MKS Kluczbork - GKS Jastrzębie 0:1 (0:0)
Dodane przez Luniz dnia Listopad 18 2017 17:54:58

Piłkarze GieKSy dokonali w sobotni wieczór niemożliwego - zdobyli twierdzę Kluczbork, której w sezonie 2017/2018 spośród drugoligowców nie zdobył jeszcze nikt! Choć gospodarze, spadkowicze z zaplecza ekstraklasy zajmują lokatę pod kreską, to dotychczas w dziewięciu meczach u siebie nie przegrali ani razu (osiem remisów, jedno zwycięstwo). Dzięki temu możemy być w stu procentach pewni, że podopieczni Jarosława Skrobacza spędzą zimę jako liderzy.

Dzięki wygranej na Opolszczyźnie oraz niespodziewanej porażce Warty Poznań na katowickim Brynowie przewaga GieKSy nad czwartym w tabeli zespołem ze stolicy Wielkopolski wzrosła do siedmiu oczek! Przypomnijmy, że automatyczny awans do I ligi zapewnią sobie wszystkie drużyny z podium. Na koniec warto dodać, że trener Jarosław Skrobacz przed sezonem deklarował, iż 40 punktów może nam wystarczyć do utrzymania się w II lidze. Teraz jednak piłkarze i działacze GieKSy będą musieli przemyśleć, czy na pewno chcą w tej lidze zostać...

Za tydzień jastrzębianie podejmą przy Harcerskiej ostatni w tabeli Gryf Wejherowo.

18 listopada 2017, Kluczbork, 16:00
MKS Kluczbork - GKS Jastrzębie 0:1 (0:0)
0:1 Kacper Kawula '68

Rozszerzona zawartość newsa
Piłkarze GieKSy dokonali w sobotni wieczór niemożliwego - zdobyli twierdzę Kluczbork, której w sezonie 2017/2018 spośród drugoligowców nie zdobył jeszcze nikt! Choć gospodarze, spadkowicze z zaplecza ekstraklasy zajmują lokatę pod kreską, to dotychczas w dziewięciu meczach u siebie nie przegrali ani razu (osiem remisów, jedno zwycięstwo). Dzięki temu możemy być w stu procentach pewni, że podopieczni Jarosława Skrobacza spędzą zimę jako liderzy.

Gola na wagę bezcennych trzech punktów strzelił w 68. minucie urodzony w 1998 roku Kacper Kawula. W pierwszej połowie najlepszą okazję do otwarcia wyniku miał Piotr Pacholski, ale jego strzał głową minimalnie minął bramkę gospodarzy. Jeszcze przed przerwą golkiper Kluczborka parokrotnie miał okazję do interwencji, jednak prawdziwą kanonadę przeżył po tym, jak na murawie pojawił się Kamil Adamek. Super-rezerowy GieKSy w 61. minucie był o włos od otrzymania piłki na sam na sam, natomiast cztery minuty później obił słupek bramki Kluczborka. W końcu w 68. minucie wyrok wykonał wspomniany wcześniej Kawula. Do końca spotkania GieKSa kontrolowała przebieg gry i tym samym w ostatnim wyjazdowym meczu zdobywa komplet punktów.

Dzięki wygranej na Opolszczyźnie oraz niespodziewanej porażce Warty Poznań na katowickim Brynowie przewaga GieKSy nad czwartym w tabeli zespołem ze stolicy Wielkopolski wzrosła do siedmiu oczek! Przypomnijmy, że automatyczny awans do I ligi zapewnią sobie wszystkie drużyny z podium. Na koniec warto dodać, że trener Jarosław Skrobacz przed sezonem deklarował, iż 40 punktów może nam wystarczyć do utrzymania się w II lidze. Teraz jednak piłkarze i działacze GieKSy będą musieli przemyśleć, czy na pewno chcą w tej lidze zostać...

Za tydzień jastrzębianie podejmą przy Harcerskiej ostatni w tabeli Gryf Wejherowo.

18 listopada 2017, Kluczbork, 16:00
MKS Kluczbork - GKS Jastrzębie 0:1 (0:0)
0:1 Kacper Kawula '68

MKS Kluczbork: Majchrowski - Górkiewicz, Gierak (90. Skoczylas), Brodziński, Nitkiewicz - Kościelniak (77. Kubiak), Nakrošius, Deja, Nykiel (54. Fedota) - Zieliński, Wolny (63. Baraniak).

GKS Jastrzębie: Drazik - Kawula, Pacholski, Szymura (71. Szczęch), Kulawiak - Mazurkiewicz, Gancarczyk (56. Adamek), Tront, Ali (79. Caniboł) - Jadach (90. Semeniuk), Szczepan.