuje pozycję lidera i jest niemal stuprocentowym pewniakiem do powrotu w szeregi najlepszych.

Bilans dotychczasowych spotkań

Sezon 1988/1989 - Ekstraklasa

7 kolejka - 10 września 1988 - Łódź, 17:00, widzów: 6.000
Widzew Łódź - GKS JASTRZĘBIE 0:0
GKS: Kretek - Owczarczyk, Tekiela, Powiecko, Ryłko, Majer - Zimnicki, Łuczak, Miller (70. Zięcik) - Biczak, Kuśmierski (88. Sak), trener - Stanisław Cygan.

22 kolejka - 22 kwietnia 1989 - Jastrzębie Zdrój, widzów: 9.000
GKS JASTRZĘBIE - Widzew Łódź 1:0 (0:0)
1:0 Bogdan Kuśmierski '87
GKS: Kretek - Ryłko, Powiecko, Majer, Rogowski (46. Zięcik) - Zimnicki, Łuczak, Sak, Biczak (77. Swędera) - Kuśmierski, Kraus, trener - Rudolf Szindler.

Sezon 2008/2009 - I liga

12 kolejka - 27 września 2008 - Łódź, 19:10, widzów: 4.300 (350 gości)
Widzew Łódź - GKS JASTRZĘBIE 0:1 (0:1)
0:1 Kamli Kostecki '41
GKS: Kafka - Pielorz, Staniek, Wrzask, Bednarek - Woźniak (85. Kubisz), Kostecki, Adaszek (67. Grabczyński), Wieczorek - Karwot (79. Wrześniak), Żbikowski, trener - Jerzy Wyrobek.