Bytovia Bytów - GKS Jastrzębie (zapowiedź)
Dodane przez Luniz dnia Październik 05 2018 13:36:37
W najbliższą sobotę piłkarze GieKSy zmierzą się na wyjeździe z rewelacją pierwszoligowego sezonu 2018/2019 Bytovią Bytów. W poprzednich rozgrywkach nasz rywal uważany był za jednego z faworytów do awansu, a to za sprawą finansowego wsparcia firmy Drutex. Klub z Pomorza był potentatem pod względem budżetu, ale na boisku wyglądało to co najwyżej średnio. Dlatego gdy mecenas zdecydował o wycofaniu się z Bytovii, wielu kibiców ekip zaplecza ekstraklasy postawiło na ekipie z Bytowa krzyżyk. Cudem wydawało się, ze Bytovia zdołała w tak krótkim czasie spiąć finanse i w ogóle wystartować w pierwszej lidze. Tymczasem przemeblowana drużyna trenera Adriana Stawskiego zaskoczyła wszystkich, rozpoczynając marsz w górę tabeli od zwycięstwa w Niecieczy. Potem Bytovia odprawiła z kwitkiem m.in. ŁKS Łódź i GKS Tychy (4:1!), dzięki czemu zadomowiła się na podium.

Rozszerzona zawartość newsa
Rok założenia: 1946
Barwy: czarno-biało-czerwone
Stadion: Stadion MOSiR (pojemność 2050; wszystkie siedzące)
Największe sukcesy: 8. miejsce w I lidze, ćwierćfinał Pucharu Polski 2016/17 i 2017/18
Liczba mieszkańców: 17 tys.
Rywalizacja z GKS Jastrzębie: po raz pierwszy

W najbliższą sobotę piłkarze GieKSy zmierzą się na wyjeździe z rewelacją pierwszoligowego sezonu 2018/2019 Bytovią Bytów. W poprzednich rozgrywkach nasz rywal uważany był za jednego z faworytów do awansu, a to za sprawą finansowego wsparcia firmy Drutex. Klub z Pomorza był potentatem pod względem budżetu, ale na boisku wyglądało to co najwyżej średnio. Dlatego gdy mecenas zdecydował o wycofaniu się z Bytovii, wielu kibiców ekip zaplecza ekstraklasy postawiło na ekipie z Bytowa krzyżyk. Cudem wydawało się, ze Bytovia zdołała w tak krótkim czasie spiąć finanse i w ogóle wystartować w pierwszej lidze. Tymczasem przemeblowana drużyna trenera Adriana Stawskiego zaskoczyła wszystkich, rozpoczynając marsz w górę tabeli od zwycięstwa w Niecieczy. Potem Bytovia odprawiła z kwitkiem m.in. ŁKS Łódź i GKS Tychy (4:1!), dzięki czemu zadomowiła się na podium.

Krótko mówiąc - przed GieKSą ciężki wyjazdowy mecz z zespołem, który nie ma nic do stracenia i jest na fali. Nasze męczarnie z Wartą Poznań nie napawają optymizmem, podobnie jak dość umiarkowana skuteczność w ostatnich spotkaniach. Z drugiej jednak strony - podopieczni Jarosława Skrobacza lubią rywalizować z faworytami, co udowodnili w spotkaniach z Rakowem Częstochowa, Odrą Opole czy GKS Katowice. Pojedynek w Bytowie będzie miał szczególny wymiar dla Kamila Adamka, który pierwszej półrocze 2018 roku spędził właśnie w ekipie naszego sobotniego przeciwnika. Tej przygody pochodzący z Kaczyc snajper nie zaliczył do udanych, w związku z czym przed obecnym sezonem postanowił wrócić na Harcerską.