GKS Jastrzębie - Iskra Pszczyna 4:1 (0:0)
Dodane przez irish dnia Maja 29 2014 21:15:48

Piłkarze GKS Jastrzębie zrehabilitowali się za porażkę w Przyszowicach i w sobotnie popołudnie pewnie pokonali wicelidera z Pszczyny. Spotkanie miało niezwykle ciekawy przebieg. O pierwszej połowie nie można powiedzieć wiele dobrego, ale za to po przerwie, gdy nad Harcerską doszło do oberwania chmury, zaczęło się dziać.

Najpierw Wojciech Caniboł zmarnował rzut karny, nie trafiając w światło bramki. Chwilę później Damian Tront otworzył wynik spotkania golem z tych, które nazywamy "stadionami świata". W 60. minucie z boiska musiał zejść bramkarz Iskry, który sfaulował szarżującego Caniboła przed linią pola karnego. Zastąpił go w bramce kolega z pola, gdyż goście przyjechali bez rezerwowego golkipera. Nad Miejskim wciąż jednocześnie szalała burza i świeciło słońce. W 69. minucie na 2:0 podwyższył Patryk Dudziński, a w 80. minucie ten sam zawodnik najpierw podał na czystą pozycję do Pawła Sękowskiego, a chwilę później sam wpakował piłkę do siatki. Nieuwagę gospodarzy Iskra wykorzystała po kilkudziesięciu sekundach, zdobywając honorowego gola.

Rozszerzona zawartość newsa
Piłkarze GKS Jastrzębie zrehabilitowali się za porażkę w Przyszowicach i w sobotnie popołudnie pewnie pokonali wicelidera z Pszczyny. Spotkanie miało niezwykle ciekawy przebieg. O pierwszej połowie nie można powiedzieć wiele dobrego, ale za to po przerwie, gdy nad Harcerską doszło do oberwania chmury, zaczęło się dziać.

Najpierw Wojciech Caniboł zmarnował rzut karny, nie trafiając w światło bramki. Chwilę później Damian Tront otworzył wynik spotkania golem z tych, które nazywamy "stadionami świata". W 60. minucie z boiska musiał zejść bramkarz Iskry, który sfaulował szarżującego Caniboła przed linią pola karnego. Zastąpił go w bramce kolega z pola, gdyż goście przyjechali bez rezerwowego golkipera. Nad Miejskim wciąż jednocześnie szalała burza i świeciło słońce. W 69. minucie na 2:0 podwyższył Patryk Dudziński, a w 80. minucie ten sam zawodnik najpierw podał na czystą pozycję do Pawła Sękowskiego, a chwilę później sam wpakował piłkę do siatki. Nieuwagę gospodarzy Iskra wykorzystała po kilkudziesięciu sekundach, zdobywając honorowego gola.

Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem 4:1 i tym samym jastrzębianie do setki strzelonych bramek potrzebują już tylko siedmiu trafień, co jest do zrobienia. Za tydzień, 1 czerwca GieKSa zagra przy Bukowej z rezerwami Katowic.

24 maja 2014, Jastrzębie Zdrój, 17:00
GKS 1962 Jastrzębie - Iskra Pszczyna 4:1 (0:0)
1:0 Damian Tront '53
2:0 Patryk Dudziński '69
3:0 Paweł Sękowski '80
4:0 Patryk Dudziński '80
4:1 Rafał Klaja '83

GKS Jastrzębie: Grzegorz Drazik - Tomasz Kocerba, Kamil Szymura, Piotr Pacholski, Damian Zajączkowski (63. Kamil Duda) - Damian Tront, Kamil Gorzała, Adrian Kopacz (46. Patryk Dudziński), Dawid Weis (71. Tomasz Musioł) - Wojciech Caniboł (71. Paweł Sękowski), Kamil Jadach. Trener - Grzegorz Łukasik.

Żółte kartki: Gorzała - Krawczyk
Czerwona kartka: Rakowski (60.)