GKS Jastrzębie - Błękitni Stargard 0:0
Dodane przez Luniz dnia Sierpień 12 2017 19:56:02

Po ciekawym i pełnym walki spotkaniu piłkarze GieKSy bezbramkowo zremisowali przy Harcerskiej z Błękitnymi Stargard. Rezultat należy uznać za sprawiedliwy, bo choć optycznie lepsze wrażenie sprawiali przyjezdni, to gospodarze stworzyli sobie lepsze sytuacje do zdobycia gola, z których co najmniej trzy powinny były zakończyć się otwarciem wyniku. Dzięki remisowi jastrzębianie wciąż są niepokonani i pozostają w samej czołówce drugoligowej tabeli.

- Ten punkt trzeba przyjąć. Nie da się wygrać wszystkiego. Błękitni to zespół dysponujący mocnym drugoligowym doświadczeniem i to było dziś widać na boisku - nie ukrywał Jarosław Skrobacz. - Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu i cieszymy się z punktu na trudnym terenie. To był mecz walki, za którą dziękuję moim piłkarzom. Jeśli nie da się wygrać, to trzeba remisować - mówił z kolei Jarosław Piskorz, drugi trener Błękitnych.

12 sierpnia 2017, Jastrzębie Zdrój, 17:00
GKS Jastrzębie - Błękitni Stargard 0:0

Galeria

Rozszerzona zawartość newsa
Po ciekawym i pełnym walki spotkaniu piłkarze GieKSy bezbramkowo zremisowali przy Harcerskiej z Błękitnymi Stargard. Rezultat należy uznać za sprawiedliwy, bo choć optycznie lepsze wrażenie sprawiali przyjezdni, to gospodarze stworzyli sobie lepsze sytuacje do zdobycia gola, z których co najmniej trzy powinny były zakończyć się otwarciem wyniku. Dzięki remisowi jastrzębianie wciąż są niepokonani i pozostają w samej czołówce drugoligowej tabeli.

Pierwszą ze wspomnianych okazji miał Dawid Weis, który w 17. minucie z ostrego kąta trafił w poprzeczkę. Druga to z kolei fantastyczne uderzenie Kamila Jadacha w 61. minucie z okolic narożnika pola karnego, które sobie tylko znany sposób zdołał na rzut rożny wybić mierzący 197 cm wzrostu Mariusz Rzepecki. - Podejrzewam, że gdyby golkiper Błękitnych miał kilka centymetrów mniej, to nie dałby rady wyjąć tego strzału - podkreślił trener GieKSy Jarosław Skrobacz. Trzecia to z kolei zmarnowana szansa Daniela Szczepana z 81. minuty. "Szczepek" otrzymał bowiem prezent od obrońcy gości na jedenastym metrze i znalazł się sam na sam z Rzepeckim, ale był na tyle zaskoczony tą sytuacją, że golkiper Stargardu jakimś sposobem zdołał wygrać ten pojedynek. Należy dodać, że w naszych szeregach zabrakło Damiana Tronta, który oglądał spotkanie z trybun, a którego absencja w środku pola była niestety widoczna (szczególnie przed przerwą).

- Ten punkt trzeba przyjąć. Nie da się wygrać wszystkiego. Błękitni to zespół dysponujący mocnym drugoligowym doświadczeniem i to było dziś widać na boisku - nie ukrywał Jarosław Skrobacz. - Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu i cieszymy się z punktu na trudnym terenie. To był mecz walki, za którą dziękuję moim piłkarzom. Jeśli nie da się wygrać, to trzeba remisować - mówił z kolei Jarosław Piskorz, drugi trener Błękitnych.

Po raz kolejny warto odnotować również znakomitą postawę kibiców, którzy przez pełne 90 minut dopingowali swoich ulubieńców. Wiele było narzekań na fanów GieKSy, którzy "rzucają mięsem", więc na stadion nie można przyprowadzić dzieci. Dziś dzieci wyprowadzają zawodników na murawę, a najbardziej zagorzali sympatycy jastrzębskiego futbolu tworzą naprawdę świetną atmosferę na Miejskim.

Za tydzień GieKSa zagra w Stalowej Woli, gdzie szykuje nam się "mecz przyjaźni". Natomiast dwa kolejne pojedynki odbędą się przy Harcerskiej, gdzie będziemy gościć kolejno GKS Bełchatów i Znicz Pruszków.

12 sierpnia 2017, Jastrzębie Zdrój, 17:00
GKS Jastrzębie - Błękitni Stargard 0:0

GKS Jastrzębie: 1. Grzegorz Drazik - 16. Dominik Kulawiak, 3. Kacper Kawula, 17. Kamil Szymura, 5. Dawid Weis (72. 11. Dominik Szczęch) - 21. Bartosz Semeniuk (72. 27. Oskar Mazurkiewicz), 13. Tomasz Musioł (46. 22. Krzysztof Gancarczyk), 19. Marcin Ruda, 10. Farid Ali (66. 6. Wojciech Caniboł) - 8. Kamil Jadach, 15. Daniel Szczepan.

Błękitni Stargard: 57. Mariusz Rzepecki - 25. Grzegorz Szymusik, 11. Patryk Burzyński, 19. Tomasz Pustelnik, 4. Hubert Kotus - 17. Maciej Więcek (88. 5. Bartłomiej Zdunek), 15. Damian Mosiejko, 10. Patryk Skórecki (78. 26. Patryk Włóka), 27. Mateusz Węsierski, 18. Wojciech Fadecki - 9. Sebastian Inczewski (62. 20. Michał Magnuski).

żółte kartki: Jadach, Szczęch - Burzyński, Mosiejko
widzów: 2260

Galeria