Rekord Bielsko-Biała - GKS Jastrzębie 3:1 (1:1)
Dodane przez Luniz dnia Maj 13 2017 14:59:49

Impas trwa. W sobotnim spotkaniu w Cygańskim Lesie wspierani przez liczną grupę kibiców piłkarze GieKSy przegrali z Rekordem Bielsko-Biała 1:3. To były miłe złego początki - jastrzębianie otworzyli wynik za sprawą jedenastki wykorzystanej przez Wojciecha Caniboła. Potem jednak strzelali już tylko gospodarze, a wyrównujące trafienie Michała Bojdysa (z przewrotki!) zasługuje tylko na jedno określenie - stadiony świata.

Marnym pocieszeniem dla jastrzębian jest fakt, że spotkanie z Rekordem stało na dobrym poziomie i mogło się podobać. GieKSa rozegrała naprawdę przyzwoity mecz, ale nie znalazła sposobu na dobrze dysponowanych gospodarzy, z którymi od kilku lat toczy wyrównane ligowe boje. W ostatnim kwadransie trener Jarosław Skrobacz próbował roszadami w składzie zmienić losy spotkania, jednak na próżno. Co więcej, bielszczanie mogli wygrać jeszcze wyżej, ale w ostatnich chwilach zawodów pojedynek z Michałem Czernkiem wygrał Jakub Świerczek.

13 maja 2017, Bielsko-Biała, 13:00
Rekord Bielsko-Biała - GKS Jastrzębie 3:1 (1:1)
0:1 Wojciech Caniboł '14 (karny)
1:1 Michał Bojdys '40
2:1 Dawid Ogrocki '56
3:1 Dawid Nagi '74

Rozszerzona zawartość newsa
Impas trwa. W sobotnim spotkaniu w Cygańskim Lesie wspierani przez liczną grupę kibiców piłkarze GieKSy przegrali z Rekordem Bielsko-Biała 1:3. To były miłe złego początki - jastrzębianie otworzyli wynik za sprawą jedenastki wykorzystanej przez Wojciecha Caniboła. Potem jednak strzelali już tylko gospodarze, a wyrównujące trafienie Michała Bojdysa (z przewrotki!) zasługuje tylko na jedno określenie - stadiony świata.

Marnym pocieszeniem dla jastrzębian jest fakt, że spotkanie z Rekordem stało na dobrym poziomie i mogło się podobać. GieKSa rozegrała naprawdę przyzwoity mecz, ale nie znalazła sposobu na dobrze dysponowanych gospodarzy, z którymi od kilku lat toczy wyrównane ligowe boje. W ostatnim kwadransie trener Jarosław Skrobacz próbował roszadami w składzie zmienić losy spotkania, jednak na próżno. Co więcej, bielszczanie mogli wygrać jeszcze wyżej, ale w ostatnich chwilach zawodów pojedynek z Michałem Czernkiem wygrał Jakub Świerczek.

Nasza porażka w Bielsku-Białej zapewne najwięcej radości przyniesie piłkarzom Ruchu Zdzieszowice, którzy wykorzystali szansę na zmniejszenie straty do lidera do dwóch punktów i rozbili na własnym stadionie Unię Turza Śląska 4:0. Za tydzień jastrzębianie podejmą przy Harcerskiej Skrę Częstochowa.

13 maja 2017, Bielsko-Biała, 13:00
Rekord Bielsko-Biała - GKS Jastrzębie 3:1 (1:1)
0:1 Wojciech Caniboł '14 (karny)
1:1 Michał Bojdys '40
2:1 Dawid Ogrocki '56
3:1 Dawid Nagi '74

GKS Jastrzębie: Świerczek - Kulawiak (61. Kopacz), Kawula (83. Musioł), Szymura, Zajączkowski (73. Szczęch) - Ali, Ruda, Jadach, Tront - Caniboł, Szczepan (80. Gaszka).

żółte kartki: Zajączkowski, Kawula.
widzów: 250 (180 gości)