28.08
(d)
27.02
(w)

05.09
(w)
06.03
(d)

12.09
(d)
13.03
(w)

19.09
(w)
20.03
(d)

26.09
(d)
20.03
(w)

30.09
(w)
27.03
(d)

04.10
(w)
03.04
(d)

10.10
(w)
10.04
(d)

17.10
(w)
17.04
(d)

24.10
(w)
28.04
(d)

06.11
(w)
01.05
(d)

14.11
(d)
08.05
(w)

21.11
(w)
15.05
(d)

28.11
(d)
22.05
(w)

02.12
(w)
29.05
(d)

05.12
(d)
05.06
(w)

12.12
(w)
12.06
(d)
GKS Jastrzębie
Strona główna
Terminarz
Tabela
Kadra
Statystyki
Puchar Polski
Galeria zdjęć
Stadion
Wiadomości
Kontakt
Historia
Historia
Poprzednie sezony
Statystyki
Najlepsi Strzelcy
1
Marek Mróz
1
Daniel Rumin
Pełne statystyki zawodników
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?
Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 1,593
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: ~patrykmiasko
Zasłużony remis w szlagierze 2 kolejki spotkań.
Polonia WarszawaGKS Jastrzębie:
Kafka - Woźniak, Grabczyński, Jędrzejczyk, Wrześniak, Wawrzyczek, Foszmańczyk (85' Rusinek), Adaszek, Sałek (77' Chrabąszcz), Narwojsz (67' Wojciechowski), Żbikowski

Polonia Warszawa:
Majdan, Konieczny, Pawlak, Wędzyński (72' Piątek), Zasada (87' Bąk), Broniewicz, Kosmalski, Michalski, Sedlacek, Kuzera, Mąka (46' Gilewicz)

sędzia: Erwin Paterek (Lublin)

5' Fantastyczna obrona Majdana po strzale Żbikowskiego.
6' Niestety powtórka z Łomży czyli 0-1. Akcja po prawej stronie, bardzo głębokie dośrodkowanie, Maka zgrywa do środka, a Kosmalski z lewej nogi w długi rog.
8' 1-1. Majdan ponownie fantastycznie obroni strzał Żbikowskiego, ale wobec dobitki Fossy był bezradny.
12' Wolej z 18 metra był odrobine niecelny. Zasłoniety Majdan nawet nie drgnał.
18' Dośrodkowanie z 40 metrów, wolej Kuzery niecelny
22' Polonia w głębokiej defensywie, ma problem z wyjsciem z połowy.
32' Po błędzie Broniewicza strzał Narwojsza o centymetry mija bramke Polonii.
32' 1-2 Crossowe podanie Sedlacka z 40 metrów idealnie do Mąki, który z 7 metrów uderza z woleja. Kafka bez szans.
40' Marcin Narwojsz! i mamy ponownie remis!!!

Koniec 1 połowy.

46' Sygnalizowany strzal Wędzyńskiego.
48' Broniewicz zgrał do... Sałka. Niestety starzał pomocnika GKS-u niecelny.
55' Narwojsz kapitalnie uderza z 20 metrow. Strzal przechodzi minimalnie nad poprzeczka. Szkoda.
60' Po podaniu Kosmalskiego z 5 metrów główkowal Konieczny. Kafka z trudem wybija na róg.
70' Kolejny błąd Broniewicza nie wykorzystany przez GKS.
71' Strzal na bramkę Polonii z 70 metrow!!! Majdan był wysuniety, ale strzał niecelny.
79' Podwójna akcja z udziałem Gilewicza w naszym polu karnym. Najpierw rzut rozny, a po rożnym kolejna świetna interwencja Kafki.
85' Ładny rajd Piątka zakończony kąśliwym strzałem na bramkę Kafki.
88' Mogliśmy być w niebie, ale Majdan ratuje 1 punkt dla Polonii!!!
90' Sędzia dolicza 3 minuty.

90'+1 Urywamy się ze stryczka! Mariusz Pawlak trafia w poprzeczkę!
90'+2 Druga zółta i w konsekwencji czerwona kartka dla Kuzery.
KONIEC MECZU


Przed spotkaniem taki rezultat uznano by za niespodziankę, ale rywalizację na boisku w zupełności odzwierciedla końcowy wynik. GKS zremisował u siebie z Polonią 2:2, Wspaniały wynik po fantastycznej grze i dramaturgii a'la Hitchckok!
Gratulujemy i dziekujemy piłkarzom i trenerom.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz z Polonią Warszawa dostarczył nam oczekiwanych emocji. Nas stadionie pojawiło się jeszcze więcej widzów niż z ŁKS Łomża.
Tym razem nasi piłkarze nie byli już tak stremowani jak tydzień wcześniej. Sam mecz jednak rozpoczął się podobnie jak poprzedni od szybkiej straty bramki. Nasi obrońcy nie upilnowali w polu karnym najlepszego w tym meczy zawodnika Poloni - Kosmalskiego i ten strzałem w długi róg umieścił piłkę w bramce.
Juz po 3 minutach nastąpiło wyrównanie. Można powiedzieć, że przy tej bramce największą rolę odegrał Robert Żbikowski - wychodząc sam na sam z bramkarzem oddał silny strzał, który jednak obronił Majdan. Odbita piłka trafiła do Foszmańczyka a ten z zimną krwią wpakował ją do bramki.
W dalszej części gry obie drużyny miały sytuacje do zdobycia bramki. Najlepszą dla GKS-u zmarnował Marcin Narwojsz, który przestrzelił mając piłkę 10 metrów przed bramką.
W 40 min. Polonia znowu wychodzi na prowadzenie - po dośrodkowaniu Sedlacka, 18 letni Mąka pakuje piłkę do siatki.
Nasi piłkarze nie załamali się jednak takim obrotem sprawy - ponownie doskonale w polu karnym znalazł się Marcin Narwojsz i strzałem przy prawym słupku zdobył drugą bramkę

W drugiej połowie to Polonia Warszawa miała więcej sytuacji do zdobycia bramki. W pierwszych 15 minutach tej części gry zarysowała się przewaga Warszawiaków, nasi piłkarze stwarzali także sytuacje. Wynik meczu jednak nie ulegał zmianie już do końca. Polonia Warszawa nie pokazała w tym meczu, że jest drużyną z aspiracjami na I ligę, trzeba jednak powiedzieć że skutecznie jej w tym przeszkodzili nasi piłkarze, którzy zagrali na wysokim poziomie.

W najbliższą środę nasz zespół wyjeżdża na mecz do Opola z tamtejszą Odrą (godz. 19.00)
a za tydzień na nasz stadion zawita Motor Lublin z liczną grupą kibiców - na mecz tego zespołu w Gliwicach przyjechało 300 kibiców z Lublina !!!

Zarząd klubu informuje, że podczas meczu z Motorem nie będzie otwarta kasa od strony Harcerskiej, dlatego uprasza się o wczesniejsze przybycie na stadion tak aby wszyscy zdążyli wejść na to spotkanie !

cor


Piotr Rzepka (GKS Jastrzębie):
Cieszę się, że na nasze mecze przychodzi tyle ludzi i mam nadzieje, ze będzie przychodzić jeszcze więcej. Dla nas możliwość gry z takim rywalem jakim jest Polonia Warszawa jest dużym wyróżnieniem i możliwością do szybszej nauki, bo my jesteśmy nadal na etapie nauki. Myślę, że jak będziemy robić postępy w tak szybkim tempie to za niedługo będziemy sprawiać więcej przyjemności kibicom.
Mecz uważam był na bardzo fajnym poziomie, mógł zadowolić nawet tych, którzy szukają tylko negatywów w piłce nożnej. Było tez wiele sytuacji, mogliśmy coś jeszcze strzelić i Polonia także mogła strzelić. Wiadomo, że patrzymy subiektywnie, przeciwnik widział swoje zwycięstwo, a my swoje i na tym polega piękno piłki nożnej i w ogóle sportu. Nas q końcówce kompletnie nie obchodził remis, chcieliśmy wygrać to spotkanie i dlatego wprowadziłem jeszcze jednego napastnika. Na pewno to spotkanie jednym słowem można ocenić pozytywnie.


Waldemar Fornalik (Polonia Warszawa):
Na pewno było to bardzo ciekawe spotkanie. Chociażby z tego powodu, że padły cztery bramki, a i sytuacji było dużo.
Wiedzieliśmy, ze będzie to trudny przeciwnik, teren mimo że beniaminek. Wygrana Jastrzębie w pierwszym meczu więc nie jest łatwo zdominować taki zespół jak GKS.
Mimo wszystko uważam jednak, że nadarzyła się taka okazja by to spotkanie wygrać. Beniaminek naprawdę pokazał nieustępliwą, twardą piłkę, ale nie mniej jednak straciliśmy frajerskie bramki, a przełomowym momentem była sytuacja po której mogło być 3:1 dla nas kiedy to na spalonym był Kuzera, a chwilę potem zrobiło się 2:2. Moja opinia jest jednak taka, że zostawiliśmy te dwa punkty w Jastrzębiu.

Twierdza Jastrzębie nadal pozostaje niezdobyta. Tym razem nie udało się jej zdobyć naszpikowanej asami Polonii Warszawa. Ostatni raz przed własną publicznością GKS przegrał 13 maja 2006 roku z Miedzią Legnica.
Zwycięstwo z drugoligowym beniaminkiem okazało się za trudne nawet dla faworyzowanej Polonii Warszawa. Mecz rozpoczął się od szybkiego prowadzenia dwukrotnych mistrzów Polski. W 5. min znakomitą akcję gości zainicjował Mariusz Zasada, podając w pole karne. Daniel Mąka przedłużył piłkę do króla strzelców poprzedniego sezonu Jacka Kosmalskiego, a ten precyzyjnym strzałem lewą nogą umieścił ją przy słupku. Ale już trzy minuty później gospodarze odpowiedzieli zabójczą kontrą! O ile przy strzale wychodzącego na czystą pozycję Roberta Żbikowskiego golkiper "Czarnych Koszul" Radosław Majdan zdołał jeszcze odbić piłkę, o tyle przy dobitce rozpędzonego Tomasza Foszmańczyka był bezradny. Kolejne minuty to dominacja dojrzale grających warszawian. Po półgodzinie gry GKS mógł prowadzić, jednak Marcin Narwojsz w sytuacji jeden na jeden wystraszył się chyba Majdana i niemiłosiernie spudłował. W 35. min Mąka, strzelając gola płaskim wolejem, dał sygnał do kolejnej wymiany ciosów. Skuteczną ripostą popisał się tym razem antybohater wcześniejszej akcji - Narwojsz. Wykorzystał podanie Wojciecha Sałka.

- Nie umniejszając wartości twardo grającego beniaminka, nie możemy tracić tak frajerskich bramek - komentował trener Polonii Waldemar Fornalik. W drugiej połowie największym wydarzeniem było pojawienie się na murawie powracającego po latach pobytu w Austrii byłego reprezentanta Radosława Gilewicza. Napastnik stołecznego klubu niczym jednak nie zachwycił. Tempo meczu w tej części gry wyraźnie spadło, a obie jedenastki koncentrowały się przede wszystkim na zabezpieczaniu tyłów.

W samej końcówce debiutujący w jastrzębskiej bramce Czech Jakub Kafka uchronił gospodarzy przed porażką, popisując się doskonałą paradą po strzale głową Krzysztofa Michalskiego. - Nie sądzę, żebym to ja uratował ten korzystny wynik. Zapracował na to cały zespół. Ja zrobiłem wyłącznie to, co do mnie w tym momencie należało - skromnie stwierdził Czech. Mógł zagrać, bo jego certyfikat dotarł z federacji austriackiej (via PZPN) dopiero w piątkowe południe.

Zadowolenia z remisu nie ukrywał trener GKS-u Piotr Rzepka. - Dla mojego zespołu sama gra z takim przeciwnikiem jest dużym wyróżnieniem, możliwością nauki, bo przecież my ciągle jesteśmy na etapie zdobywania doświadczeń. Myślę, że jak będziemy robić postępy w takim tempie, to możemy sprawić jeszcze większą przyjemność sobie i fanom. Uważam, że mecz stał na wysokim poziomie i mógł zadowolić nawet najbardziej wybrednych kibiców. Dążyłem do zwycięstwa, czego dowodem było wprowadzenie pod koniec dodatkowego napastnika. Nie udało się, ale i tak wynik oceniam pozytywnie. W zupełnie innym nastroju był trener Fornalik. - Ten rezultat przyjmuję raczej jako stratę dwóch, a nie zdobycz jednego punktu.

Dodajmy, że za zwycięstwo w tym meczu gospodarze mieli obiecaną dodatkową premię w wysokości 1500 zł dla każdego zawodnika. Może uda się ją zgarnąć w następnym meczu?

GKS Jastrzębie 2 (2)

Polonia Warszawa 2 (2)

Bramki: 0:1 Kosmalski (5.), 1:1 Foszmańczyk (8.), 1:2 Mąka (35.), 2:2 Narwojsz (40.).

GKS: Kafka - Woźniak, Grabczyński, Jędrzejczyk Ż, Wrześniak, - Wawrzyczek, Foszmańczyk (85. Rusinek), Adaszek, Sałek (77. Chrabąszcz) - Narwojsz (68. Wojciechowski Ż), Żbikowski.

Polonia: Majdan - Michalski, Broniewicz, Konieczny, Sedlacek - Kuzera Ż, CZ, Pawlak, Wędzyński (72. Piątek), Zasada (88. Bąk) - Mąka Ż (46.Gilewicz), Kosmalski.

Sędziował: Erwin Paterek (Lublin). Widzów: 6500.


Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice

















































Inna galeria::
http://sportowefakty.pl/galeria/index.php?k=3&p=9&g=1066


Black Hawk dnia sierpnia 04 2007 19:14:19 · Drukuj
Dołącz do nas na Facebooku

JasNet
Najnowsza galeria zdjęć
Ostatni mecz
16 paĹşdziernika 2020, Nieciecza, 18:00
LKS Nieciecza - GieKSa 2:0 (1:0)
1:0 Artiom Putiwcew '11
2:0 Roman Gergel '78 (karny)
Następny mecz
23 paĹşdziernika 2020, Tychy, 18:00
GKS Tychy - GieKSa
9. kolejka - 16-18.10.2020
16.10 Bruk-Bet - GieKSa2:0
16.10 GKS Tychy - Chrobry 4:0
16.10 MiedĹş Legnica - Puszcza 1:1
16.10 Odra Opole - Radomiak 1:1
17.10 Stomil - Arka Gdynia 1:1
17.10 Łęczna - Widzew Łódź 0:0
18.10 Sandecja - Bełchatów 0:0
odw. ŁKS Łódź - Korona -:-
odw. Zagłębie - Resovia -:-
Pełny terminarz
Tabela I ligi
1. ŁKS Łódź 8 22 20:4
2. Bruk-Bet Nieciecza 8 21 14:3
3. Odra Opole 9 20 9:6
4. Arka Gdynia 8 15 13:5
5. Górnik Łęczna 6 14 10:2
6. GKS Tychy 8 14 11:6
7. MiedĹş Legnica 9 13 14:11
8. Puszcza Niepoł. 7 11 8:8
9. Widzew Łódź 9 11 7:12
10. Radomiak Radom 7 10 11:10
11. Stomil Olsztyn 9 10 7:9
12. Chrobry Głogów 8 9 9:12
13. Korona Kielce 8 9 6:11
14. Zagłębie Sosnowiec 8 7 8:7
15. GKS Bełchatów 9 7 4:10
16. Resovia RzeszĂłw 8 4 6:14
17. GKS Jastrzębie 8 1 4:15
18. Sandecja N. Sącz 9 1 5:21
Pełna tabela