Kmita Zabierzów - GKS Jastrzębie 1:2 (1:0)
Dodane przez Black Hawk dnia Wrzesień 08 2007 19:33:26


Po zwycięstwie odniesionym w Zabierzowie, przynajmniej do niedzieli, nasza drużyna jest liderem II-ligowych rozgrywek!

Kmita Zabierzów - GKS Jastrzębie 1:2 (1:0)

1:0 Andrzej Bednarz '40
1:1 Krzysztof Rusinek '59
1:2 Robert Żbikowski '71

Nowy skrót z TVP3
Rozszerzona zawartość newsa
Kmita Zabierzów:
Mariusz Różalski - Marcin Makuch, Paulius Paknys, Jan Cios, Maciej Kiciński - Maciej Bębenek, Dariusz Romuzga (54 Konrad Cebula), Andrzej Bednarz (65 Marcin Zontek), Wojciech Ankowski, Marcin Dettlaff (67 Piotr Chlipała) - Grzegorz Król.

GKS Jastrzębie:
Jakub Kafka - Bartosz Woźniak (46. Robert Żbikowski), Artur Jędrzejczyk, Łukasz Pielorz, Marcin Bednarek - Tomasz Foszmańczyk, Witold Wawrzyczek, Mariusz Adaszek, Maciej Małkowski - Krzysztof Rusinek (80. Kamil Wilczek), Marcin Narwojsz (55. Marcin Pontus).

żółte kartki: Dariusz Romuzga, Marcin Makuch - Tomasz Foszmańczyk, Artur Jędrzejczyk, Witold Wawrzyczek.
czerwona kartka: Artur Jędrzejczyk (77. minuta - za drugą żółtą)

sędziował: Marek Karkut (Warszawa).
widzów: 700 (400 gości)

Nasi piłkarze odnieśli pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w II lidze. Tradycyjnie jednak jako pierwsi stracili bramkę, do czego przyzwyczaili już kibiców, którzy i tak wierzyli w końcowy sukces. Ogólnie w I połowie mecz nie zachwycił. Akcji podbramkowych nie było zbyt wiele. Gra była wyrównana ze wskazaniem na drużynę GKS-u. Gdy wydawało się, że I połowa zakończy się remisem ekipa gospodarzy przeprowadziła akcję lewą stroną, piłkę przejął Bednarz i płaskim strzałem w długi róg bramki wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.
Na II połowę nasz zespół wyszedł bardzo zmobilizowany. Na boisku pojawił się Robert Żbikowski, który zmienił Bartosza Woźniaka. Jak się potem okazało był to kolejny strzał w dziesiątkę naszego trenera.
Przez 15 minut II połowy nasz zespół próbował bezskutecznie pokonać bramkarza gospodarzy. W tym czasie pięknym strzałem z dystansu popisał się Mariusz Adaszek – bramkarz wybronił piłkę na róg.
Jednym z kluczowych momentów meczu była zmiana w drużynie Kmity – boisko opuścił kapitan Romuzga, który do tej pory rozgrywał dobre spotkanie. Jastrzębie opanowało środek boiska zaatakowało jeszcze mocniej czego efekt mieliśmy w 59 min. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę spod linii bramkowej głową wycofał Żbikowski a Rusinek z bliskiej odległości wpakował ją do bramki.
W minutę później mogło być już 1:2 – Rober Żbikowski wyszedł sam na sam i sprytnie chciał podciąć piłkę nad bramkarzem, ten jednak końcem palców uchronił swoją drużynę od straty bramki. W chwilę później doskonałą sytuację miał Foszmańczyk – jego strzał głową również wybronił bramkarz Kmity.
Na zwycięską bramkę musieliśmy czekać do 75 min. Tym razem Robert Żbikowski stał się głównym egzekutorem , strzelając bramkę głową z bliskiej odległości (również po dośrodkowaniu z rogu).
W 80 min. drugą żółtą kartkę otrzymał Jędrzejczyk i musiał opuścić boisko.
Nasz zespół musiał ostatnie 10 minut grać w dziesiątkę, na szczęście mimo kilku sytuacji Kmita nie zdołała strzelić bramki i odnieśliśmy kolejne zwycięstwo w II lidze!
Trzeba w tym miejscu podziękować naszemu zespołowi za zwycięstwo a licznie przybyłej grupie kibiców w liczbie 360 (w tym Hutnik Kraków w liczbie 110) za doskonały doping!


cor.