Chojniczanka Chojnice - GKS Jastrzębie 1:1 (1:1)
Dodane przez Luniz dnia Grudzień 03 2018 15:30:21

Remisem na ciężkim (dosłownie i w przenośni) terenie GieKSa kończy tak udany dla jastrzębskiego futbolu 2018 rok. W ostatnim z zaplanowanych na rundę jesienną wiosennych spotkań nasi piłkarze podzielili się punktami z mocną u siebie Chojniczanką Chojnice. Gola na wagę punktu zdobył Kamil Adamek, który już w 12. minucie ustalił wynik zawodów.

Pojedynek ten miał odbyć się w niedzielę, ale z powodu zmrożenia murawy został przełożony na poniedziałek. W ciągu kilkunastu godzin sytuacja zmieniła się o tyle, że temperatura nieco wzrosła, a padający deszcz nieco rozmiękczył podłoże. Faktem jest jednak, że mecz odbywał się w anormalnych warunkach, a jedynym plusem rozegrania spotkania (poza zdobyczą punktową) jest brak konieczności ponownego pojawiania się w tym sezonie w Chojnicach.

Teraz przed piłkarzami GieKSy długa droga do domu oraz... trzy miesiące czekania na kolejne spotkanie. Na początku marca ruszy bowiem runda wiosenna, a w pierwszym ze spotkań jastrzębianie zagrają u siebie z Odrą Opole.

3 grudnia 2018, Chojnice, 13:00
Chojniczanka Chojnice - GKS Jastrzębie 1:1 (1:1)
1:0 Janusz Surdykowski '2
1:1 Kamil Adamek '12

Rozszerzona zawartość newsa
Remisem na ciężkim (dosłownie i w przenośni) terenie GieKSa kończy tak udany dla jastrzębskiego futbolu 2018 rok. W ostatnim z zaplanowanych na rundę jesienną wiosennych spotkań nasi piłkarze podzielili się punktami z mocną u siebie Chojniczanką Chojnice. Gola na wagę punktu zdobył Kamil Adamek, który już w 12. minucie ustalił wynik zawodów.

Pojedynek ten miał odbyć się w niedzielę, ale z powodu zmrożenia murawy został przełożony na poniedziałek. W ciągu kilkunastu godzin sytuacja zmieniła się o tyle, że temperatura nieco wzrosła, a padający deszcz nieco rozmiękczył podłoże. Faktem jest jednak, że mecz odbywał się w anormalnych warunkach, a jedynym plusem rozegrania spotkania (poza zdobyczą punktową) jest brak konieczności ponownego pojawiania się w tym sezonie w Chojnicach.

Spotkanie rozpoczęło się najgorzej, jak tylko mogło. Już w 2. minucie Grzegorza Drazika pokonał strzałem głową Janusz Surdykowski. Ekipa z Harcerskiej nie zamierzała jednak załamywać się fatalnym początkiem i ruszyła do odrabiania strat. Na efekty trzeba było czekać zaledwie dziesięć minut. Wtedy właśnie po udanej centrze Oskara Mazurkiewicza Kamil Adamek wyrównał stan rywalizacji. Do końca pierwszej połowy lekką przewagę mieli gospodarze, ale samo widowisko stało na słabym poziomie, na co decydujący wpływ miała fatalna murawa. W drugą odsłonę ponownie lepiej weszła Chojniczanka, jednak wraz z upływem czasu GieKSa przejmowała inicjatywę. Gospodarze mieli chwilami problem z wyjściem z własnej jedenastki, a strzały Patryka Skóreckiego czy Kamila Szymury o centymetry mijały słupek i poprzeczkę bramki przeciwnika. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1, a to oznacza, że w przypadku ewentualnej równej liczby punktów z Chojniczanką będziemy mieli handicap gola zdobytego na wyjeździe.

Teraz przed piłkarzami GieKSy długa droga do domu oraz... trzy miesiące czekania na kolejne spotkanie. Na początku marca ruszy bowiem runda wiosenna, a w pierwszym ze spotkań jastrzębianie zagrają u siebie z Odrą Opole.

3 grudnia 2018, Chojnice, 13:00
Chojniczanka Chojnice - GKS Jastrzębie 1:1 (1:1)
Bramki: Surdykowski 2 - Adamek 12

GKS Jastrzębie: Drazik - Kulawiak, Pacholski, Szymura, Gojny - Kawula, Tront, Mazurkiewicz, Skórecki (77. Szczęch) - Jadach (86. Ali), Adamek (90. Zajączkowski).