Oświadczenie prezesa Joachima Langera
Dodane przez akrat dnia Listopada 25 2008 17:17:10
W prasie pojawiły się zarzuty niektórych piłkarzy wobec Joachima Langera. Zawodnicy zarzucają mu niesłowność i brak honoru. Prezes GKS Jastrzębie zabrał głos w tej sprawie.

"Po raz trzeci zdarzyło się, że piłkarze nie podjęli swoich obowiązków. Podobna sytuacja miała miejsce także w lipcu. Dotychczas nie ukarałem nikogo. Od dekady jestem prezesem tego klubu i nigdy żadnych sankcji nie było. Tym razem jednak nie było wyjścia i ta kara zostanie wyegzekwowana. Nie rozumiem, na jakiej podstawie nazywa się mnie człowiekiem bez honoru. Za sezon 2007/2008 piłkarze otrzymali premie w wysokości 320 tys. złotych. Z kolei za bieżące rozgrywki wypłacono im 60 tys. złotych. W prasie pojawiają się nie mające żadnego pokrycia w rzeczywistości tezy, że klub jest bankrutem. To absolutna bzdura."

Rozszerzona zawartość newsa
W prasie pojawiły się zarzuty niektórych piłkarzy wobec Joachima Langera. Zawodnicy zarzucają mu niesłowność i brak honoru. Prezes GKS Jastrzębie zabrał głos w tej sprawie.

"Po raz trzeci zdarzyło się, że piłkarze nie podjęli swoich obowiązków. Podobna sytuacja miała miejsce także w lipcu. Dotychczas nie ukarałem nikogo. Od dekady jestem prezesem tego klubu i nigdy żadnych sankcji nie było. Tym razem jednak nie było wyjścia i ta kara zostanie wyegzekwowana. Nie rozumiem, na jakiej podstawie nazywa się mnie człowiekiem bez honoru. Za sezon 2007/2008 piłkarze otrzymali premie w wysokości 320 tys. złotych. Z kolei za bieżące rozgrywki wypłacono im 60 tys. złotych. W prasie pojawiają się nie mające żadnego pokrycia w rzeczywistości tezy, że klub jest bankrutem. To absolutna bzdura. W kwestii wypłat są istotnie zaległości sięgające półtora miesiąca, ale wszystko na pewno zostanie uregulowane.

Na Jakuba Kafkę wypłata czeka w klubie. Zawsze tu piłkarze otrzymywali pieniądze i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Dowiedziałem się, że Jakub leci na Wyspy Kanaryjskie i mogę mu pieniądze wysłać gołębiem pocztowym. Ale skorzystamy raczej z tradycyjnej poczty, skoro nie chce się zgłosić. W kwestii Bartka Grabczyńskiego sytuacja wygląda tak, iż wyślemy pismo do Wydziału Dyscypliny PZPN na temat złamania określonych punktów regulaminu, który on przecież dobrze zna. Czy to oznacza koniec gry obu piłkarzy w GieKSie? Nie wiem. W każdym razie kary zostają podtrzymane. Chciałbym powtórzyć, że przez dziesięć lat nikogo nie ukarałem. A sytuacja, w której zawodnicy odmawiają treningu czy wyjazdu na sparing zdarza się po raz trzeci."