Szampan i wódka, czy tylko wódka...
Dodane przez Luniz dnia Czerwca 16 2017 17:54:56
Przed piłkarzami GieKSy najważniejszy mecz w tym roku, niezależnie od tego, jakim wynikiem on się zakończy. W sobotę tuż przed dziewiętnastą wszystko będzie jasne. Jeśli podopieczni Jarosława Skrobacza zdobędą "pastwisko" w Legnicy (bo jak inaczej nazwać treningowe boisko bez trybun?), to po siedmiu latach przy Harcerskiej zagości ligowy szczebel centralny.

Sytuacja jest zero-jedynkowa. Ruch Zdzieszowice podejmuje u siebie zdegradowanego już Górnika Wałbrzych, który raczej nie sprawi sensacji i nie urwie wiceliderowi punktów, tak jak dwukrotnie w tym sezonie uczynił to GieKSie. Trzeba zakładać, że ekipa z Opolszczyzny wygra i to wysoko. A to oznacza, że i nasz zespół musi zdobyć trzy punkty. Miedź II Legnica to zespół mocny i poukładany, ale obecnie nie gra już o nic i w ostatnią środę przegrał w Oławie ze Ślęzą Wrocław, z której jastrzębianie zrobili niedawno kisiel.

Rozszerzona zawartość newsa
Rok założenia: 1971
Barwy: zielono-niebiesko-czerwone
Stadion: Stadion im. Orła Białego w Legnicy (pojemność: 6244)
Największe sukcesy: 4. miejsce w III lidze (2015/16)
Liczba mieszkańców: 101 tys.
Rywalizacja z GKS Jastrzębie: po raz pierwszy

Przed piłkarzami GieKSy najważniejszy mecz w tym roku, niezależnie od tego, jakim wynikiem on się zakończy. W sobotę tuż przed dziewiętnastą wszystko będzie jasne. Jeśli podopieczni Jarosława Skrobacza zdobędą "pastwisko" w Legnicy (bo jak inaczej nazwać treningowe boisko bez trybun?), to po siedmiu latach przy Harcerskiej zagości ligowy szczebel centralny.

Sytuacja jest zero-jedynkowa. Ruch Zdzieszowice podejmuje u siebie zdegradowanego już Górnika Wałbrzych, który raczej nie sprawi sensacji i nie urwie wiceliderowi punktów, tak jak dwukrotnie w tym sezonie uczynił to GieKSie. Trzeba zakładać, że ekipa z Opolszczyzny wygra i to wysoko. A to oznacza, że i nasz zespół musi zdobyć trzy punkty. Miedź II Legnica to zespół mocny i poukładany, ale obecnie nie gra już o nic i w ostatnią środę przegrał w Oławie ze Ślęzą Wrocław, z której jastrzębianie zrobili niedawno kisiel.

Jak mierną wagę przywiązują do tego niezwykle ważnego dla nas meczu gospodarze najlepiej świadczy fakt, gdzie zostanie on zorganizowany. Cóż, w sobotę opowieści o spacerujących kurach tuż przy obiekcie w Sławkowie w 2004 roku tracą koloryt. Nie mamy pojęcia, jakim cudem Opolski ZPN dopuścił to treningowe boisko w Legnicy do gry.

Trener Jarosław Skrobacz nie ukrywa, że najważniejsze będzie złapanie świeżości przez zespół. Zapytaliśmy zatem o plan działań na te ostatnie dni przed meczem w Legnicy. - Mamy ostatnią kolejkę długiego sezonu. Nasi zawodnicy nie trenują na co dzień w pełni profesjonalnie, nie mają na zawołanie odnowy biologicznej jak w wyższych ligach. Część z nich pracuje. To rzeczywistość III ligi. W końcówce tak ciężkiej rundy każdy zespół, który gra w systemie środa-sobota, myśli przede wszystkim o złapaniu świeżości, tej swoistej ochoty do gry - mówi Skrobacz.

- Jestem przekonany, że nam w Legnicy nie zabraknie woli walki i ambicji. Jedziemy na ten mecz już w piątek, ponieważ chcemy dopilnować każdej sprawy, żeby nic niespodziewanego nam się nie wydarzyło. Czy w drugiej połowie meczu z BKS-em zaoszczędziliśmy trochę sił? To zweryfikuje boisko w Legnicy, którego trochę się obawiamy. Trzeba jednak myśleć pozytywnie, aby nie stracić tego, co wypracowaliśmy sobie w tym sezonie - podkreśla szkoleniowiec GieKSy.

Jednak najważniejsze pytanie jest następujące: Czy w sobotę o 18:50 kibice GieKSy otworzą szampany i wódkę, czy tylko wódkę...?