Radomiak - GKS Jastrzębie (zapowiedź)
Dodane przez Luniz dnia Wrzesień 30 2017 21:26:37
Znamy już piątkowo-sobotnie rozstrzygnięcia w 11. kolejce II ligi. W najciekawszym spotkaniu Warta Poznań podzieliła się punktami z ŁKS Łódź, a to oznacza utrzymanie status quo w czołówce tabeli. Remis ten na pewno ucieszył Radomiaka Radom, który stoi tym samym przed szansą na odzyskanie pozycji lidera. Jednak aby wrócić na pierwsze miejsce, zespół trenera Jerzego Cyraka musi w niedzielę pokonać na własnym boisku w hicie jesieni ekipę GieKSy. I chyba żaden pozostający w kontakcie z trzecią planetą od Słońca radomianin nie dopisuje przed pierwszym gwizdkiem sędziego trzech punktów swoim ulubieńcom.

Rozszerzona zawartość newsa
Rok założenia: 1910
Barwy: zielono-biało-zielone
Stadion: Stadion im. Braci Czachorów (pojemność 3559; wszystkie siedzące)
Największe sukcesy: awans do ekstraklasy 1983/1984, ćwierćfinał Pucharu Polski 2006/2007
Liczba mieszkańców: 214 tys.
Rywalizacja z GKS Jastrzębie: 4x (1979/80, 1985/86, 1986/87, 1987/88)

Znamy już piątkowo-sobotnie rozstrzygnięcia w 11. kolejce II ligi. W najciekawszym spotkaniu Warta Poznań podzieliła się punktami z ŁKS Łódź, a to oznacza utrzymanie status quo w czołówce tabeli. Remis ten na pewno ucieszył Radomiaka Radom, który stoi tym samym przed szansą na odzyskanie pozycji lidera. Jednak aby wrócić na pierwsze miejsce, zespół trenera Jerzego Cyraka musi w niedzielę pokonać na własnym boisku w hicie jesieni ekipę GieKSy. I chyba żaden pozostający w kontakcie z trzecią planetą od Słońca radomianin nie dopisuje przed pierwszym gwizdkiem sędziego trzech punktów swoim ulubieńcom.

Przed jastrzębianami trudne zadanie urwania punktów faworytowi ligi. Radomiak już w poprzednim sezonie miał być tą drużyną, która powinna była awansować na zaplecze ekstraklasy, ale skończyło się na haniebnie wysoko przegranych barażach. Na dodatek swoją cegiełkę do nieudanego sezonu zespołu z Radomia dołożyli podopieczni trenera Jarosława Skrobacza, którzy postanowili zrobić furorę w Pucharze Polski, a jedną z ofiar doskonałej formy GieKSy byli właśnie zielono-biali. Również i starsi kibice z Kasztanowej mają sympatyczne wspomnienia związane z Radomiakiem. Wszak to niemal dokładnie 30 lat temu, 27 września 1987 roku na stadionie w Moszczenicy padło to rekordowe 7:1, o którym dziadkowie opowiadają wnukom jako pierwszej jaskółce walki o historyczny awans do ekstraklasy. Bramki dla GieKSy strzelali wtedy: Krzysztof Zięcik (dwie), Bogdan Sak (dwie), Józef Łuczak, Janusz Miller i Bogdan Kuśmierski.

Jak już informowaliśmy, w meczu w Radomiu trener Skrobacz nie będzie mógł brać pod uwagę ukaranego Kacpra Kawuli, ale z kolei nic nie będzie stało na przeszkodzie, aby w ataku naszej ekipy zagrał pozyskany przed kilkoma dniami Kamil Adamek.