Sandecja Nowy Sącz - GKS Jastrzębie 1:1 (1:0)
Dodane przez Luniz dnia Listopad 03 2018 20:24:28

Po raz kolejny przychodzi nam używać wyrażenia, które niesie się po Harcerskiej po niemal każdym spotkaniu naszych piłkarzy. Po znakomitym pojedynku podopieczni Jarosława Skrobacza wywożą cenny punkt z boiska spadkowicza z ekstraklasy Sandecji Nowy Sącz! Inna sprawa, że z tego rezultatu zdecydowanie bardziej zadowoleni powinni być gospodarze, których GieKSa chwilami spychała do rozpaczliwej obrony.

Wynik otworzył już w... 16. sekundzie Mateusz Klichowicz, wykorzystując karygodny błąd Piotra Pacholskiego, natomiast zamknął go (po raz trzeci w tym sezonie) joker w talii Skrobacza Adam Żak, wyrównując w 88. minucie stan meczu po strzale z rzutu wolnego. Gol Żaka nie był zasłużony - to była sprawiedliwość dziejowa wobec przewagi, jaką w tym spotkaniu mieli nasi zawodnicy. Warto wspomnieć, że w ekipie gospodarzy wystąpił jastrzębianin Maciej Małkowski, który po zderzeniu z Damianem Trontem kończył pojedynek z zakrwawionym opatrunkiem na głowie.

3 listopada 2018, Nowy Sącz, 17:45
Sandecja Nowy Sącz - GKS Jastrzębie 1:1 (1:0)
1:0 Mateusz Klichowicz '1
1:1 Adam Żak '88

Rozszerzona zawartość newsa
Po raz kolejny przychodzi nam używać wyrażenia, które niesie się po Harcerskiej po niemal każdym spotkaniu naszych piłkarzy. Po znakomitym pojedynku podopieczni Jarosława Skrobacza wywożą cenny punkt z boiska spadkowicza z ekstraklasy Sandecji Nowy Sącz! Inna sprawa, że z tego rezultatu zdecydowanie bardziej zadowoleni powinni być gospodarze, których GieKSa chwilami spychała do rozpaczliwej obrony.

Wynik otworzył już w... 16. sekundzie Mateusz Klichowicz, wykorzystując karygodny błąd Piotra Pacholskiego, natomiast zamknął go (po raz trzeci w tym sezonie) joker w talii Skrobacza Adam Żak, wyrównując w 88. minucie stan meczu po strzale z rzutu wolnego. Gol Żaka nie był zasłużony - to była sprawiedliwość dziejowa wobec przewagi, jaką w tym spotkaniu mieli nasi zawodnicy. Warto wspomnieć, że w ekipie gospodarzy wystąpił jastrzębianin Maciej Małkowski, który po zderzeniu z Damianem Trontem kończył pojedynek z zakrwawionym opatrunkiem na głowie.

Teraz przed GieKSą cztery spotkania z rundy wiosennej, które odbywają się awansem jeszcze jesienią. Za tydzień jastrzębianie pojadą do Suwałk, natomiast za dwa podejmą na Stadionie Miejskim lidera z Częstochowy.

3 listopada 2018, Nowy Sącz, 17:45
Sandecja Nowy Sącz - GKS Jastrzębie 1:1 (1:0)
1:0 Mateusz Klichowicz '1
1:1 Adam Żak '88

Sandecja Nowy Sącz: Kozioł - Basta, Szufryn, Piter-Bućko - Chmiel (90. Korzym), Kasprzak, Małkowski (86. Dudzic), Baran, Maślanka - Klichowicz, Gabrych (79. Flaszka).

GKS Jastrzębie: Drazik - Kulawiak, Pacholski (82. Weis), Szymura, Gojny - Skórecki (55. Gancarczyk), Spychała, Tront, Ali (75. Żak) - Jadach, Adamek.