"Jastrzębie - charakterna drużyna"
Dodane przez Luniz dnia Wrzesień 02 2018 11:06:26
Wspaniałe i zasłużone zwycięstwo piłkarzy GieKSy ze spadkowiczem z ekstraklasy przez następne kilkanaście dni będzie powodem do wielkiego optymizmu wśród kibiców z Harcerskiej. Tymczasem zapraszamy na relację z konferencji prasowej po spotkaniu, w ramach której głos zabrali Jacek Zieliński (Bruk-Bet Termalica Nieciecza) i Jarosław Skrobacz (GKS Jastrzębie).

- Gratuluję Jarkowi i drużynie GKS-u hartu ducha i charakteru, ponieważ wyszli z bardzo ciężkiej sytuacji. My mieliśmy mecz pod kontrolą do 65. minuty, natomiast co się wydarzyło później, to... zagadka XXI wieku - nie ukrywał zdenerwowania Jacek Zieliński. - Sądzę, że dla kibiców to był kapitalny mecz. Dramaturgia, akcje z obu stron (...). Wygraliśmy, dopisujemy trzy punkty i gramy dalej - podsumował Jarosław Skrobacz.

Rozszerzona zawartość newsa
Wspaniałe i zasłużone zwycięstwo piłkarzy GieKSy ze spadkowiczem z ekstraklasy przez następne kilkanaście dni będzie powodem do wielkiego optymizmu wśród kibiców z Harcerskiej. Tymczasem zapraszamy na relację z konferencji prasowej po spotkaniu, w ramach której głos zabrali Jacek Zieliński (Bruk-Bet Termalica Nieciecza) i Jarosław Skrobacz (GKS Jastrzębie).

- Gratuluję Jarkowi i drużynie GKS-u hartu ducha i charakteru, ponieważ wyszli z bardzo ciężkiej sytuacji. My mieliśmy mecz pod kontrolą do 65. minuty, natomiast co się wydarzyło później, to... zagadka XXI wieku - nie ukrywał zdenerwowania Jacek Zieliński. - Sami strzeliliśmy sobie dwie bramki, nie wykorzystując sytuacji, które mieliśmy. Niestety, tak to jest, kiedy gra się z nożem na gardle. Podczas meczu nie wszystko wychodzi spośród tego, co wychodzi na treningach. Bardzo szkoda tego meczu. Liczyliśmy dzisiaj na przełamanie, ale niestety kolejna gorzka pigułka - podkreślił trener gości. - W związku z tym, że jestem trenerem tej drużyny, liczę się z wszelkimi reperkusjami tego przegranego meczu. Zdaję sobie sprawę z sytuacji, która i tak już była napięta, więc zobaczymy, co się wydarzy. Generalnie w piłce sukcesów jest wielu, ale winny porażki zawsze jest trener. Dlatego liczę się z tym, że po niedzieli może być różnie - mówił Zieliński. - Niemniej, gratuluję Jarkowi i drużynie Jastrzębia - charakternej drużynie, która walczy z serduchem i idzie do przodu - zakończył szkoleniowiec Niecieczy.

- Jacku, dziękuję za gratulacje - rozpoczął swoją wypowiedź Jarosław Skrobacz. - Sądzę, że dla kibiców to był kapitalny mecz. Dramaturgia, akcje z obu stron... Zgadzam się jednak z trenerem gości, że rzeczywiście graliśmy dziś z zespołem, który chciał w tę piłkę grać i który momentami potrafił się bardzo długo przy niej utrzymać i stworzyć sobie groźne sytuacje pod naszą bramką - powiedział szkoleniowiec GieKSy. - Po pierwszej połowie mieliśmy do siebie troszeczkę pretensji o stracone bramki. Graliśmy niemrawo, gdy zdobywaliśmy przewagę i stwarzaliśmy sobie sytuacje pod bramką przeciwnika. Mogliśmy już wcześniej strzelić gole na 1:0 czy 1:1. Nie wykorzystaliśmy tych sytuacji, co potem zemściło się na nas. Straciliśmy dwie bramki i znaleźliśmy się w naprawdę ciężkiej sytuacji - nie ukrywał Jarosław Skrobacz. - Wierzyliśmy jednak w to, co robimy. Wyszliśmy z wiarą na drugą połowę. Pomogło nam też to, że przeciwnik grał otwartą piłkę, choć wcale nie musiał tego robić. To też był jeden z tych elementów, które pomogły nam wygrać. To była gra stworzona dla nas, ponieważ mogliśmy wyprowadzać szybkie kontrataki. W końcówce było nam łatwiej, ponieważ Termalica dążyła do zwycięstwa i nie murowała bramki - wyjaśniał szkoleniowiec gospodarzy. - Wygraliśmy, dopisujemy trzy punkty i gramy dalej - podsumował Jarosław Skrobacz.