GKS Jastrzębie - Rymer Rybnik 4:0 (3:0)
Dodane przez akrat dnia Maja 28 2011 19:19:08

Wysokim zwycięstwem podopiecznych Andrzeja Myśliwca zakończyło się dzisiejsze spotkanie pomiędzy GKS Jastrzębie a Rymerem Rybnik. Gospodarze byli zdecydowanie lepsi od rywali. Rezultat 4:0 jest najniższym wymiarem kary, jaki tego dnia mogli wymierzyć Rymerowi jastrzębianie. Spotkanie stało pod znakiem pięknych bramek, zdobytych przez dwóch bohaterów tego meczu: Witolda Wawrzyczka i Błażeja Pawliczka. "Gitara" najpierw wspaniale uderzył w okno bramki strzeżonej przez Dawida Mieszańca, a następnie powtórzył swój wyczyn z meczu z Rafako Racibórz i w stylu słynnego Antonina Panenki wykonał rzut karny. Z kolei Pawliczek popisał się pięknym lobem.

28 maja 2011, Jastrzębie Zdrój, 17:00
GKS Jastrzębie - Rymer Rybnik 4:0 (3:0)
1:0 Błażej Pawliczek '22
2:0 Witold Wawrzyczek '39
3:0 Błażej Pawliczek '44
4:0 Witold Wawrzyczek '46 (karny)

Galeria

Rozszerzona zawartość newsa
Wysokim zwycięstwem podopiecznych Andrzeja Myśliwca zakończyło się dzisiejsze spotkanie pomiędzy GKS Jastrzębie a Rymerem Rybnik. Gospodarze byli zdecydowanie lepsi od rywali. Rezultat 4:0 jest najniższym wymiarem kary, jaki tego dnia mogli wymierzyć Rymerowi jastrzębianie. Spotkanie stało pod znakiem pięknych bramek, zdobytych przez dwóch bohaterów tego meczu: Witolda Wawrzyczka i Błażeja Pawliczka. "Gitara" najpierw wspaniale uderzył w okno bramki strzeżonej przez Dawida Mieszańca, a następnie powtórzył swój wyczyn z meczu z Rafako Racibórz i w stylu słynnego Antonina Panenki wykonał rzut karny. Z kolei Pawliczek popisał się pięknym lobem.

Pierwszą ciekawą sytuację jastrzębianie stworzyli sobie dopiero w 14. minucie meczu. W zamieszaniu pod bramką Rymera kilku naszych zawodników starało się wepchnąć piłkę do siatki, ale obrońcy gości zdołali wyblokować te strzały. Minutę później z rzutu wolnego uderzał Witold Wawrzyczek, ale Dawid Mieszaniec był na posterunku. W 18. minucie zaatakowali goście. Po dośrodkowaniu z wolnego do piłki dopadł jeden z napastników Rymera i był w sytuacji sam na sam z Szymonem Prostackim. W ostatniej chwili nasi obrońcy zdołali wybić mu piłkę. Trzy minuty później ponownie Wawrzyczek uderzał z rzutu wolnego, tym razem trafiając w poprzeczkę. Jednak po chwili było już 1:0. Błażej Pawliczek otrzymał piłkę na czystej pozycji, przebiegł z nią kilkanaście metrów i nie pozostało mu nic innego, jak pokonać bramkarza gości. Prowadzenie uspokoiło jastrzębian, którzy kolejną sytuację stworzyli sobie w 31. minucie. Po dośrodkowaniu Kamila Gorzały przed szansą był Kamil Jadach, ale Mieszaniec wybronił ten strzał. Dwie minuty później Rymer stanął przed szansą na wyrównanie, ale w sytuacji sam na sam z Prostackim nie popisał się Marcin Moskal. W 39. minucie było 2:0. Po akcji całego zespołu piłkę Witoldowi Wawrzyczkowi wyłożył Adrian Kopacz. "Gitara" nie mógł nie wykorzystać tej sytuacji i z 25 metrów huknął w okienko. Pięć minut później jastrzębianie zdobyli trzeciego gola. Ponownie piłka trafiła do Pawliczka, który nie zmarnował okazji i w piękny sposób przelobował bramkarza gości.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Gieksy. W 46. minucie wbiegający w pole karne Kamil Gorzała został sfaulowany przez jednego z obrońców Rymera. Sędzia podyktował jedenastkę, a do piłki podszedł oczywiście Witold Wawrzyczek. Wziął duży rozbieg, po czym... lekko trącił piłkę, która wpadła w środek bramki obok rozpaczliwie interweniującego Mieszańca. W 53. minucie przed szansą na podwyższenie rezultatu był Pawliczek, ale w sytuacji sam na sam tym razem lepszy był bramkarz Rymera. Dwie minuty później po dośrodkowaniu "Gitary" obrońcy gości o mały włos sami nie strzelili sobie bramki. W 64. minucie kolejną sytuację "oko w oko" z Mieszańcem miał Krzysztof Knesz, jednak nie dał rady pokonać bramkarza. W 73. minucie ładnym strzałem po akcji całego zespołu popisał się Adrian Kopacz. Niestety, bez efektu. Siedem minut później kolejną szansę miał Pawliczek, ale Mieszaniec nie dał się zaskoczyć. W ostatnich minutach meczu dwukrotnie szansę na honorowego gola mieli goście, jednak najpierw Prostacki wybronił strzał Moskala, a później inny z napastników Rymera strzelał obok bramki.

Spotkanie zakończyło się zasłużonym zwycięstwem gospodarzy, którym tym razem nie przeszkodził padający przez całe spotkanie deszcz. Kolejnym rywalem naszej drużyny będzie w środę Forteca Świerklany. Początek meczu o 18:00.

28 maja 2011, Jastrzębie Zdrój, 17:00
GKS Jastrzębie - Rymer Rybnik 4:0 (3:0)
1:0 Błażej Pawliczek '22
2:0 Witold Wawrzyczek '39
3:0 Błażej Pawliczek '44
4:0 Witold Wawrzyczek '46 (karny)

GKS Jastrzębie: 22. Szymon Prostacki (88. 1. Mateusz Cywka) - 4. Tomasz Ciemięga, 18. Kamil Michalczyk (85. 14. Kacper Walor), 3. Tomasz Kocerba (77. 9. Szymon Kiełkowski), 2. Tomasz Lorenc - 7. Kamil Gorzała, 6. Błażej Pawliczek, 23. Witold Wawrzyczek, 5. Adrian Kopacz - 8. Kamil Jadach (46. 10. Krzysztof Knesz), 16. Bartłomiej Setlak. Trener - Andrzej Myśliwiec.

Rymer Rybnik: 1. Dawid Mieszaniec - 4. Jacek Marszolik, 2. Tomasz Bednorz, 13. Daniel Huwer, 5. Szymon Jezierski (46. Szymon Fornal) - 16. Artur Tumula (10. Michał Hawro), 6. Marcin Paleń, 11. Szymon Mikeska, 14. Adrian Śliwa (46. 18. Robert Mika) - 9. Przemysław Góralczyk, 17. Marcin Moskal. Trener - Marcin Koczy.

Sędzia: Adam Rafalski (Bytom).
Żółte kartki: Michał Hawro, Daniel Huwer (Rymer).
Widzów: 500.

Galeria