Raków Częstochowa - GKS Jastrzębie (zapowiedź)
Dodane przez Luniz dnia Lipiec 28 2018 11:48:09
Przed piłkarzami GieKSy jedno z zadań "wagi ciężkiej". W sobotni wieczór pod Jasną Górą podopieczni Jarosława Skrobacza zmierzą się z jednym z kandydatów do awansu do ekstraklasy, Rakowem Częstochowa. Nasz najbliższy rywal po długiej przerwie znów puka do bram elity i wiele wskazuje na to, że nawiązanie do czasów zespołu Gotharda Kokotta sprzed dwóch dekad jest całkiem prawdopodobne. Dowodów jest aż nadto. Raz, że w Częstochowie myślą o budowie nowego stadionu piłkarskiego (obecny wysłużony obiekt Rakowa wygląda przy miejscowym stadionie żużlowym jak bardzo ubogi krewny), a dwa - latem klub został królem transferowego polowania, sprowadzając czeskiego pomocnika Daniela Bartla, który dwa sezony temu grał ze Slovanem Liberec w Lidze Europy. W pierwszym meczu Raków bez problemów rozbił Puszczę Niepołomice i aktualnie jest samodzielnym liderem I ligi. Krótko mówiąc - będzie ciężko.

Rozszerzona zawartość newsa
Przed piłkarzami GieKSy jedno z zadań "wagi ciężkiej". W sobotni wieczór pod Jasną Górą podopieczni Jarosława Skrobacza zmierzą się z jednym z kandydatów do awansu do ekstraklasy, Rakowem Częstochowa. Nasz najbliższy rywal po długiej przerwie znów puka do bram elity i wiele wskazuje na to, że nawiązanie do czasów zespołu Gotharda Kokotta sprzed dwóch dekad jest całkiem prawdopodobne. Dowodów jest aż nadto. Raz, że w Częstochowie myślą o budowie nowego stadionu piłkarskiego (obecny wysłużony obiekt Rakowa wygląda przy miejscowym stadionie żużlowym jak bardzo ubogi krewny), a dwa - latem klub został królem transferowego polowania, sprowadzając czeskiego pomocnika Daniela Bartla, który dwa sezony temu grał ze Slovanem Liberec w Lidze Europy. W pierwszym meczu Raków bez problemów rozbił Puszczę Niepołomice i aktualnie jest samodzielnym liderem I ligi. Krótko mówiąc - będzie ciężko.

Po niezasłużonej porażce z Wigrami Suwałki piłkarze GieKSy staną przed trudnym zadaniem urwania punktów faworytowi ligi. Paradoksalnie jednak, skoro nasz zespół nie jedzie pod Jasną Górę w roli faworyta, to być może grając bez presji związanej z inauguracją przy Harcerskiej po prostu... sprawi niespodziankę, jak czynił to przed rokiem jeszcze w II lidze. Po raz ostatni GieKSa rywalizowała z Rakowem w pamiętnym sezonie 2006/2007, kończąc rozgrywki już w glorii awansu właśnie w Częstochowie.