Odra Opole - GKS Jastrzębie 0:2 (0:1)
Dodane przez Luniz dnia Listopada 07 2020 15:15:17

Dokładnie pięć miesięcy piłkarze i kibice GKS Jastrzębie musieli czekać na kolejne ligowe zwycięstwo. Ponieważ jednak każdy impas kiedyś musi się skończyć, a zatem także fatalna seria GieKSy wreszcie dobiegła końca! W sobotnie wczesne popołudnie podopieczni Pawła Ściebury pokonali na wyjeździe nadspodziewanie dobrze radzącą sobie w tym sezonie Odrę Opole 2:0 (1:0) po golach Daniela Szczepana i Farida Alego. Po raz ostatni jastrzębianie cieszyli się z trzech punktów 7 czerwca w… Opolu.

Krótko mówiąc - nareszcie! Te paskudne dwadzieścia dwa tygodnie na długo pozostaną w naszej pamięci. Oby teraz było już z górki, choć podtrzymać dobre humory nie będzie łatwo, bowiem za tydzień, w pierwszym meczu przy Harcerskiej w tym sezonie, zmierzymy się z wiceliderem z Łodzi.

7 listopada 2020, Opole, 12:40
Odra Opole - GKS Jastrzębie 0:2 (0:1)
0:1 Daniel Szczepan '25 (karny)
0:2 Farid Ali '52

Rozszerzona zawarto newsa
Dokładnie pięć miesięcy piłkarze i kibice GKS Jastrzębie musieli czekać na kolejne ligowe zwycięstwo. Ponieważ jednak każdy impas kiedyś musi się skończyć, a zatem także fatalna seria GieKSy wreszcie dobiegła końca! W sobotnie wczesne popołudnie podopieczni Pawła Ściebury pokonali na wyjeździe nadspodziewanie dobrze radzącą sobie w tym sezonie Odrę Opole 2:0 (1:0) po golach Daniela Szczepana i Farida Alego. Po raz ostatni jastrzębianie cieszyli się z trzech punktów 7 czerwca w… Opolu.

Już na początku zawodów miała miejsce sytuacja, która - jak się potem okazało - miała zgubne skutki dla gospodarzy. W 2. minucie w niegroźnej dla Odry sytuacji brutalnego faulu na Faridzie Alim dopuścił się Piotr Żemło, za co obejrzał żółtą kartkę. Ten sam zawodnik w 22. minucie powalił w polu karnym opolan Daniela Ferugę, za co arbiter bez dyskusji podyktował jedenastkę dla GieKSy, a Żemłę ukarał drugim “żółtkiem”. Karnego na bramkę dla naszego zespołu zamienił Daniel Szczepan (dodajmy, że Kacper Rosa wyczuł jego intencje, ale nie sięgnął piłki), a defensor Odry musiał udać się do szatni.

Na początku drugiej połowy jastrzębianie przekuli przewagę liczebną na drugą bramkę, którą po drugiej kolejnej dobrej akcji z naszej strony zdobył Farid Ali. Ukrainiec otrzymał piłkę tuż przed polem karnym i na tyle zaskoczył Rosę wjazdem w jedenastkę oraz strzałem z ostrego kąta, że bramkarz Odry… nie ruszył się z miejsca, a jedynie odprowadził piłkę wzrokiem do siatki.

Grająca w dziesiątkę Odra rzuciła się do ataku. W 66. minucie gospodarze reklamowali zagranie ręką w polu karnym przez jednego z naszych zawodników, ale arbiter pozostał niewzruszony. Jednak efektem tej sytuacji była kolejna czerwień dla Odry, którą zobaczył wściekły na arbitra… trener Dietmar Brehmer. Wraz z upływem czasu gospodarze cisnęli coraz mocniej, ale ich poczynaniom nie pomagała rosnąca nerwowość. Pod koniec zawodów GieKSa ponownie doszła do głosu, spokojnie dowożąc cenne zwycięstwo do ostatniego gwizdka.

Krótko mówiąc - nareszcie! Te paskudne dwadzieścia dwa tygodnie na długo pozostaną w naszej pamięci. Oby teraz było już z górki, choć podtrzymać dobre humory nie będzie łatwo, bowiem za tydzień, w pierwszym meczu przy Harcerskiej w tym sezonie, zmierzymy się z wiceliderem z Łodzi.

7 listopada 2020, Opole, 12:40
Odra Opole - GKS Jastrzębie 0:2 (0:1)
0:1 Daniel Szczepan '25 (karny)
0:2 Farid Ali '52

GKS Jastrzębie: Pawełek - Zalewski (81. Szcześniak), Bondarenko, Rutkowski, Witkowski – Ali (87. Apolinarski), Bielak, Mróz, Feruga, Jadach (70. Skórecki) – Szczepan (70. Rumin).