0:0
(w)
1:1
(d)

2:1
(d)
2:2
(w)

1:2
(w)
1:2
(d)

1:1
(d)
0:0
(d)

2:2
(w)
3:2
(d)

1:1
(w)
03.06
(d)

2:0
(d)
07.06
(w)

1:1
(w)
12.06
(d)

1:0
(d)
17.06
(w)

4:2
(w)
20.06
(d)

1:3
(w)
27.06
(d)

1:3
(w)
01.07
(d)

1:0
(d)
04.07
(w)

2:0
(w)
11.07
(d)

2:0
(d)
16.07
(w)

2:2
(w)
19.07
(d)

2:2
(d)
25.07
(w)
GKS Jastrzębie
Strona główna
Terminarz
Tabela
Kadra
Statystyki
Puchar Polski
Galeria zdjęć
Stadion
Wiadomości
Kontakt
Historia
Historia
Poprzednie sezony
Statystyki
Najlepsi Strzelcy
8
Jakub Wróbel
7
Farid Ali
4
Damian Tront
3
Kamil Adamek
Pełne statystyki zawodników
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Użytkowników Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 1,592
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: ~benus800
GKS Jastrzębie - Górnik Pszów 5:0 (0:0)
Górnik Pszów
Piłkarze GieKSy efektownie pożegnali się z Harcerską. W ostatnim meczu ligowym rozgrywanym w tym roku na Stadionie Miejskim podopieczni trenera Grzegorza Łukasika rozbili Górnik Pszów 5:0. Co ciekawe, worek z golami rozwiązał się dopiero po godzinie gry, choć jeszcze przed przerwą jastrzębianie powinni wysoko prowadzić, ale bramka Daniela Szkuty była jak zaczarowana. Dwa trafienia na swoje konto zapisał Paweł Gryta, a po jednym dołożyli Mateusz Wrana, Tomasz Musioł i Paweł Sękowski. Tym samym jastrzębianie utrzymali pozycję lidera IV ligi, ale wciąż w grze pozostaje Iskra Pszczyna, która dziś wygrała 2:1 w Raciborzu. Za tydzień nasz zespół pojedzie do Żywca na zaległy mecz z września.

Dawno temu Demis Roussos śpiewał, jakie to smutne są pożegnania. W sobotnie popołudnie piłkarze GieKSy postanowili przełamać ten stereotyp i powiedzieć Harcerskiej "do widzenia" za mijający rok w zupełnie innym stylu. Efektownie, z przytupem i na piątkę. Dosłownie na piątkę. Podopieczni trenera Grzegorza Łukasika przytrzymali swoich sympatyków w niepewności, ale jak już włączyli piąty bieg i zaczęli strzelać, to skończyli na pięć do zera.

Pierwszy sygnał do ataku na ekipę Górnika Pszów dał w 13. minucie Kamil Gorzała, który kąśliwie uderzył w dolny róg bramki Daniela Szkuty. Golkiper gości wybił ten strzał na rzut rożny. Niedługo potem wynik otworzył mógł Piotr Pacholski, ale nie wykorzystał zamieszania przed linią bramkową Górnika i ostatecznie futbolówka minimalnie minęła słupek. To jednak nic w porównaniu z sytuacją, która miała miejsce kilkadziesiąt sekund później, gdy Kamil Szymura dwukrotnie w ciągu kilku sekund trafił w poprzeczkę, a Szkuta powoli mógł zacząć wierzyć, że ktoś zaczarował mu bramkę. Chwilę potem jastrzębianie popisali się ładną akcją na połowie gości, a po wymianie podań piłka ostatecznie trafiła do Bartosza Hajczuka, którego nieprzepisowo zatrzymał Marcin Widenka, po czym otrzymał żółtą kartkę. Kilka minut szalonego naporu gospodarzy zakończył kocioł pod bramką Pszowa z 17. minuty, kiedy to strzał Pacholskiego w ostatniej chwili zablokował rozpaczliwie interweniujący zawodnik gości. Po tych czterech minutach oblężenia podopieczni Łukasika wyraźnie spuścili z tonu. Goście otrząsnęli się i na kolejną dobrą sytuację ze strony GieKSy trzeba było czekać aż do 38. minuty, gdy jastrzębianie znów podkręcili tempo. Dośrodkowana z ostrego kąta piłka po rykoszecie odbiła się od poprzeczki bramki Pszowa, a chwilę później Damian Tront uderzył ponad bramką. Dwie minuty później sporo wolnej przestrzeni w polu karnym miał Bartosz Hajczuk, który chciał podać na czystą pozycję do Patryka Dudzińskiego, ale dośrodkowanie w ostatniej chwili wybił obrońca gości. W 43. minucie wynik ponownie otworzyć mógł Piotr Pacholski, ale dwukrotnie w ciągu kilku sekund nie dał rady pokonać Szkuty. W samej końcówce gola strzelić powinien był Dudziński, jednak w sytuacji sam na sam uderzył ponad poprzeczką. Co ciekawe, w tej sytuacji sędzia boczny dopatrzył się spalonego, ale główny kazał Kaszalotowi grać dalej.

Liczbą podbramkowych szans z pierwszej połowy piłkarze GieKSy mogliby zapewne obdzielić całą szesnastą kolejkę spotkań czwartej ligi. Co jednak ciekawe, gdy nieco zwolnili tempo gry i tym uśpili rywali, to w końcu weszło. Po godzinie bicia głową w mur do akcji wkroczył Mateusz Wrana, który wykorzystał centrę Kamila Gorzały z rzutu rożnego. W tym momencie z trybun i ławki rezerwowych gospodarzy dało się usłyszeć głośny oddech ulgi. Teraz miało być już z górki i... tak właśnie się stało. W 72. minucie padła druga bramka. Gorzała popisał się świetnym podaniem na wolne pole do Tomasza Kocerby, który dośrodkował wzdłuż linii bramkowej, a piłkę do siatki wpakował wprowadzony w drugiej połowie Paweł Gryta. Chwilę później ten sam zawodnik mógł ponownie wpisać się na listę strzelców, ale po jego technicznym strzale futbolówka trafiła w słupek, a nikt z jego kolegów nie pofatygował się, aby ją dobić. W 79. minucie Szkutę ponownie uratował słupek, tym razem po uderzeniu Tomasza Kocerby. Szczęście opuściło ekipę z Pszowa ostatecznie w 83. minucie, a worek z bramkami rozwiązał Paweł Gryta, który wykorzystał silne dośrodkowanie Kamila Dudy. Kilkadziesiąt sekund później Górnik stworzył sobie jedyną godną odnotowania szansę, ale w sytuacji sam na sam lepszy okazał się Mateusz Deege. To szybko zemściło się na Pszowie, a w roli katów wystąpili dopiero co wprowadzeni na murawę rezerwowi. Czwartego gola zdobył Tomasz Musioł, a próbujący ratować kolegów obrońca Górnika o mało nie rozerwał siatki swojej własnej bramki. W samej końcówce wynik na pięć do zera ustalił Paweł Sękowski, zdobywając swojego pierwszego gola w barwach GieKSy. Brawo panowie, to było zasłużone zwycięstwo. Mamy lidera. Nie oddamy go co najmniej do marca.

16 listopada 2013, Jastrzębie Zdrój, 13:00
GKS 1962 Jastrzębie - Górnik Pszów 5:0 (0:0)
1:0 Mateusz Wrana '60
2:0 Paweł Gryta '72
3:0 Paweł Gryta '83
4:0 Tomasz Musioł '87
5:0 Paweł Sękowski '89

GKS Jastrzębie: 26. Mateusz Deege - 2. Tomasz Lorenc, 4. Piotr Pacholski, 17. Kamil Szymura, 11. Mateusz Wrana - 3. Tomasz Kocerba, 7. Kamil Gorzała, 20. Damian Tront (80. 13. Tomasz Musioł), 10. Bartosz Hajczuk (74. 9. Kamil Duda) - 16. Patryk Dudziński (86. 14. Paweł Sękowski), 8. Kamil Jadach (53. 18. Paweł Gryta). Trener - Grzegorz Łukasik.

Górnik Pszów: 39. Daniel Szkuta - 2. Kamil Kaczmarczyk (75. 19. Bartosz Ochyj), 4. Marcin Widenka, 5. Krzysztof Sikora, 6. Dawid Dąbek - 7. Radosław Szpak, 9. Daniel Szczepan, 10. Dariusz Mańka (75. 18. Tomasz Wardęga), 14. Paweł Krótki - 15. Bartosz Stawarski, 17. Jacek Kwiatoń. Trener - Tomasz Gajewski.

sędzia: Bogdan Drobot (Katowice)
żółte kartki: Widenka, Sikora



Galeria

akrat dnia listopad 16 2013 15:28:48 5 Komentarzy · 17050 Czytań · Drukuj
Komentarze
anarchia70 dnia listopad 17 2013 01:23:42
Mogło być różnie, ale czułem, że jak w końcu strzelą pierwszą bramkę, to następne się sypną. Z 9. Kamil Duda w końcówce meczu ładne rajdy na bramkę prawą stroną robił. Brawa dla piłkarzy, jeszcze nie odpuszczamy w Żywcu i czekamy na wiosnę.
TomaszN dnia listopad 17 2013 09:54:22
http://sport.nowiny.pl/sport/95158-gks-1962-jastrzebie-ts-gornik-pszow-na-poczatek-wiosny-zobacz-wideo.html
carbone dnia listopad 17 2013 14:25:01
super zmiany - 3 zawodnikow wchodzących zdobywa bramki, tylko taka moja uwaga Tront jak schodził to sie dopiero zorientowałem że byl na boisku.. moim zdaniem Musioł jest lepszym zawodnikiem i to jego widzialbym obok Gorzaly w Żywcu, to samo Hajczuk zupelnie niewidoczny
kamblak dnia listopad 17 2013 16:52:10
do carbone widze kolego że albo na piłce się nie znasz albo na mecz rzadko chodzisz jeżeli uważasz Musioła lepszego od Tronta. Damian jest nie porównywalnie lepszy on ma ogromny talent jak żaden inny zawodnik w Jastrzębiu a Musioł nic do niego nie mam ale w tym sezonie dobrze zagrał tylko połówkę w Jasienicy a jak byleś w Pszczynie to chyba widziałeś co on zagrał wyglądało to jak by nigdy w piłkę nie grał ba nie wiedział o co w niej chodzi i potwierdzi ci to każdy nasz zawodnik trener a tak na marginesie to defensywnych pomocników zawsze najmniej widać na boisku.
cor dnia listopad 17 2013 16:59:24
Do wszystkich hejterów: drużyna zdobyła w rundzie 39 punktów i prawie 50 bramek tracąc zaledwie 7 cieszmy się więc dorobkiem i wspierajmy chłopaków, którzy kokosów za tą grę nie zbijają. Nie da się grać tak aby zawsze wszystko wychodziło nawet Messi ma czasem gorszy dzień. A swoją drogą to kolega carbone chyba rzeczywiście na inne mecze chodzi jeśli twierdzi że Tront czy Hajczuk grają słabo - z resztą w tym zespole trudno znaleźć kogoś kto by znacznie poziomem odstawał od reszty.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Dołącz do nas na Facebooku

JasNet
Najnowsza galeria zdjęć
Ostatni mecz
7 marca 2020, Jastrzębie Zdrój, 15:00
GieKSa - Radomiak 3:2 (0:0)
0:1 Patryk Mikita '56
0:2 Patryk Mikita '68 (karny)
1:2 Marek Mróz '77
2:2 Kamil Jadach '80
3:2 Farid Ali '82
Następny mecz
3 czerwca 2020, Jastrzębie Zdrój, 18:10
GieKSa - Warta Poznań
23. kolejka - 02-04.06.2020
03.06 GieKSa - Warta -:-
02.06 Miedź - Stal Mielec -:-
02.06 Stomil - Chrobry -:-
02.06 Puszcza - Chojnice -:-
02.06 Nieciecza - Wigry -:-
02.06 Bełchatów- Sandecja -:-
03.06 Olimpia - Podbeskidzie -:-
04.06 Radomiak - Odra -:-
04.06 Tychy - Zagłębie -:-
Pełny terminarz
Tabela I ligi
1. Podbeskidzie 22 43 42:21
2. Warta Poznań 22 43 36:20
3. Stal Mielec 22 41 35:21
4. Radomiak 22 36 32:29
5. GKS Jastrzębie 22 34 33:27
6. Miedź Legnica 22 34 34:30
7. Ol. Grudziądz 22 34 36:36
8. GKS Tychy 22 31 43:36
9. Bruk-Bet Nieciecza 22 29 32:24
10. Zagł. Sosnowiec 22 29 33:36
11. Sandecja N. Sącz 22 29 33:37
12. Stomil Olszyn 22 29 20:27
13. Chrobry Głogów 22 26 26:35
14. Puszcza N. 22 26 21:30
15. GKS Bełchatów 22 25 24:28
16. Odra Opole 22 23 19:29
17. Wigry Suwałki 22 19 18:37
18. Chojniczanka 22 19 31:45
Pełna tabela