Rekord Bielsko-Biała - GKS Jastrzebie 1:0 (0:0)
Dodane przez irish dnia Kwietnia 02 2016 17:15:35

Kolejnej straty punktów doznali dziś gracze GKS Jastrzębie. W spotkaniu 19 kolejki lepszy od naszej jedenastki okazał się Rekord Bielsko-Biała. Z przebiegu meczu GieKSa nie zasłużyła na porażkę z wiceliderem, jednak ponownie naszych graczy zawiodła skuteczność. Na początku drugiej połowy w poprzeczkę z dystansu uderzył Dawid Weis, a w sytuacjach sam na sam z Kamilem Jadachem czy Damianem Trontem obronną ręką wychodził golkiper Rekordu. Jedyny gol padł w 83. minucie po wrzutce w pole karne, przy której nie popisała się nasza obrona nie przejmując dośrodkowania. Do piłki doszedł niepilnowany Wojciech Małyjurek, który na murawie przebywał od zaledwie ośmiu minut i pewnie pokonał Grzegorza Drazika. Przeprowadzane w końcówce rozpaczliwe ataki jastrzębian nie przyniosły spodziewanych efektów i pierwsza porażka tej wiosny stała się faktem. Za tydzień na Harcerską przyjeżdża nasz sąsiad z ligowej tabeli, beniaminek LKS Bełk.

2 kwietnia 2016, Bielsko-Biała, 15:00
Rekord Bielsko-Biała - GKS Jastrzębie 1:0 (0:0)
1:0 Wojciech Małyjurek '83

Rozszerzona zawartość newsa
Kolejnej straty punktów doznali dziś gracze GKS Jastrzębie. W spotkaniu 19 kolejki lepszy od naszej jedenastki okazał się Rekord Bielsko-Biała. Z przebiegu meczu GieKSa nie zasłużyła na porażkę z wiceliderem, jednak ponownie naszych graczy zawiodła skuteczność. Na początku drugiej połowy w poprzeczkę z dystansu uderzył Dawid Weis, a w sytuacjach sam na sam z Kamilem Jadachem czy Damianem Trontem obronną ręką wychodził golkiper Rekordu. Jedyny gol padł w 83. minucie po wrzutce w pole karne, przy której nie popisała się nasza obrona nie przejmując dośrodkowania. Do piłki doszedł niepilnowany Wojciech Małyjurek, który na murawie przebywał od zaledwie ośmiu minut i pewnie pokonał Grzegorza Drazika. Przeprowadzane w końcówce rozpaczliwe ataki jastrzębian nie przyniosły spodziewanych efektów i pierwsza porażka tej wiosny stała się faktem. Za tydzień na Harcerską przyjeżdża nasz sąsiad z ligowej tabeli, beniaminek LKS Bełk.

Początek spotkania zdecydowanie należał do podopiecznych Grzegorza Łukasika. Ciekawe akcje lewym skrzydłem inicjował Dawid Weis, a w ofensywie wspomagali go Wojciech Caniboł i Damian Tront, który stworzył zamieszanie w polu karnym po wrzutce z rzutu wolnego. Z upływem czasu gra powoli się wyrównywała i do sytuacji strzeleckich dochodzić zaczęli również gospodarze. Po ataku Mateusza Gaudyna Grzegorz Drazik popisał się skuteczną interwencją. Chwilę później sytuacji nie wykorzystał Marek Sobik, główkując obok naszej bramki. W odpowiedzi Kamil Jadach przetestował XX Żerdkę, uderzając celnie z 25 metrów. W końcówce pierwszej połowy tempo gry nieco siadło, ataki GieKSy przerywali obrońcy Rekordu a strzał Daniela Szczepana w znacznej odległości minął bramkę gospodarzy. W ostatniej minucie pierwszej części gry znakomitej okazji dla gospodarzy nie wykorzystał Adrian Olszowski, strzelając wprost w Drazika.

Po zmianie stron po raz kolejny przypomniał o sobie Dawid Weis. Jego silne uderzenie z linii pola karnego zatrzymało się na poprzeczce. W odpowiedzi dwukrotnie blisko pokonania Drazika był ponownie Gaudyn. Kolejne sytuacje marnowali jastrzębianie. Najpierw słaby strzał oddał Weis, a następnie z rzutów wolnych Kamil Szymura nie dał rady zaskoczyć Żerdki. Po serii rzutów rożnych w niezłej sytuacji znalazł się Jadach, ale jego podania nie zamknął żaden z kolegów. Chwilę później Szczepan w wybornej sytuacji został skutecznie powstrzymany przez obrońcę Rekordu. W ostatni kwadrans gry lepiej weszli bielszczanie. Uderzenie z daleka Łukasza Szędzielarza przeszło minimalnie ponad poprzeczką a chwilę później zamieszanie w polu karnym jastrzębian spowodował Damian Hilbrycht. Po kilkunastu sekundach w doborowej sytuacji znalazł się Tront, ale bramkarz Rekordu wykazał się doskonałą interwencją. W 83. minucie niestety potwierdziło się przysłowie, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Po akcji Mieczysława Sikory z boku boiska, jego dośrodkowanie minęło w polu karnym jastrzębską obronę, na co czekał Wojciech Małyjurek, z bliska pakując piłkę do bramki. Po stracie gola gracze GieKSy ruszyli do zmasowanych ataków. Groźne dośrodkowanie w wykonaniu Weisa niestety nie zostało zamknięte przez jastrzębskich napastników a kolejne strzały udanie blokowali bielscy obrońcy. Po niezłym spotkaniu nasi zawodnicy wracają do Jastrzębia bez punktów. Kolejna szansa na poprawienie dorobku punktowego nadejdzie w najbliższą sobotę, kiedy podopieczni Grzegorza Łukasika podejmą przy Harcerskiej beniaminka, LKS Bełk.

2 kwietnia 2016, Bielsko-Biała, 15:00
Rekord Bielsko-Biała - GKS Jastrzębie 1:0 (0:0)
1:0 Wojciech Małyjurek '83

Rekord Bielsko-Biała: Krzysztof Żerdka - Dawid Nagi, Dariusz Rucki, Mateusz Waliczek, Kamil Żołna - Mateusz Gaudyn (62. Mieczysław Sikora), Szymon Szymański, Łukasz Szędzielarz, Marek Sobik - Adrian Olszowski (62. Damian Hilbrycht), Mateusz Kubica (75. Wojciech Małyjurek). Trener - Wojciech Gumola.

GKS Jastrzębie: Grzegorz Drazik - Oskar Mazurkiewicz (86. Patryk Dudziński), Kamil Szymura, Piotr Pacholski, Dominik Kulawiak (87. Dawid Łyżwa) - Dawid Weis, Damian Tront, Tomasz Musioł, Wojciech Caniboł (64. Dominik Szczęch) - Daniel Szczepan, Kamil Jadach. Trener - Grzegorz Łukasik.

żółte kartki: Tomasz Musioł, Kamil Jadach.
sędzia: Łukasz Groń (Zabrze)
widzów: 250 (gości 100)