GKS Jastrzębie - Puszcza Niepołomice 0:2 (0:1)
Dodane przez Luniz dnia Sierpień 04 2018 20:47:13

Piłkarze GKS Jastrzębie po raz drugi w tym sezonie musieli przy Harcerskiej uznać wyższość rywala. W sobotnie upalne popołudnie podopieczni Jarosława Skrobacza przegrali z Puszczą Niepołomice 0:2 po trafieniach Huberta Tomalskiego i Krzysztofa Drzazgi, które były efektem błędów naszej drużyny. - Goście nas dziś wypunktowali - podsumował trener Skrobacz.

Jastrzębianie przez większość spotkania "bili głową w mur" i wykonali co najmniej kilkanaście rzutów rożnych, ale nie zdołali pokonać dobrze dysponowanego Miłosza Mleczki. Nasz zespół zmarnował też dwie stuprocentowe okazje do gola, które będą śniły się po nocach Patrykowi Skóreckiemu. Nowy pomocnik GieKSy w 29. minucie po centrze Farida Alego winien był wyrównać stan meczu, ale z pięciu metrów nie trafił do "pustaka". Ponadto w 74. minucie ten sam zawodnik zmarnował rzut karny, niemalże podając z jedenastego metra piłkę Mleczce. Z drugiej strony - w 55. minucie goście mogli prowadzić nawet 3:0, ale genialną interwencją popisał się Grzegorz Drazik. Wśród zawodników gości warto wyróżnić Nigeryjczyka Longinusa Uwakwe, który w defensywie Puszczy był bezbłędny i niczym profesor odbierał piłkę naszym zawodnikom.

4 sierpnia 2018, Jastrzębie Zdrój, 17:00
GKS Jastrzębie - Puszcza Niepołomice 0:2 (0:1)
0:1 Hubert Tomalski '9
0:2 Krzysztof Drzazga '46

Galeria

Rozszerzona zawartość newsa
Piłkarze GKS Jastrzębie po raz drugi w tym sezonie musieli przy Harcerskiej uznać wyższość rywala. W sobotnie upalne popołudnie podopieczni Jarosława Skrobacza przegrali z Puszczą Niepołomice 0:2 po trafieniach Huberta Tomalskiego i Krzysztofa Drzazgi, które były efektem błędów naszej drużyny. - Goście nas dziś wypunktowali - podsumował trener Skrobacz.

Jastrzębianie przez większość spotkania "bili głową w mur" i wykonali co najmniej kilkanaście rzutów rożnych, ale nie zdołali pokonać dobrze dysponowanego Miłosza Mleczki. Nasz zespół zmarnował też dwie stuprocentowe okazje do gola, które będą śniły się po nocach Patrykowi Skóreckiemu. Nowy pomocnik GieKSy w 29. minucie po centrze Farida Alego winien był wyrównać stan meczu, ale z pięciu metrów nie trafił do "pustaka". Ponadto w 74. minucie ten sam zawodnik zmarnował rzut karny, niemalże podając z jedenastego metra piłkę Mleczce. Z drugiej strony - w 55. minucie goście mogli prowadzić nawet 3:0, ale genialną interwencją popisał się Grzegorz Drazik. Wśród zawodników gości warto wyróżnić Nigeryjczyka Longinusa Uwakwe, który w defensywie Puszczy był bezbłędny i niczym profesor odbierał piłkę naszym zawodnikom.

- Zwykle nie wypowiadam się na gorąco, ale jedna myśl mi się nasuwa. To nasze trzecie spotkanie, w którym zostawiamy masę zdrowia na boisku, utrzymujemy się przy piłce i stwarzamy ileś zagrożeń pod bramką rywala. Ale to jest tylko jedna strona, ponieważ jeśli w tak beztroski sposób będziemy tracić bramki, to obawiam się, że aby wygrać spotkanie będziemy musieli strzelić pięć-sześć goli... Dajemy takie prezenty, że być może w trzeciej czy drugiej lidze potrafilibyśmy je odrobić. To nie będzie zawsze tak jak w spotkaniu w Częstochowie - gorzko stwierdził Jarosław Skrobacz.

Za tydzień o 17:45 jastrzębianie podejmą na Stadionie Miejskim Chojniczankę Chojnice. To bez wątpienia jeszcze trudniejszy rywal, niż Puszcza i Wigry Suwałki.

4 sierpnia 2018, Jastrzębie Zdrój, 17:00
GKS Jastrzębie - Puszcza Niepołomice 0:2 (0:1)
0:1 Hubert Tomalski '9
0:2 Krzysztof Drzazga '46

GKS Jastrzębie: Drazik - Kulawiak, Pacholski, Szymura, Gojny - Skórecki, Spychała (82. Gancarczyk), Tront, Ali - Jadach (67. Adamek), Żak (81. Dzida).

Puszcza Niepołomice: Mleczko - Czarny, Fryc, Uwakwe, Drzazga (86. Kuzma) - Tomalski (71. Ryndak), Stefanik, Orłowski, Stawarczyk - Żytek (66. Stępień), Bartków.

sędzia: Sylwester Rasmus (Toruń)
żółte kartki: Ali, Pacholski - Tomalski, Czarny
widzów: 1.887

Galeria