Bruk-Bet Nieciecza - GKS Jastrzębie (zapowiedź)
Dodane przez Luniz dnia Kwiecień 02 2019 18:21:14
Przed piłkarzami GieKSy drugi z ciężkich wyjazdów w ciągu zaledwie tygodnia. Dzięki kompletnemu brakowi wyobraźni ze strony organizatora rozgrywek zaplecza ekstraklasy ekipa z Harcerskiej najpierw odpoczywała dwa tygodnie, a teraz ma błyskawiczną wycieczkę krajoznawczą po Polsce. Po cennym remisie w Olsztynie, uratowanym w czwartej minucie doliczonego czasu gry, podopieczni Jarosława Skrobacza zmierzą się z najbardziej nieprzewidywalną drużyną pierwszej ligi - Bruk-Betem Termaliką Nieciecza.

Przypomnijmy, że spotkanie w Niecieczy miało odbyć się 23 marca, ale zostało przełożone na 3 kwietnia właśnie z uwagi na powołanie do kadry Łotwy wspomnianego Gutkovskisa, a także... jastrzębianina Michała Skórasia (do polskiej młodzieżówki). Ten wychowanek Szkółki Piłkarskiej MOSiR i syn Krzysztofa, byłego snajpera m.in. Zrywu Bzie, jest obecnie zawodnikiem rywala. Nigdy nie zagrał w GieKSie, ponieważ opuścił Jastrzębie w czasach, gdy chyba nie wszyscy przy Harcerskiej uważali za zacne i cenne, aby wychowankowie Szkółki Piłkarskiej MOSiR trafiali do GKS Jastrzębie.

Rozszerzona zawartość newsa
Rok założenia: 1922
Barwy: pomarańczowo-żółto-niebieskie
Stadion: Stadion Sportowy Bruk-Bet Termalica (pojemność 4595; wszystkie siedzące)
Największe sukcesy: trzy sezony w ekstraklasie - 2015/16, 2016/17, 2017/18
Liczba mieszkańców: 0,7 tys.
Rywalizacja z GKS Jastrzębie: 1x (2009/10)

Przed piłkarzami GieKSy drugi z ciężkich wyjazdów w ciągu zaledwie tygodnia. Dzięki kompletnemu brakowi wyobraźni ze strony organizatora rozgrywek zaplecza ekstraklasy ekipa z Harcerskiej najpierw odpoczywała dwa tygodnie, a teraz ma błyskawiczną wycieczkę krajoznawczą po Polsce. Po cennym remisie w Olsztynie, uratowanym w czwartej minucie doliczonego czasu gry, podopieczni Jarosława Skrobacza zmierzą się z najbardziej nieprzewidywalną drużyną pierwszej ligi - Bruk-Betem Termaliką Nieciecza.

Jej nieprzewidywalność polega na tym, że wszyscy kolejni rywale drużyny spod Tarnowa spoglądają na kadrę "Słoni", a następnie na ich miejsce w tabeli i kompletnie nie rozumieją, o co chodzi. Klub ma bogatego sponsora, niemal utrzymał kadrę z ekstraklasy, a w jego składzie jest człowiek, który zagrał ostatnio na Stadionie Narodowym przeciw naszej reprezentacji. Mowa tu Vladislavsie Gutkovskisie, który wyszedł z podstawowej jedenastce i miał nawet dwie okazje do pokonania Wojciecha Szczęsnego. Mimo wyników mocno poniżej oczekiwań właścicieli klubu to właśnie gospodarze będą umiarkowanym faworytem środowego spotkania. Nie należy uważać tej informacji za negatywną - wszak GieKSa lubi sprawiać niespodzianki, a brak zwycięstwa w trzech spotkaniach z rzędu na pewno dodatkowo zmobilizuje jastrzębian. Inna sprawa, że ponad pół roku temu mieliśmy powody, aby myśleć podobnie i wówczas nasi piłkarze zagrali przy Harcerskiej znakomicie, zwyciężając 4:2 po golach Kamila Adamka i Kamila Szymury, choć po pierwszej połowie to goście prowadzili 2:1.

Przypomnijmy, że spotkanie w Niecieczy miało odbyć się 23 marca, ale zostało przełożone na 3 kwietnia właśnie z uwagi na powołanie do kadry Łotwy wspomnianego Gutkovskisa, a także... jastrzębianina Michała Skórasia (do polskiej młodzieżówki). Ten wychowanek Szkółki Piłkarskiej MOSiR i syn Krzysztofa, byłego snajpera m.in. Zrywu Bzie, jest obecnie zawodnikiem rywala. Nigdy nie zagrał w GieKSie, ponieważ opuścił Jastrzębie w czasach, gdy chyba nie wszyscy przy Harcerskiej uważali za zacne i cenne, aby wychowankowie Szkółki Piłkarskiej MOSiR trafiali do GKS Jastrzębie.