GKS Jastrzębie - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (1:0)
Dodane przez Luniz dnia Październik 24 2018 21:41:36

Piłkarze GieKSy zasłużenie pokonali przy Harcerskiej w mroźny środowy wieczór mające spore ambicje Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 po bramkach Kamila Adamka i Adama Żaka, w efekcie czego tracą do pierwszoligowego podium już tylko dwa oczka! Decydujący o trzech cennych punktach gol padł w 88. minucie zawodów i do czerwoności rozgrzał zziębniętych kibiców.

Teraz przed GieKSą znakomicie zapowiadające się domowe derby z GKS Tychy. Mecz ten odbędzie się w niedzielę o 17:45. Przypuszczalnie ponownie w arktycznym mrozie...

24 października 2018, Jastrzębie Zdrój, 18:00
GKS Jastrzębie - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (1:0)
1:0 Kamil Adamek '39
1:1 Bartosz Jaroch '57
2:1 Adam Żak '88

Galeria

Rozszerzona zawartość newsa
Piłkarze GieKSy zasłużenie pokonali przy Harcerskiej w mroźny środowy wieczór mające spore ambicje Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 po bramkach Kamila Adamka i Adama Żaka, w efekcie czego tracą do pierwszoligowego podium już tylko dwa oczka! Decydujący o trzech cennych punktach gol padł w 88. minucie zawodów i do czerwoności rozgrzał zziębniętych kibiców.

Biorąc pod uwagę potencjał finansowy obu klubów oraz niezłą ostatnio formę Podbeskidzia część kibiców GieKSy zapewne w ciemno brałaby remis. Tymczasem po pierwszej połowie goście mogli dziękować Opatrzności, że przegrywali tylko 0:1. W 6. minucie wynik otworzyć mógł rozgrywający bardzo dobry mecz Kamil Jadach, ale przegrał pojedynek z Wojciechem Fabisiakiem. Kwadrans później w podobnej sytuacji znalazł się po podaniu Krzysztofa Gancarczyka Kamil Adamek, jednak i tym razem golkiper Podbeskidzia był górą. Goście odwlekli wykonanie wyroku do 39. minuty, kiedy po zagraniu Damiana Tronta Adamek zdołał przetrzymać napór atakującego go obrońcy i otworzył rezultat. Jeszcze przed przerwą jastrzębianie mogli pójść za ciosem, ale Fabisiak nie dawał się pokonać.

Tuż po przerwie w ekipie rywali nastąpiło trzęsienie ziemi. W 47. minucie zasłużoną drugą żółtą kartkę zobaczył grający ostro Filip Modelski. Mieliśmy prawo sądzić, że teraz będzie już "z górki", tymczasem ekipa z Bielska-Białej... zaczęła grać! W 56. minucie trener Krzysztof Brede wprowadził na murawę Bartosza Jarocha i to okazało się strzałem w dziesiątkę. Chwilę potem bowiem goście wykonywali rzut wolny niemal spod linii środkowej, a nasza obrona nie wiedzieć czemu odpuściła właśnie Jarocha, który z bardzo ostrego kąta zdołał wyrównać stan meczu. Co gorsza, dosłownie trzy minuty później Podbeskidzie mogło wyjść na prowadzenie, ale Valerijs Szabala w świetnej sytuacji pomylił się dosłownie o centymetry. To otrzeźwiło GieKSę, która od tego momentu wróciła do "swojej gry" sprzed przerwy. Gol wisiał w powietrzu przed ponad kwadrans, a już szczytem szczytów była genialna interwencja Fabisiaka po strzale głową Adama Żaka z 82. minuty, gdy bramkarz gości sobie tylko znanym sposobem wyjął piłkę zmierzającą do siatki. W końcu jednak na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry ten sam Żak zapewnił jastrzębianom zwycięstwo, a cała Harcerska dosłownie oszalała radości! Do końca zawodów podopieczni Jarosława Skrobacza (znów niezwykle trafione zmiany!) nie pozwolili grającym w dziesiątkę rywalom na wyrwanie zwycięstwa. Hasło "GieKSa walcząca do końca" długo niosło się po Harcerskiej...

Teraz przed GieKSą znakomicie zapowiadające się domowe derby z GKS Tychy. Mecz ten odbędzie się w niedzielę o 17:45. Przypuszczalnie ponownie w arktycznym mrozie...

24 października 2018, Jastrzębie Zdrój, 18:00
GKS Jastrzębie - Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (1:0)
1:0 Kamil Adamek '39
1:1 Bartosz Jaroch '57
2:1 Adam Żak '88

GKS Jastrzębie: Drazik - Kulawiak, Pacholski, Szymura, Gojny - Gancarczyk (70. Ali), Spychała, Tront, Skórecki (77. Żak) - Jadach, Adamek (90. Kawula)

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Fabisiak - Modelski, Wiktorski, Bougadis, Oleksy - Sierpina, Palawandiszwili (57. Jaroch), Rzuchowski, Chopi (80. Jończy) - Płacheta (68. Kostorz), Szabala.

Galeria








Fot. Jan Kalinowski (baron)

Galeria