Chojniczanka Chojnice - GKS Jastrzębie (zapowiedź)
Dodane przez Luniz dnia Grudzień 01 2018 01:28:08
Bez Bartosza Jaroszka i Macieja Spychały, za to z Faridem Alim i Dominikiem Kulawiakiem - tak wygląda sytuacja kadrowa GieKSy przed ostatnim tegorocznym meczem na dalekiej północy z Chojniczanką Chojnice. Jaroszek i Spychała muszą pauzować z uwagi na nadmiar żółtych kartek, co w przypadku tego drugiego przysparza trenerowi Jarosławowi Skrobaczowi nieco bólu głowy. Na boisku może bowiem przebywać maksymalnie dziesięciu zawodników będących "ponad" wiekiem młodzieżowca, a zatem zamiast Spychały nasz szkoleniowiec wyśle do gry Kacpra Kawulę, Tomasza Dzidę lub Łukasza Krakowczyka. Raczej nie należy spodziewać się bowiem debiutu dopiero co włączonych do kadry seniorów Przemysława Pastuszaka i Dawida Chochulskiego z roczników 2001-2002.

Rozszerzona zawartość newsa
Rok założenia: 1930
Barwy: żółto-biało-czerwone
Stadion: Stadion Miejski (pojemność 3000; wszystkie siedzące)
Największe sukcesy: 3. miejsce w I lidze, ćwierćfinał Pucharu Polski 2015/16 i 2017/18
Liczba mieszkańców: 40 tys.
Rywalizacja z GKS Jastrzębie: po raz pierwszy

Bez Bartosza Jaroszka i Macieja Spychały, za to z Faridem Alim i Dominikiem Kulawiakiem - tak wygląda sytuacja kadrowa GieKSy przed ostatnim tegorocznym meczem na dalekiej północy z Chojniczanką Chojnice. Jaroszek i Spychała muszą pauzować z uwagi na nadmiar żółtych kartek, co w przypadku tego drugiego przysparza trenerowi Jarosławowi Skrobaczowi nieco bólu głowy. Na boisku może bowiem przebywać maksymalnie dziesięciu zawodników będących "ponad" wiekiem młodzieżowca, a zatem zamiast Spychały nasz szkoleniowiec wyśle do gry Kacpra Kawulę, Tomasza Dzidę lub Łukasza Krakowczyka. Raczej nie należy spodziewać się bowiem debiutu dopiero co włączonych do kadry seniorów Przemysława Pastuszaka i Dawida Chochulskiego z roczników 2001-2002.

Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie zazdrościł naszym piłkarzom konieczności gry w najbliższą niedzielę. GieKSa zagra przy temperaturze bliskiej zeru, co jest wynikiem przełożenia na jesień aż czterech meczów z rundy rewanżowej. Zaplecze ekstraklasy "musi" bowiem zdążyć z rozegraniem sezonu przed Młodzieżowym Euro 2019, rezultatem czego są grudniowe terminy meczów. Może jakiś fanatyk historii naszego futbolu odnajdzie taką sytuację w swoim archiwum, kiedy piłkarze z Harcerskiej czy Kasztanowej wychodzili na ligową murawę w ostatnim miesiącu roku? W ciągu ostatniego ćwierćwiecza raczej nie miało to miejsca...

Za faworyta niedzielnego pojedynku należy uznać Chojniczankę, która jest drużyną własnego boiska. U siebie podopieczni Macieja Bartoszka (który ponad miesiąc temu zastąpił Przemysława Cecherza) przegrali tylko raz (z ŁKS-em Łódź), a ponadto dokonali rzeczy jak na tę ligę niebywałej, ponieważ pokonali Raków Częstochowa. Inna sprawa, że miało to miejsce jeszcze latem i jeszcze za kadencji wspomnianego Cecherza. Przypomnijmy, że w poprzednim meczu GieKSy z Chojniczanką padł bezbramkowy remis.

Po spotkaniu w Chojnicach piłkarze GieKSy wreszcie będą mieli okazję do odpoczynku, ponieważ runda wiosenna ruszy "dopiero" na początku marca (o ile aura pozwoli).