GKS Jastrzębie - GKS Tychy 2:1 (2:1)
Dodane przez Luniz dnia Sierpień 03 2019 23:26:37

Piłkarze GKS Jastrzębie znakomicie rozpoczęli rundę jesienną w roli gospodarzy przy Harcerskiej! W premierowym spotkaniu sezonu 2019/2020 na Stadionie Miejskim podopieczni Jarosława Skrobacza pokonali mający ekstraklasowe ambicje GKS Tychy 2:1 po golach Kamila Adamka i Damiana Tronta, którym kapitalnie dograli na głowy odpowiednio Kamil Jadach i Rafał Adamek. Goście zdołali odpowiedzieć trafieniem Mateusza Piątkowskiego i, co trzeba przyznać, w drugiej połowie chwilami znacznie przeważali, ale ostatecznie trzy punkty pozostały w Jastrzębiu.

3 sierpnia 2019, Jastrzębie Zdrój, 20:00
GKS Jastrzębie - GKS Tychy 2:1 (2:1)
1:0 Kamil Adamek '7
2:0 Damian Tront '32
2:1 Mateusz Piątkowski '38

Galeria

Rozszerzona zawartość newsa
Piłkarze GKS Jastrzębie znakomicie rozpoczęli rundę jesienną w roli gospodarzy przy Harcerskiej! W premierowym spotkaniu sezonu 2019/2020 na Stadionie Miejskim podopieczni Jarosława Skrobacza pokonali mający ekstraklasowe ambicje GKS Tychy 2:1 po golach Kamila Adamka i Damiana Tronta, którym kapitalnie dograli na głowy odpowiednio Kamil Jadach i Rafał Adamek. Goście zdołali odpowiedzieć trafieniem Mateusza Piątkowskiego i, co trzeba przyznać, w drugiej połowie chwilami znacznie przeważali, ale ostatecznie trzy punkty pozostały w Jastrzębiu.

Pierwsza odsłona upłynęła pod dyktando gospodarzy, którzy już w 2. minucie mogli objąć prowadzenie, ale po centrze Kamila Jadacha Adam Wolniewicz był na tyle skutecznie blokowany przez rywali, że nie zdołał oddać celnego strzału. Pięć minut później nie było już wątpliwości - po pięknej centrze "Carlosa" piłka trafiła na głowę Kamila Adamka, który wyprzedzając obrońców otworzył wynik spotkania (a zarazem bramkowe konto jastrzębian w nowym sezonie). W 14. minucie mogło być już 2:0, jednak strzelec pierwszego gola zamiast uderzać z ostrego kąta niepotrzebnie szukał jeszcze w polu karnym Jakuba Wróbla i w efekcie skończyło się na... niczym. Na odpowiedź gości czekaliśmy aż do 27. minuty, kiedy to bombę Dario Kriszto na raty wybronił Grzegorz Drazik. Kilkaset sekund później jastrzębianie ukłuli po raz drugi, bez mała kopiując akcję z 7. minuty. Tym razem jednak z prawej strony świetnie dograł Rafał Adamek, zaś Damian Tront głową pokonał Konrada Jałochę. Pewne prowadzenie niestety nieco uśpiło nasz zespół. Rezultatem przestoju w grze było przejęcie inicjatywy przez gości, którzy w 38. minucie zdobyli kontaktową bramkę - po ziemi z lewej strony podał na środek "jedenastki" Sebastian Steblecki, zaś akcję wykończył Mateusz Piątkowski. Tuż przed przerwą rywale mogli i powinni byli wyrównać stan meczu, ale fantastyczną i ofiarną interwencją popisał się tuż przed linią bramkową Dominik Kulawiak, wyręczając Grzegorza Drazika.

Druga połowa nie była już niestety tak dobrym widowiskiem. Tyszanie wyraźnie przeważali, ale nie byli w stanie sforsować jastrzębskich zasieków i doprowadzić do klarownych sytuacji. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza momentami praktycznie nie opuszczali naszej połowy, ale niewiele z tego wynikało. Spośród godnych odnotowania sytuacji warto wspomnieć o akcjach z 58. minuty (Steblecki nie wykorzystał serii błędów jastrzębian w defensywie), 68. minuty (dziwnie wykonany rzut wolny tuż przy linii pola karnego) czy 76. minuty (świetna interwencja Drazika po bombie Łukasza Grzeszczyka). Zmarnowane okazje mogły zemścić się na gościach w 83. minucie, ale Rafał Adamek nie zdołał wykończyć celnym strzałem efektownego rajdu przez pół boiska. Z kronikarskiego obowiązku należy odnotować, że w 74. i 79. minucie futbolówka trafiła dwukrotnie do siatki Drazika, ale w pierwszej z tych sytuacji faul w ofensywie popełnił jeden z rywali, zaś w drugiej był na ewidentnym spalonym. Jastrzębianie bronili się mądrze do 94. minuty, kiedy to sędzia Damian Sylwestrzak zagwizdał po raz ostatni.

Warto dodać, że przed meczem zarząd GieKSy podziękował Damianowi Zawierusze za ostatnie lata współpracy. Ponadto przy okazji spotkania z Tychami na obiekcie zbierano również podpisy pod projektem uchwały dotyczącej budowy kompleksu treningowego ze stadionem, co cieszyło się ogromnym zainteresowaniem kibiców.

Teraz przed GieKSą daleki wyjazd do Olsztyna, natomiast przy Harcerskiej widzimy się za dwa tygodnie na kolejnych górniczych derbach, tym razem z GKS Bełchatów.

3 sierpnia 2019, Jastrzębie Zdrój, 20:00
GKS Jastrzębie - GKS Tychy 2:1 (2:1)
1:0 Kamil Adamek '7
2:0 Damian Tront '32
2:1 Mateusz Piątkowski '38

GKS Jastrzębie: 1. Grzegorz Drazik - 16. Dominik Kulawiak, 93. Adam Wolniewicz, 32. Bartosz Jaroszek, 94. Dawid Gojny - 22. Rafał Adamek, 6. Łukasz Norkowski (68. 5. Michał Bojdys), 20. Damian Tront, 8. Kamil Jadach (65. 23. Daniel Liszka) - 28. Kamil Adamek, 12. Jakub Wróbel (81. 21. Marek Mróz).

GKS Tychy: 91. Konrad Jałocha - 5. Maciej Mańka, 4. Marcin Biernat, 6. Marcin Kowalczyk (64. 13. Łukasz Moneta), 21. Ken Kallaste - 24. Dominik Połap (85. 77. Kacper Piątek), 14. Dario Kristo, 31. Keon Daniel, 8. Łukasz Grzeszczyk - 17. Sebastian Steblecki (90. 96. Wojciech Szumilas), 27. Mateusz Piątkowski.

sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław)
żółte kartki: Kowalczyk, Biernat (Tychy)
widzów: 2,2 tys.

Galeria







Galeria

Fot. Jan Kalinowski (baron)