0:0
(w)
1:1
(d)

2:1
(d)
2:2
(w)

1:2
(w)
1:2
(d)

1:1
(d)
0:0
(d)

2:2
(w)
3:2
(d)

1:1
(w)
03.06
(d)

2:0
(d)
07.06
(w)

1:1
(w)
12.06
(d)

1:0
(d)
17.06
(w)

4:2
(w)
20.06
(d)

1:3
(w)
27.06
(d)

1:3
(w)
01.07
(d)

1:0
(d)
04.07
(w)

2:0
(w)
11.07
(d)

2:0
(d)
16.07
(w)

2:2
(w)
19.07
(d)

2:2
(d)
25.07
(w)
GKS Jastrzębie
Strona główna
Terminarz
Tabela
Kadra
Statystyki
Puchar Polski
Galeria zdjęć
Stadion
Wiadomości
Kontakt
Historia
Historia
Poprzednie sezony
Statystyki
Najlepsi Strzelcy
8
Jakub Wróbel
7
Farid Ali
4
Damian Tront
3
Kamil Adamek
Pełne statystyki zawodników
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 1,592
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: ~benus800
Pelikan Łowicz - GKS Jastrzębie 0:1 (0:0)
Pelikan Łowicz
W końcu! Od listopada 2007 roku kibice GKS Jastrzębie musieli czekać na zwycięstwo swojej drużyny. Ostatnie zwycięstwo nasi piłkarze odnieśli w Łomży z miejscowym ŁKS. Ale fatalna seria została przerwana. Mimo tego, że Pelikan zajmował ostatnie miejsce w tabeli, był faworytem tego spotkania! Wiosną nie tylko nie przegrał meczu, ale na dodatek nie stracił do dziś bramki. Ludwikowskiego nie mogli pokonać m.in. zawodnicy Piasta Gliwice i Arki Gdynia.

Jastrzębianie pokazali charakter i dzięki wspaniałemu strzałowi w okienko Bartłomieja Grabczyńskiego wywieźli z trudnego terenu 3 punkty. Jest to wyczyn o tyle wart uwagi, iż nasi piłkarze kończyli mecz w 10, ponieważ czerwoną kartkę za faul otrzymał w 86 minucie Bartosz Woźniak.

13 kwietnia 2008, 11:15 - Łowicz

Pelikan Łowicz - GKS Jastrzębie 0:1 (0:0)

0:1 Bartłomiej Grabczyński '70

żółte kartki: Wilk, Cichoń - Pietroń, Chrabąszcz, Adaszek, Grabczyński.
czerwona kartka: Bartosz Woźniak (86' za faul).

sędziował: Tomasz Cwalina (Gdańsk).
widzów: 2100 (35 GKS)

Pelikan Łowicz:
Marcin Ludwikowski - Maciej Pastuszka, Marcin Pacan, Marcin Staniek, Josef Petřík - Przemysław Cichoń, Michał Łochowski, Adam Kardasz (60 Radosław Kowalczyk), Robert Wilk, Michał Adamczyk (67 Maciej Wyszogrodzki) - Arkadiusz Sojka (81 Przemysław Pomianowski).

GKS Jastrzębie:
Jakub Kafka - Michał Pietroń, Artur Jędrzejczyk, Łukasz Pielorz, Janusz Wrześniak (78 Marcin Bednarek) - Michał Chrabąszcz (46 Bartosz Woźniak), Mariusz Adaszek (59 Bartłomiej Grabczyński), Kamil Wilczek, Maciej Małkowski - Marcin Narwojsz, Robert Żbikowski.

Piotr Rzepka (GKS Jastrzębie):
- Na pewno jestem bardzo szczęśliwy z tych trzech punktów, bo tej wiosny bardzo ciężko nam się gra. Stwarzaliśmy sobie sytuacje nie mogliśmy ich wykorzystać. Wiadomo było, że jadąc na mecz z takim zespołem jak Pelikan, który niby jest na ostatnim miejscu, ale bilans wiosenny ma rewelacyjny to spodziewaliśmy się ciężkiego meczu. Liczyliśmy się z tym, że jedna bramka może zadecydować o zwycięstwie. Bez walki, bez wślizgów nie mogliśmy tutaj nic osiągnąć i bardzo cieszy mnie ten sukces. Moi chłopcy z całą pewnością pokazali dzisiaj, że mają charakter, że potrafią zagrać tak dobry mecz z tak dobrym przeciwnikiem, bo tabela strasznie wypacza sytuację. Jesienią graliśmy z Pelikanem mecz 10-lecia, wygraliśmy 4:3 w takich okolicznościach dość szczęśliwych, tak samo jak dzisiaj. Tu widać kawał roboty trenera, bo nie dziwię się, że takie tuzy pogubiły tu punkty i dlatego ten wynik jest dla nas aż takim sukcesem. W końcu cały zespół włożył w ten mecz kawał serca, ale na szczególne podziękowania zasługuje Bartek Grabczyński, który w zimie nie zawsze mógł trenować, dzisiaj wszedł z ławki i strzelił bramkę. Koniec to obrona Częstochowy, ale byliśmy świadkami typowego drugoligowego meczu walki. Było dużo elementów, które mogły ucieszyć trenerów, poza samym wynikiem.

Bogdan Pisz (Pelikan Łowicz):
- Był to dla nas najtrudniejszy mecz z wszystkich jakie do tej pory rozegraliśmy u siebie. Spodziewaliśmy się tego. Graliśmy tutaj do tej pory z zespołami, które przyjeżdżając do nas prowadziły grę. Dzisiaj sytuacja się zmieniła. Niektórzy zawodnicy poczuli się w roli faworyta. Być może liczyli na bardzo łatwe punkty, srodze się zawiedli, zresztą tak samo jak ja. Uważam, że zabrakło trochę zimnej krwi i wyrachowania w naszej grze. Nie potrafimy sobie poradzić ze zmasowaną obroną naszego przeciwnika. Zabrakło tutaj konsekwencji, później wkradła się lekka frustracja i zdenerwowanie co też nie pomogło zawodnikom w konstruowaniu akcji. Chcieliśmy zagrać dzisiaj kombinacyjnie, rozrzucić przeciwnika. Kompletnie nam to jednak nie wychodziło. Trudno powiedzieć z jakiego powodu. Mogę stwierdzić tylko tyle, że zagraliśmy najsłabszy mecz w tej rundzie i zbawieniem dla nas jest to, że za tydzień mamy okazję do rehabilitacji, jedziemy do Warszawy na mecz z Polonią. Myślę, że wrócimy w lepszych nastrojach niż jesteśmy dzisiaj.

Kamil Wilczek (GKS Jastrzębie):
- To na pewno nie był łatwy mecz. Tutaj remisowały takie drużyny jak Piast. Pelikan zdołał zremisować z Wisłą Płock, to nie jest drużyna do bicia, która już spadła z ligi. Z pewnością będą jeszcze groźni i do końca będą walczyli o utrzymanie. To samo pokazali dzisiaj. Naprawdę nie mieliśmy łatwo. Strzeliliśmy taką bramkę z niczego. Ciężko było nam cokolwiek w Łowiczu stworzyć.

Robert Żbikowski (GKS Jastrzębie):
- Patrząc na to w ten sposób, że nasze ostatnie mecze nie były, powiedzmy, najlepsze wynikowo, bo gra była dosyć dobra, ale to wynik idzie w świat. Dzisiaj postanowiliśmy cofnąć się i czekać na ruch przeciwnika. Pelikan nie przegrał jeszcze meczu, nawet nie stracił bramki, ale dzisiaj udało nam się przerwać ich passę. Zdobyliśmy bramkę i wygrywamy. Końcówka bardzo ciężka bo graliśmy jednego mniej.

Marcin Ludwikowski (Pelikan Łowicz):
- Bardzo ciężkie spotkanie dla nas. Chcieliśmy dzisiaj zdobyć trzy punkty i myśleć jeszcze realnie o utrzymaniu. Teraz nasz cel troszeczkę się oddalił. Zostało jeszcze parę spotkań, będziemy się starali i walczyli o punkty do końca.

Michał Łochowski (Pelikan Łowicz):
- Nie wyszedł nam dzisiejszy mecz. Na pewno nie takiego wyniku się spodziewaliśmy. Wychodziliśmy na murawę i zakładaliśmy, że wygramy. Tym bardziej, że znaliśmy wyniki wczorajszych meczy i wygrana dawała nam kontrakt z tamtymi drużynami. Niestety nie udało się. Zagraliśmy dzisiaj bojaźliwie, bez pomysłu. To się zemściło. Drużyna Jastrzębia niczym nas nie zaskoczyła, po prostu wiedzieliśmy, że przyjadą i będą się bronić na swojej połówce, ale nie mogliśmy znaleźć sposobu na zdobycie chociażby jednej bramki.

Robert Wilk (Pelikan Łowicz):
- Mecz wyrównany. Goście zdobyli przypadkową bramkę i wygrali, ale z przebiegu meczu to ani jedna ani druga drużyna nie miała przewagi nie stworzyła sobie sytuacji.

akrat dnia kwiecień 13 2008 13:46:09 · Drukuj
Dołącz do nas na Facebooku

JasNet
Najnowsza galeria zdjęć
Ostatni mecz
7 marca 2020, Jastrzębie Zdrój, 15:00
GieKSa - Radomiak 3:2 (0:0)
0:1 Patryk Mikita '56
0:2 Patryk Mikita '68 (karny)
1:2 Marek Mróz '77
2:2 Kamil Jadach '80
3:2 Farid Ali '82
Następny mecz
3 czerwca 2020, Jastrzębie Zdrój, 18:10
GieKSa - Warta Poznań
23. kolejka - 02-04.06.2020
03.06 GieKSa - Warta -:-
02.06 Miedź - Stal Mielec -:-
02.06 Stomil - Chrobry -:-
02.06 Puszcza - Chojnice -:-
02.06 Nieciecza - Wigry -:-
02.06 Bełchatów- Sandecja -:-
03.06 Olimpia - Podbeskidzie -:-
04.06 Radomiak - Odra -:-
04.06 Tychy - Zagłębie -:-
Pełny terminarz
Tabela I ligi
1. Podbeskidzie 22 43 42:21
2. Warta Poznań 22 43 36:20
3. Stal Mielec 22 41 35:21
4. Radomiak 22 36 32:29
5. GKS Jastrzębie 22 34 33:27
6. Miedź Legnica 22 34 34:30
7. Ol. Grudziądz 22 34 36:36
8. GKS Tychy 22 31 43:36
9. Bruk-Bet Nieciecza 22 29 32:24
10. Zagł. Sosnowiec 22 29 33:36
11. Sandecja N. Sącz 22 29 33:37
12. Stomil Olszyn 22 29 20:27
13. Chrobry Głogów 22 26 26:35
14. Puszcza N. 22 26 21:30
15. GKS Bełchatów 22 25 24:28
16. Odra Opole 22 23 19:29
17. Wigry Suwałki 22 19 18:37
18. Chojniczanka 22 19 31:45
Pełna tabela