Płomień Połomia - GKS Jastrzębie 1:1 (0:0)
Dodane przez akrat dnia Maja 04 2011 19:44:36

Klątwa Płomienia Połomia nie została przełamana. Po raz kolejny piłkarze GKS Jastrzębie nie potrafili pokonać rywala zza miedzy, który w ligowej tabeli zajmuje odległą lokatę. Tym razem padł remis 1:1. Gola dla naszej drużyny zdobył w 84. minucie Kamil Michalczyk. W bramce Płomienia Połomia fantastycznie spisywał się znany z gry przy Harcerskiej Marcin Antończyk, który wielokrotnie ratował swoją obecną drużynę z opresji. Pierwsza połowa spotkania została przedłużona o niemal dwadzieścia minut z uwagi na niezwykle bolesną kontuzję Marcina Bednarka, który na murawie oczekiwał na przyjazd karetki pogotowia.

4 maja 2011, Jastrzębie Zdrój, 17:00
Płomień Połomia - GKS Jastrzębie 1:1 (0:0)
1:0 Dariusz Wita '52
1:1 Kamil Michalczyk '84

Galeria

Rozszerzona zawartość newsa
Klątwa Płomienia Połomia nie została przełamana. Po raz kolejny piłkarze GKS Jastrzębie nie potrafili pokonać rywala zza miedzy, który w ligowej tabeli zajmuje odległą lokatę. Tym razem padł remis 1:1. Gola dla naszej drużyny zdobył w 84. minucie Kamil Michalczyk. W bramce Płomienia Połomia fantastycznie spisywał się znany z gry przy Harcerskiej Marcin Antończyk, który wielokrotnie ratował swoją obecną drużynę z opresji. Pierwsza połowa spotkania została przedłużona o niemal dwadzieścia minut z uwagi na niezwykle bolesną kontuzję Marcina Bednarka, który na murawie oczekiwał na przyjazd karetki pogotowia.

Kibice GKS Jastrzębie spodziewali się, iż w związku z jesienną porażką nasi piłkarze przystąpią do meczu z Płomieniem Połomia silnie zmotywowani chęcią rewanżu. Niestety, przeciwnik ten ma na Gieksę swoisty patent, który nie pozwala podopiecznym Andrzeja Myśliwca na rozwinięcie skrzydeł. Swoją cegiełkę do remisu w tym meczu dołożył również bramkarz Płomienia, Marcin Antończyk. Golkiper rywali zwijał się jak w ukropie i to głównie on jest ojcem sukcesu Połomii, jakim bez wątpienia jest podział punktów z liderem. Środowe spotkanie rozpoczęło się dramatycznie. Po starciu z jednym z rywali Marcin Bednarek tak nieszczęśliwie upadł na murawę, że złamał rękę. Ponad dwadzieścia minut oczekiwał na murawie na przyjazd karetki pogotowia. Bolesna kontuzja kolegi mocno ostudziła nastroje wśród jastrzębian, którzy pierwszą poważną sytuację pod bramką Antończyka stworzyli dopiero w 34. minucie, gdy z ostrego kąta głową strzelał aktywny w tym meczu Błażej Pawliczek. Dwie minuty później dobrą okazję mieli rywale, ale żaden z nich nie przeciął dośrodkowania wzdłuż bramki Szymona Prostackiego. W 42. minucie stuprocentową sytuację zmarnował Pawliczek, który z kilku metrów nie potrafił strzałem głową pokonać bramkarza Płomienia. W 52. minucie pierwszej połowy groźnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Kamil Gorzała, ale Antończyk był na posterunku. Po chwili Pawliczek znów był w sytuacji sam na sam z bramkarzem Połomii, ale nie potrafił wykorzystać tej okazji. W 58. minucie na strzał z ponad 20 metrów zdecydował się Adrian Kopacz, ale i tu Antończyk zachował zimną krew. Cztery minuty później z półobrotu niecelnie uderzał Pawliczek. Ostatnim akordem przedłużonej pierwszej połowy był groźny strzał z rzutu wolnego w wykonaniu Wojciecha Caniboła, który na raty wybronił Prostacki.

Mimo bezbramkowego remisu jastrzębianie nie przystąpili do generalnego oblężenia bramki Antończyka. Gra toczyła się w środku boiska, a jedyną groźną sytuacją był w 50. minucie strzał Kamila Gorzały, który jednak nie sprawił bramkarzowi Połomii żadnych problemów. Dwie minuty później głośna tego dnia Harcerska zamilkła. Po błędzie naszej obrony w pole karne Prostackiego wpadł Dariusz Wita i pewnym strzałem otworzył wynik meczu. Radości piłkarzy Połomii nie było końca. Wynik rozsierdził gospodarzy, którzy ostro wzięli się do pracy, ale nadal niewiele z tego wynikało. W 57. minucie ponownie Pawliczek w sytuacji sam na sam nie potrafił strzałem głową pokonać Antończyka. Dwie minuty później powinno być 1:1, ale obrońca Połomii wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Krzysztofa Knesza. W 60. minucie zdenerwowany nieporadnością swoich podopiecznych Andrzej Myśliwiec wprowadził na boisko Kamila Jadacha i Witolda Wawrzyczka. Obaj wprowadzili nieco ożywienia na boisku, ale, jak się później okazało, wystarczyło to jedynie do remisu. W 69. próbkę swoich umiejętności pokazał Wawrzyczek, ale jego strzał z ponad 20 metrów Antończyk szczęśliwie wybronił. W 77. minucie pod poprzeczkę uderzał z głowy Kamil Michalczyk, ale i tym razem bramkarz Połomii zachował się bez zarzutu. Pięć minut później z rzutu wolnego w okno bramki Płomienia pocelował Gitara, ale Antończyk znów tylko sobie znanym sposobem wybronił ten strzał. Po chwili jednak był bezradny. Po dośrdokowaniu z prawej strony do piłki dopadł Michalczyk i doprowadził do remisu. W 88. minucie Adrian Kopacz miał stuprocentową okazję do zdobycia gola, ale Antończyk wybronił strzał z ostrego kąta z odległości kilku metrów. W 90. minucie gospodarze mogli odpowiedzieć na poczynania jastrzębian, ale ponad bramką z rzutu wolnego strzelał Caniboł. W doliczonym czasie gry Gieksa kilkukrotnie egzekwowała rzuty rożne, które jakimś sposobem wybijał Antończyk, broniąc swojego królestwa nie tylko przed strzałami podopiecznych Andrzeja Myśliwca, ale też... przypadkowymi uderzeniami chaotycznie grającej obrony Połomii. W 93. minucie sędzia zakończył to spotkanie. Z wyniku zdecydowanie bardziej zadowolony może być Płomień. Tymczasem przed naszymi piłkarzami wyprawa do Krzyżanowic na mecz z wiceliderem.

4 maja 2011, Jastrzębie Zdrój, 17:00
Płomień Połomia - GKS Jastrzębie 1:1 (0:0)
1:0 Dariusz Wita '52
1:1 Kamil Michalczyk '84

Płomień Połomia: 1. Marcin Antończyk - 9. Daniel Cichy, 16. Paweł Pawela, 3. Kamil Kordek, 15. Dariusz Wita - 5. Krzysztof Hudziec, 13. Damian Getler (90. 7. Patryk Pielesz), 17. Wojciech Caniboł, 10. Łukasz Herok - 6. Artur Kuczera (90. 8. Łukasz Sitek), 19. Łukasz Moczała. Trener - Rafał Kubów.

GKS Jastrzębie: 33. Szymon Prostacki - 3. Tomasz Kocerba (60. 23. Witold Wawrzyczek), 18. Kamil Michalczyk, 4. Tomasz Ciemięga, 11. Kacper Walor - 7. Kamil Gorzała, 2. Tomasz Lorenc, 26. Marcin Bednarek (4. 9. Szymon Kiełkowski), 5. Adrian Kopacz - 6. Błażej Pawliczek (60. 8. Kamil Jadach), 10. Krzysztof Knesz. Trener - Andrzej Myśliwiec.

Sędzia: Rafał Krążek (Sosnowiec).
Żółte kartki: Kamil Michalczyk (GKS Jastrzębie), Krzysztof Hudziec (Płomień Połomia).
Widzów: 500.

Galeria