GKS Jastrzębie - Swornica Czarnowąsy (zapowiedź)
Dodane przez Luniz dnia Listopada 11 2014 03:07:39
W najbliższy wtorek, 11 listopada o 13:00 piłkarze GKS Jastrzębie podejmą na Stadionie Miejskim Swornicę Czarnowąsy. Ten nietypowy, jak na rozgrywki III ligi, termin jest oczywiście związany z dniem wolnym, jakim jest Święto Niepodległości. Spotkanie ze Swornicą jest ostatnim z meczów pierwszej fazy sezonu 2014/2015 (listopadowe starcia z Górnikiem Wesoła i BKS-em Stalą Bielsko-Biała to już rewanże) i będzie, miejmy nadzieję, stanowiło świetne podsumowanie bardzo udanej rundy jesiennej. Podopieczni trenera Grzegorza Łukasika są bowiem drużyną zdecydowanie najwyżej sklasyfikowaną ze wszystkich beniaminków i jako jedyni z tego grona znajdują się w czołówce ligi. Co więcej, mają też "na rozkładzie" obecnego lidera tabeli z Opola.

Rozszerzona zawartość newsa
Rok założenia: 1946
Barwy: biało-niebieskie
Stadion: Stadion Swornicy (pojemność: 800)
Największe sukcesy: 15. miejsce w III lidze (2003/04)
Liczba mieszkańców: 3,1 tys.
Rywalizacja z GKS Jastrzębie: po raz pierwszy

W najbliższy wtorek, 11 listopada o 13:00 piłkarze GKS Jastrzębie podejmą na Stadionie Miejskim Swornicę Czarnowąsy. Ten nietypowy, jak na rozgrywki III ligi, termin jest oczywiście związany z dniem wolnym, jakim jest Święto Niepodległości. Spotkanie ze Swornicą jest ostatnim z meczów pierwszej fazy sezonu 2014/2015 (listopadowe starcia z Górnikiem Wesoła i BKS-em Stalą Bielsko-Biała to już rewanże) i będzie, miejmy nadzieję, stanowiło świetne podsumowanie bardzo udanej rundy jesiennej. Podopieczni trenera Grzegorza Łukasika są bowiem drużyną zdecydowanie najwyżej sklasyfikowaną ze wszystkich beniaminków i jako jedyni z tego grona znajdują się w czołówce ligi. Co więcej, mają też "na rozkładzie" obecnego lidera tabeli z Opola.

Faworytem wtorkowego starcia są oczywiście jastrzębianie, ale nie oznacza to, że trzech punktów nie trzeba będzie wyszarpać. Swornica to, wbrew niskiej pozycji w tabeli, bardzo niewygodny rywal, który pierwszą porażkę poniósł dopiero w szóstej kolejce w Bytomiu z Polonią. Poza tym drużyna grającego (i bramkostrzelnego!) trenera Wojciecha Scisło potrafiła pokonać u siebie Górnika II Zabrze czy Rekord Bielsko-Biała, czego naszemu zespołowi nie udało się dokonać, a także wygrać na wyjeździe z Szombierkami czy wywieźć punkt z Halemby. Liczba straconych goli (38) również może być myląca, ponieważ ponad połowę z nich Swornica straciła w spotkaniach z Polonią Bytom, BKS-em Stal, Skrą Częstochowa, Ruchem Zdzieszowice i Pniówkiem Pawłowice (0:5, 0:5, 2:5, 0:4, 0:4). Można zatem powiedzieć, że albo we wtorek czeka nas kanonada w wykonaniu GieKSy, albo... prawdziwa droga przez mękę. Na koniec słowo o samym klubie spod Opola. Swornica powstała w 1946 roku, w kilkanaście miesięcy po odzyskaniu tych ziem przez Polskę. Co ciekawe, sama nazwa miejscowości aż do 1936 roku nosiła polski ślad (Czarnowanz) i dopiero w efekcie decyzji hitlerowców zmieniono ją na czysto niemieckie Klosterbruck. W ciągu tych niemal 70 lat działalności Swornica rywalizowała przede wszystkim w niższych klasach opolskich, a jej największym sukcesem była trwająca jeden sezon przygoda ze starą III ligą (a więc o jeden poziom wyżej niż obecnie) w latach 2003/2004, gdy GKS Jastrzębie grał w IV lidze śląskiej. Od sezonu 2012/2013 zespół z Czarnowąsów gra w nowej III lidze, a w poprzednim utrzymał status trzecioligowca dzięki dobrej grze w jednej z grup spadkowych.