Stal Mielec - GKS Jastrzębie (zapowiedź)
Dodane przez Luniz dnia Września 21 2018 14:05:21
Szczęśliwe zwycięstwo ze Stomilem Olsztyn znacznie poprawiło nastroje przy Harcerskiej i pozwoliło zapomnieć o porażce z Garbarnią Kraków. Pozwoliło ono jednocześnie uniknąć nerwówki, która zwykle staje się udziałem drużyn znajdujących się tuż "nad kreską". Teraz jednak przed piłkarzami GieKSy kolejne trudne zadanie - wyjazdowe starcie ze Stalą Mielec. Pierwsza liga okazuje się bardzo wyrównana, stąd niczym mantrę można powtarzać zdanie, iż w temacie ewentualnego przewidywania wyniku "wiemy, że nic nie wiemy". Rywal uważany był za jednego z faworytów rozgrywek, tymczasem na razie radzi sobie dość przeciętnie. Z drugiej jednak strony - zwycięstwa z Bytovią Bytów i ŁKS Łódź oraz remis z Rakowem Częstochowa to ostrzeżenie samo w sobie.

Rozszerzona zawartość newsa
Rok założenia: 1939
Barwy: biało-niebieskie
Stadion: Stadion MOSiR (pojemność 6864; wszystkie siedzące)
Największe sukcesy: mistrzostwo Polski 1972/73 i 1975/76, ćwierćfinał Pucharu UEFA 1975/76
Liczba mieszkańców: 60 tys.
Rywalizacja z GKS Jastrzębie: 1x (1988/89)

Szczęśliwe zwycięstwo ze Stomilem Olsztyn znacznie poprawiło nastroje przy Harcerskiej i pozwoliło zapomnieć o porażce z Garbarnią Kraków. Pozwoliło ono jednocześnie uniknąć nerwówki, która zwykle staje się udziałem drużyn znajdujących się tuż "nad kreską". Teraz jednak przed piłkarzami GieKSy kolejne trudne zadanie - wyjazdowe starcie ze Stalą Mielec. Pierwsza liga okazuje się bardzo wyrównana, stąd niczym mantrę można powtarzać zdanie, iż w temacie ewentualnego przewidywania wyniku "wiemy, że nic nie wiemy". Rywal uważany był za jednego z faworytów rozgrywek, tymczasem na razie radzi sobie dość przeciętnie. Z drugiej jednak strony - zwycięstwa z Bytovią Bytów i ŁKS Łódź oraz remis z Rakowem Częstochowa to ostrzeżenie samo w sobie. Na pewno jednak to gospodarze będą faworytem sobotniego starcia z GieKSą. Może to i dobrze, bo jastrzębianie zdecydowanie lepiej radzą sobie w roli tego zespołu, na który nie stawiają fachowcy.

Stal Mielec była ponad cztery dekady temu hegemonem w ekstraklasie, ale ostatnie kilkanaście lat spędziła na niższych szczeblach. Aktualnie, po przebudowie stadionu, ma ambicję powrócić na swoje miejsce w polskim futbolu. W dawnych czasach z Henrykiem Kasperczakiem czy Grzegorzem Lato potrafiła postawić się nawet Realowi Madryt i właśnie wtedy zagrała po raz pierwszy z III-ligowym wtedy GKS Jastrzębie, rywalizując przy Kasztanowej o finał Pucharu Polski. Skończyło się wprawdzie na 3:2 dla faworyta, ale ten mecz przeszedł do historii jastrzębskiego futbolu, zaś dwie samobójcze bramki Piotra Lajdy tylko wzmocniły tę legendę. Ponadto mierzyliśmy się ze Stalą w naszym jedynym ekstraklasowym sezonie 1988/1989, okazując się niewygodnym konkurentem. Ówczesna GieKSa wygrała bowiem oba mecze ze Stalą (2:0 u siebie po golach Leszka Powiecki i Bogdana Kuśmierskiego oraz 1:0 na wyjeździe po trafieniu Andrzeja Biczaka), co było jedynym tego typu osiągnięciem naszych piłkarzy w tamtych rozgrywkach. Podopieczni Jarosława Skrobacza mają zatem do czego nawiązywać. Choć rywalizacja z ekipą z Mielca nie ma wielkich tradycji, to bez wątpienia można powiedzieć, że dla naszych piłkarzy i kibiców zawsze wiązała się ona z elementem pozytywnych wspomnień i emocji.

Przy tej okazji warto pamiętać, że mecz ze Stalą jest trzecim z pięciu starć w systemie środa-sobota. W kolejnych jastrzębianie zagrają z Piastem Gliwice i Wartą Poznań.