GKS Jastrzębie - Pniówek Pawłowice 4:1 (0:1)
Dodane przez Luniz dnia Października 15 2016 17:59:43

Dwudziesty szósty mecz bez porażki stał się faktem! W sobotnie popołudnie piłkarze GKS Jastrzębie pokonali przy Harcerskiej ekipę Pniówka Pawłowice 4:1 i za sprawą ważnych trzech punktów oraz porażki Stali Brzeg w Bielsku-Białej powrócili na pozycję lidera trzeciej grupy III ligi.

Co istotne, podopieczni Jarosława Skrobacza po słabej pierwszej połowie, w której już od 3. minuty przegrywali 0:1, zdołali odwrócić losy rywalizacji. W pięć minut sytuacja na murawie zmieniła o 180 stopni! Najpierw w 54. minucie wyrównał wprowadzony chwilę wcześniej Daniel Szczepan, któremu podawał kolejny z rezerwowych - Dawid Weis. Trzy minuty później prowadzenie dla GieKSy uzyskał Wojciech Caniboł, a w 59. minucie po brutalnym ataku na Kacpra Kawulę czerwoną kartkę zobaczył Marcin Sobczak, który pojawił na boisku dosłownie kilkadziesiąt sekund wcześniej. Gości dobił w 62. minucie Kamil Jadach, wygrywając po świetnym podaniu na wolne pole pojedynek z dobrze tego dnia dysponowanym Bartoszem Szelongiem. Listę strzelców podpisał Caniboł, który w 74. minucie wykorzystał jedenastkę po faulu na Weisie.

15 października 2016, Jastrzębie Zdrój, 15:00
GKS Jastrzębie - Pniówek Pawłowice 4:1 (0:1)
0:1 Bartosz Semeniuk '3
1:1 Daniel Szczepan '54
2:1 Wojciech Caniboł '57
3:1 Kamil Jadach '62
4:1 Wojciech Caniboł '74 (karny)

Galeria

Rozszerzona zawartość newsa
Dwudziesty szósty mecz bez porażki stał się faktem! W sobotnie popołudnie piłkarze GKS Jastrzębie pokonali przy Harcerskiej ekipę Pniówka Pawłowice 4:1 i za sprawą ważnych trzech punktów oraz porażki Stali Brzeg w Bielsku-Białej powrócili na pozycję lidera trzeciej grupy III ligi.

Co istotne, podopieczni Jarosława Skrobacza po słabej pierwszej połowie, w której już od 3. minuty przegrywali 0:1, zdołali odwrócić losy rywalizacji. W pięć minut sytuacja na murawie zmieniła o 180 stopni! Najpierw w 54. minucie wyrównał wprowadzony chwilę wcześniej Daniel Szczepan, któremu podawał kolejny z rezerwowych - Dawid Weis. Trzy minuty później prowadzenie dla GieKSy uzyskał Wojciech Caniboł, a w 59. minucie po brutalnym ataku na Kacpra Kawulę czerwoną kartkę zobaczył Marcin Sobczak, który pojawił na boisku dosłownie kilkadziesiąt sekund wcześniej. Gości dobił w 62. minucie Kamil Jadach, wygrywając po świetnym podaniu na wolne pole pojedynek z dobrze tego dnia dysponowanym Bartoszem Szelongiem. Listę strzelców podpisał Caniboł, który w 74. minucie wykorzystał jedenastkę po faulu na Weisie.

Warto dodać, że pod koniec meczu kibice skandowali nazwisko trenera Skrobacza, który przejął drużynę na początku maja i w roli szkoleniowca GieKSy nie zaznał jeszcze goryczy porażki. - Gratuluję trenerowi Skrobaczowi tego, co robi w Jastrzębiu. Taka znakomita seria na takim szczeblu rozgrywkowym jest czymś niebywałym - nie ukrywał trener Pniówka, Jan Woś. - Dziękuję Jankowi za miłe słowa. Znamy się tyle lat, że wiem, że te gratulacje są szczere - powiedział z kolei Jarosław Skrobacz.

Za tydzień GieKSa zagra na wyjeździe z Górnikiem II Zabrze, a 25 października podejmie w ćwierćfinale Pucharu Polski pierwszoligowe Wigry Suwałki.

15 października 2016, Jastrzębie Zdrój, 15:00
GKS Jastrzębie - Pniówek Pawłowice 4:1 (0:1)
0:1 Bartosz Semeniuk '3
1:1 Daniel Szczepan '54
2:1 Wojciech Caniboł '57
3:1 Kamil Jadach '62
4:1 Wojciech Caniboł '74 (karny)

GKS Jastrzębie: Drazik - Kulawiak, Kawula, Pacholski, Zajączkowski - Ali (46. Weis), Musioł (54. Szczepan), Tront, Szczęch - Caniboł (90. Trąd), Jadach (77. Dzida).

Pniówek Pawłowice: Szelong - Adamek, Goik (64. Nowak), Kukla, Szary - Benek, Kostecki, Semeniuk (70. Przybyła), Szczyrba (78. Glenc) - Krakowski, Majsner (58. Sobczak).

sędzia: Kacper Hołojda (Wałbrzych)
żółte kartki: Zajączkowski, Weis - Szary, Majsner
czerwona kartka: Sobczak (59)

Galeria