28.08
(d)
27.02
(w)

05.09
(w)
06.03
(d)

12.09
(d)
13.03
(w)

19.09
(w)
20.03
(d)

26.09
(d)
20.03
(w)

30.09
(w)
27.03
(d)

04.10
(w)
03.04
(d)

10.10
(w)
10.04
(d)

17.10
(w)
17.04
(d)

24.10
(w)
28.04
(d)

06.11
(w)
01.05
(d)

14.11
(d)
08.05
(w)

21.11
(w)
15.05
(d)

28.11
(d)
22.05
(w)

02.12
(w)
29.05
(d)

05.12
(d)
05.06
(w)

12.12
(w)
12.06
(d)
GKS Jastrzębie
Strona główna
Terminarz
Tabela
Kadra
Statystyki
Puchar Polski
Galeria zdjęć
Stadion
Wiadomości
Kontakt
Historia
Historia
Poprzednie sezony
Statystyki
Najlepsi Strzelcy
1
Marek Mróz
1
Daniel Rumin
Pełne statystyki zawodników
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 1,593
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: ~patrykmiasko
Arka Gdynia - GKS Jastrzębie 1:0 (0:0)
Arka GdyniaPo emocjonującym i stojącym na wysokim poziomie meczu, pomimo ambitnej postawy naszej drużyny Arka Gdynia, po raz pierwszy w swojej historii pokonała GKS Jastrzębie. Jedyną bramkę po pięknym woleju z 18 m tuż przy słupku zdobył ligowy weteran Olgierd Moskalewicz, któremu jednakże pomogło szczęście, gdyż był to rykoszet od pleców obrońcy GKS Łukasza Pielorza. Nasi zawodnicy nie mieli szczęścia tego dnia gdyż w 24 minucie Marcin Narwojsz trafił w poprzeczkę, a w 94 minucie czasu gry po dośrodkowaniu z prawego skrzydła, Marcin Karwot główkował centymetry obok lewego spojenia bramki Witkowskiego. Chwilę póżniej sędzia zakończył mecz. Natomiast w 60 minucie po faulu na Narwojszu w polu karnym sędzia mógł podyktować dla GKS karnego. Gwoli sprawiedliwości należy dodać, że również Arka miała swoje wyśmienite okazje (m.in. sam na sam czy poprzeczka) ale jak zwykle w naszej bramce doskonale spisywał się czeski bramkarz Jakub Kafka. Dzięki temu zwycięstwu gospodarze w dalszym ciągu liczą się w walce o OE.

Na meczu obecna była liczna grupa kibiców GKS głośno dopingująca swoją drużynę, a także przedstawiciele Zarządu klubu z prezesem Langerem na czele.

10 maja 2008, 19:29 - Gdynia

Arka Gdynia - GKS Jastrzębie 1:0 (0:0)

1:0 Olgierd Moskalewicz '70

Arka Gdynia:
Norbert Witkowski - Marek Baster, Marek Szyndrowski, Michał Łabędzki, Tomasz Sokołowski - Damian Nawrocik (13, Bartosz Karwan), Dariusz Ulanowski (60, Marcin Chmiest), Bartosz Ława, Olgierd Moskalewicz, Marcin Wachowicz (85, Piotr Bazler) -Grzegorz Niciński.

GKS Jastrzębie:
Jakub Kafka - Tomasz Ciemięga, Artur Jędrzejczyk, Łukasz Pielorz, Marcin Bednarek - Bartosz Woźniak, Witold Wawrzyczek, Kamil Wilczek (46, Mariusz Adaszek), Maciej Małkowski - Marcin Narwojsz (83, Marcin Karwot), Robert Żbikowski (88, Krzysztof Rusinek).

żółte kartki: Ława, Moskalewicz, Karwan - Wawrzyczek, Woźniak, Jędrzejczyk.

sędziował: Marcin Roguski (Warszawa)
widzów: 7.000 (110 kibiców GKS)

Przed sezonem Arka Gdynia była uważana za pewniaka do awansu. To właśnie klubu z Gdyni obawialiśmy się najbardziej i nie zmieniały tej sytuacji nienajlepsze występy "Śledzi". Podobnie było także tym razem. Biorąc pod uwagę niektóre wiosenne wyniki GKS Jastrzębie oraz ostatnie pogromy urządzane przez Arkę słabszym ligowym drużynom, można było spodziewać się wszystkiego. Tymczasem Zielono-Czarno-Żółci wspierani nad Bałtykiem przez 110 kibiców toczyli z faworyzowanymi gospodarzami wyrównany bój, którego wynik gdynianie mogą uznać za szczęśliwy.

Pierwsza połowa spotkania nie zapisała się w annałach historii futbolu i obecni na stadionie GOSiR zapewne szybko o niej zapomną. Jedyną sytuacją godną podkreślenia był strzał Marcina Narwojsza w poprzeczkę bramki Arki. Po rozpoczęciu drugiej odsłony do ataku rzucili się gospodarze. Kolejno Karwan, Moskalewicz i Ulanowski marnowali sytuacje, ale jastrzębianie groźnie kontrowali. Po jednej z takich akcji faulowany w polu karnym był Narwojsz, ale sędzia Marcin Roguski z Warszawy nie podyktował jedenastki. W 69. minucie na strzał z linii pola karnego zdecydował się doświadczony Moskalewicz i po jego precyzyjnym i silnym uderzeniu Jakub Kafka mógł wyjmować piłke z siatki. Goście próbowali odrabiać straty, ale tego dnia obrona "Śledzi" była nie do przejścia. W 90. minucie spotkania Niciński mógł podwyższyć wynik. Po jego strzale piłka wylądowała na poprzeczce bramki Kafki. Ostatnią szansę na uratowanie remisu miał w 93. minucie Marcin Karwot, ale jego strzał był niecelny.

Podsumowując - GKS Jastrzębie nieźle zaprezentował się w Gdyni. Arka spotkanie musiała to spotkanie wygrać. Presja pętała nogi utytułowanym gospodarzom. To starali się wykorzystać jastrzębianie, ale w ostatecznym rozrachunku brakowało zimnej krwi. Szczególnie szkoda sytuacji Narwojsza i Karwota.

Za tydzień jastrzębianie zagrają z fatalnie spisującym się wiosną Turem Turek, który swego czasu był rewelacją ligi. Jednak postawa zespołu z Wielkopolski jest taka, jaka jest, toteż 17 maja o godz. 19.30 naszym piłkarzom winien przyświecać tylko jeden cel - zwycięstwo.

Piotr Rzepka (GKS Jastrzębie):
Gratuluję Arce trzech punktów. Wiadomo, że sympatyzuję z tym klubem od dawna, ale dzisiaj nie było żadnych taryf ulgowych. Przyjechaliśmy tu, jak wszędzie, po wygranie tego meczu. Wiedzieliśmy, że Arka ma dużo argumentów czysto piłkarskich, staraliśmy się to jakoś zniwelować. Do pewnego momentu było wiadomo, że nie pójdziemy na wymianę, ale wraz z mijającymi minutami będziemy podejmować jakieś ryzyko. Mieliśmy sytuacje bramkowe, widzieliśmy strach w oczach Arki. Tak się składa, że pojechaliśmy na mecz do Śląska, gdzie napędziliśmy Śląskowi stracha, przegraliśmy po rykoszecie, dzisiaj kolejny rykoszet. Na pewno szkoda mi tej sytuacji w końcówce, gdyby piłka poleciała w światło bramki to bramkarz nie miałby najmniejszych szans na obronienie tego strzału. Chciałem podziękować moim chłopakom przede wszystkim za serce, które zostawili na boisku, bo pokazali charakter. Mimo, że niektórzy mogli powiedzieć, że gramy już o nic, bo jest pewne utrzymanie, to jednak ta chęć pokazania się, grania coraz lepiej i dobrze wypełnienia swojego obowiązku zadecydowała o tym, że był to mecz bardzo dobry do oglądania, elementy czysto piłkarskie na poziomie zadowalającym, niestety nie zdobyliśmy żadnego punktu. Na pewno byłem dzisiaj w dziwnej sytuacji, tyle lat spędziłem na tym stadionie, ale piłka nożna ma to do siebie, że nieraz rozrzuca człowieka po świecie, ale gdybyśmy mogli coś dopisać to byłbym jeszcze bardziej zadowolony.

Robert Jończyk (Arka Gdynia):
Zgadzam się, że mecz był przyjemny dla oka ze punktu widzenia kibica, ponieważ były sytuacje, były emocje i zaskakujący scenariusz. Natomiast był to niezwykle ciężki mecz, ponieważ Jastrzębie broniło się całym blokiem pomocy i obrony. Trudno się było przebić przez tą zaporę, szukaliśmy różnych metod, musieliśmy je bardziej urozmaicić w drugiej połowie, zakończyło się to bramką. Co prawda po rykoszecie, ale winniśmy strzelić w innych sytuacjach, bardziej klarownych, których było sporo. Martwił mnie tylko brak skuteczności w tym meczu, ale jestem zadowolony ze zwycięstwa. Nieważne, czy cztery; wszyscy mnie pytali, czy czwórka to moja szczęśliwa liczba. Nie, odpowiadam, że każda liczba, ale najważniejsze to wygrany mecz. Po prostu gonimy czołówkę.

Bartosz Karwan (Arka Gdynia):
To chyba był mój najsłabszy mecz. Byłem zaskoczony, że tak szybko mam wejść na boisko, bo skutki kontuzji wciąż są odczuwalne. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że praktycznie od dwóch tygodni nie miałem kontaktu z piłką. Starałem się chociaż stałe fragmenty gry wykonywać najlepiej, jak potrafię. Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa, bo wszystkich nas kosztowało bardzo dużo sił. Ja sam nie mam już ich w ogóle, a wyobrażam sobie, co czuje reszta drużyny, bo chłopaki przecież dali z siebie chyba ze dwa razy więcej.

Black Hawk dnia maja 10 2008 22:53:18 · Drukuj
Dołącz do nas na Facebooku

JasNet
Najnowsza galeria zdjęć
Ostatni mecz
16 paĹşdziernika 2020, Nieciecza, 18:00
LKS Nieciecza - GieKSa 2:0 (1:0)
1:0 Artiom Putiwcew '11
2:0 Roman Gergel '78 (karny)
Następny mecz
23 paĹşdziernika 2020, Tychy, 18:00
GKS Tychy - GieKSa
9. kolejka - 16-18.10.2020
16.10 Bruk-Bet - GieKSa2:0
16.10 GKS Tychy - Chrobry 4:0
16.10 MiedĹş Legnica - Puszcza 1:1
16.10 Odra Opole - Radomiak 1:1
17.10 Stomil - Arka Gdynia 1:1
17.10 Łęczna - Widzew Łódź 0:0
18.10 Sandecja - Bełchatów 0:0
odw. ŁKS Łódź - Korona -:-
odw. Zagłębie - Resovia -:-
Pełny terminarz
Tabela I ligi
1. ŁKS Łódź 8 22 20:4
2. Bruk-Bet Nieciecza 8 21 14:3
3. Odra Opole 9 20 9:6
4. Arka Gdynia 8 15 13:5
5. Górnik Łęczna 6 14 10:2
6. GKS Tychy 8 14 11:6
7. MiedĹş Legnica 9 13 14:11
8. Puszcza Niepoł. 7 11 8:8
9. Widzew Łódź 9 11 7:12
10. Radomiak Radom 7 10 11:10
11. Stomil Olsztyn 9 10 7:9
12. Chrobry Głogów 8 9 9:12
13. Korona Kielce 8 9 6:11
14. Zagłębie Sosnowiec 8 7 8:7
15. GKS Bełchatów 9 7 4:10
16. Resovia RzeszĂłw 8 4 6:14
17. GKS Jastrzębie 8 1 4:15
18. Sandecja N. Sącz 9 1 5:21
Pełna tabela