Wigry Suwałki - GKS Jastrzębie 1:3 (0:0)
Dodane przez Luniz dnia Listopad 11 2018 12:07:37

Piłkarze GieKSy potwierdzili w sobotni wieczór nie tylko swoją wysoką formę z przełomu października i listopada, ale również udowodnili, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy nabrali pierwszoligowego doświadczenia. Podopieczni Jarosława Skrobacza zrewanżowali się bowiem Wigrom Suwałki za porażkę przy Harcerskiej na inaugurację sezonu, wygrywając na "polskim biegunie zimna" 3:1 po golach Dawida Gojnego, Patryka Skóreckiego i Kamila Szymury. Dzięki trzem cennym punktom GieKSa umocniła się w czołówce zaplecza ekstraklasy.

Teraz przed podopiecznymi Jarosława Skrobacza kolejny ciężki test, a zarazem ostatni domowy ligowy mecz w tym wspaniałym dla kibiców jastrzębskiego futbolu roku. 17 listopada o godz. 17:00 nasz zespół podejmie przy Harcerskiej zmierzający do ekstraklasy Raków Częstochowa.

10 listopada 2018, Suwałki, 19:00
Wigry Suwałki - GKS Jastrzębie 1:3 (0:0)
0:1 Dawid Gojny '50
0:2 Patryk Skórecki '66
1:2 Robert Bartczak '72
1:3 Kamil Szymura '87 (karny)

Rozszerzona zawartość newsa
Piłkarze GieKSy potwierdzili w sobotni wieczór nie tylko swoją wysoką formę z przełomu października i listopada, ale również udowodnili, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy nabrali pierwszoligowego doświadczenia. Podopieczni Jarosława Skrobacza zrewanżowali się bowiem Wigrom Suwałki za porażkę przy Harcerskiej na inaugurację sezonu, wygrywając na "polskim biegunie zimna" 3:1 po golach Dawida Gojnego, Patryka Skóreckiego i Kamila Szymury. Dzięki trzem cennym punktom GieKSa umocniła się w czołówce zaplecza ekstraklasy.

Najważniejszym momentem pierwszej połowy była akcja Skóreckiego z 39. minuty, który urywając się obrońcom został sfaulowany przez Arkadiusza Najemskiego. Zawodnik Wigier zobaczył za tę sytuację drugą żółtą kartkę, co ustawiło mecz po przerwie. W drugą odsłonę jastrzębianie weszli najlepiej, jak się tylko dało - w 50. minucie wynik otworzył bowiem Dawid Gojny wykorzystując centrę z rzutu wolnego Farida Alego, zaś kwadrans później prowadzenie GieKSy podwyższył bardzo aktywny tego dnia Skórecki. W tym momencie okazało się, jak wiele racji było w wyśmiewanej opinii Czesława Michniewicza o tym, iż 2:0 to najbardziej niebezpieczny wynik. Nasz zespół mimo prowadzenia i gry w przewadze stracił bowiem inicjatywę, w rezultacie czego w 72. minucie Robert Bartczak strzelił kontaktowego gola. Co gorsza, Wigry poczuły krew i dziesięć minut później mogły wyrównać, jednak Grzegorza Drazika uratowała poprzeczka. To przebudziło nasz zespół, który w końcówce zawodów zdołał utrzymać wynik, a następnie postawić "kropkę nad i", gdy po faulu na Kamilu Adamku rzut karny wykorzystał pewny w takich sytuacjach Kamil Szymura. Tym samym GieKSa odniosła czwarte wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie.

Teraz przed podopiecznymi Jarosława Skrobacza kolejny ciężki test, a zarazem ostatni domowy ligowy mecz w tym wspaniałym dla kibiców jastrzębskiego futbolu roku. 17 listopada o godz. 17:00 nasz zespół podejmie przy Harcerskiej zmierzający do ekstraklasy Raków Częstochowa.

10 listopada 2018, Suwałki, 19:00
Wigry Suwałki - GKS Jastrzębie 1:3 (0:0)
0:1 Dawid Gojny '50
0:2 Patryk Skórecki '66
1:2 Robert Bartczak '72
1:3 Kamil Szymura '87 (karny)

GKS Jastrzębie: Drazik - Kulawiak, Jaroszek (46. Kawula), Szymura, Gojny - Skórecki, Spychała (66. Żak), Tront, Ali - Jadach (89. Gancarczyk), Adamek