GKS Jastrzębie - Warta Poznań 0:2 (0:1)
Dodane przez Luniz dnia Kwiecień 14 2018 20:20:29

Harcerska zdobyta po raz drugi w tym sezonie. Również po raz drugi w bieżących rozgrywkach piłkarze GieKSy musieli uznać wyższość także walczącej o powrót na zaplecze ekstraklasy Warty Poznań. - Zwycięstwo Warty było zasłużone. No cóż, tak samo jak kibice, tak samo ja, i tak samo wszyscy panowie dziś trochę nie poznawaliśmy naszego GKS-u. To nie było to Jastrzębie, które chcemy widzieć szczególnie na swoim boisku - nie owijał w bawełnę na pomeczowej konferencji prasowej trener Jarosław Skrobacz.

Pierwsza od pół roku porażka przy Harcerskiej w żaden sposób nie zmienia jednak sytuacji w tabeli. GieKSa prowadzi z ogromną przewagą i pozostaje głównym faworytem do awansu na zaplecze ekstraklasy. Za tydzień nasi piłkarze pojadą do Puław, natomiast za dwa czeka nas kolejny hit wiosny. Tym razem na Harcerskiej zamelduje się Radomiak Radom.

14 kwietnia 2018, Jastrzębie Zdrój, 16:00
GKS Jastrzębie - Warta Poznań 0:2 (0:1)
0:1 Krystian Sanocki '35
0:2 Robert Janicki '67

Galeria

Rozszerzona zawartość newsa
Harcerska zdobyta po raz drugi w tym sezonie. Również po raz drugi w bieżących rozgrywkach piłkarze GieKSy musieli uznać wyższość także walczącej o powrót na zaplecze ekstraklasy Warty Poznań. - Zwycięstwo Warty było zasłużone. No cóż, tak samo jak kibice, tak samo ja, i tak samo wszyscy panowie dziś trochę nie poznawaliśmy naszego GKS-u. To nie było to Jastrzębie, które chcemy widzieć szczególnie na swoim boisku - nie owijał w bawełnę na pomeczowej konferencji prasowej trener Jarosław Skrobacz.

Nasz zespół nie rozegrał dobrego meczu i nie mogą zmienić tego obrazu złe decyzje sędziego Roberta Marciniaka, który nie dostrzegł dwóch ewidentnych fauli w polu karnym na Faridzie Alim. W 28. minucie "Fara" został skopany przez rywali do tego stopnia, że wymagał interwencji masażysty, a jednak gwizdek arbitra milczał. Z kolei tuż przed przerwą jeden z przeciwników... wskoczył ukraińskiemu pomocnikowi na plecy, ale i tym razem Marciniak nie dopatrzył się przewinienia. Faktem jest jednak, że bramkarz Warty Adrian Lis nie miał w sobotnie popołudnie wiele pracy, a jego konsekwentnie realizujący założenia taktyczne i mądrze grający piłką koledzy z pola wypunktowali lidera II ligi niczym wytrwany bokser. W 35. minucie wynik otworzył Krystian Sanocki, który tak mocno uderzył z bliska w Grzegorza Drazika, że "przełamał" jego ręce i piłka znalazła się w siatce. Natomiast gol na 2:0 był efektem świetnego podania na wolne pole do Roberta Janickiego, który z bliska ustalił rezultat. Co gorsza, drugie trafienie dla gości miało miejsce w momencie, w którym GieKSa uzyskała przewagę na murawie i gdy wydawało się, że wyrównanie jest tylko kwestią czasu.

- Mieliśmy dziś duży problem przede wszystkim w organizacji akcji ofensywnych. Graliśmy trochę za wolno. Przespaliśmy pierwsze 30 minut i konsekwencją tego była bramka. Lepiej weszliśmy w drugą połowę. Wydawało się, że możemy odwrócić losy spotkania, ale gol na 2:0 zupełnie podciął nam skrzydła - podsumował Jarosław Skrobacz. Z nielicznych pozytywów, którego tego słonecznego dnia przydarzyły się na wypełnionym kibicami Miejskim (ponad 2 tys. widzów), należy zaliczyć powrót na boisko Kamila Jadacha, który doznał urazu w meczu w Stargardzie.

Pierwsza od pół roku porażka przy Harcerskiej w żaden sposób nie zmienia jednak sytuacji w tabeli. GieKSa prowadzi z ogromną przewagą i pozostaje głównym faworytem do awansu na zaplecze ekstraklasy. Za tydzień nasi piłkarze pojadą do Puław, natomiast za dwa czeka nas kolejny hit wiosny. Tym razem na Harcerskiej zamelduje się Radomiak Radom.

14 kwietnia 2018, Jastrzębie Zdrój, 16:00
GKS Jastrzębie - Warta Poznań 0:2 (0:1)
0:1 Krystian Sanocki '35
0:2 Robert Janicki '67

GKS Jastrzębie: Drazik - Mazurkiewicz, Pacholski, Szymura, Kulawiak - Ali, Tront, Jaroszek (54. Gancarczyk), Semeniuk (72. Dzida) - Szczęch (54. Jadach), Szczepan (72. Salmikivi).

Warta Poznań: Lis - Dejewski, Kiełb, Koliba, Grobelny - Piceluk (57. Cierpka), Patrzykąt, Sanocki (73. Brzostowski), Marciniak - Kita, Janicki (89. Chopcia).

żółte kartki: Tront, Gancarczyk, Szymura - Marciniak, Patrzykąt, Kieliba, Kita, Chopcia.

Galeria









Galeria